*Doris*
Zadomowiona(y)
Dziewczyny, póki jeszcze jestem, to wam coś napiszę. Wiem, że niektórzy lekarze - szczególnie ci z NFZ-tu - nie chą wypisywać zwolnień po terminie albo na dwa tygodnie przed terminem i karzą iść na macierzyński. I chciałam was przestrzec, żebyście nie brały macierzyńskiego wcześniej, bo to jest tylko wasze prawo, a nie obowiązek i jeśli tak zrobicie, to stracicie dwa tygodnie zasiłku.
W razie czego możecie się kłócić z lekarzem, że nie będziecie brać macierzyńskiego przed terminem, a jeśli to na niego nie zadziała, to idźcie do jakiegoś innego lekarza (np. internisty) i powiedzcie, że źle się czujecie, że kręgosłup boli, głowa pęka, itp. Mam nadzieję, że nie będziecie musiały uciekać się do takich sposobów, ale na wszelki wypadek piszę, może którejś z was się przyda.
W razie czego możecie się kłócić z lekarzem, że nie będziecie brać macierzyńskiego przed terminem, a jeśli to na niego nie zadziała, to idźcie do jakiegoś innego lekarza (np. internisty) i powiedzcie, że źle się czujecie, że kręgosłup boli, głowa pęka, itp. Mam nadzieję, że nie będziecie musiały uciekać się do takich sposobów, ale na wszelki wypadek piszę, może którejś z was się przyda.
, Ja mam za sobą ciężką nockę ( zgaga) o 4.30 wstałam żeby sobie sody zrobić no bo nie mogłam spać
. Byłam dzisiaj u siebie w pracy, wyniki krwi i moczu ok, podbiłam leg. ubezp - bo musi być co miesiąc, odebrałam pit, wróciłam, nasmażyłam placków ziemniaczanych, objadłam się i czekam na karę ( zgaga)
, ze zwolnieniem nie mam problemu no bo mój gin to znajomy z pracy, jeden problem mi odpada ale słyszałam o takich trudnościach. Widzę, że weszłam dzisiaj w 37 tydz
, oj oj jak blisko:-)



Ty to nasz anioł stróż jesteś