• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Marcóweczki 2011

also ja mam tak samo z jedzeniem, ostatnio prawie na wszystko ochotę i wcinam jak opętana, śledzie z batonikiem:/ w ciąży z synkiem nie przejmowałam się kg, potem i tak mi spadło, ale teraz jakoś mnie te dodatkowe kilogramy przerażają i co bym nie zjadła, to mam wyrzuty sumienia.

poziomki czekamy na wieści po usg:)

temat dzisiaj był jak na mój ból głowy za ciężki, a i ogólnie unikam go jak ognia, bo zawsze mnie to wszystko bardzo denerwuje. dlatego też nie wypowiadałam się, co o tym sądzę;)
Żeby było czarno na białym, to moje przekonania podobne są do myśli Bosej, a ona to tak dosadnie i dobrze napisała, że powtarzać się chyba nie muszę. co do in vitro, to jestem jak najbardziej za. wiem, co to znaczy pragnąć dziecka z całych sił i nie móc go mieć, to jest wielka tragedia dla takich rodziców i jeżeli istnieje jakakolwiek inna możliwość na posiadanie tego upragnionego potomka, to niech próbują wszystkiego.
 
reklama
tulip - ja też tylko szybko potwierdzę że nie spotkałam jeszcze księdza, który odmówiłby pogrzebu dziecka z poronienia. Moje dwie przyjaciółki straciły dzieciaczki w 5 miesiącu i obie pochowały dzieci na cmentarzu, był ksiądz, msza i wszystko co trzeba.

Co do zakonnic i księży prowadzących religię w szkołach...echh...no tu jest jeszcze wiele do zrobienia. Opowiem Wam jedna śmieszną historię. Ja sama skończyłam wydział teologii i miałam praktyki w szkole. Luźna ze mnie dziewczynka, więc prowadziłam zajęcia często w bojówkach i bluzie z kapturem. Niejednokrotnie dziewczęta w gimnazjum wprowadzały mnie w zakłopotanie swoimi makijażami i ciuchami, ale to nie moja sprawa jak rodzice pozwalają się ubierać i malować 12-latce. W każdym razie pewnego dnia na lekcji dzieciaki dziwnie sie na mnie patrzyły i w końcu nie wytrzymały. Zapytali mnie czy biskup pozwala mi się tak ubierać - tak to znaczy w bojówki i bluzę z kapturem:D Powiedziałam wtedy, że biskup raczej nie szykuje mi wieczorem rzeczy do ubrania na rano i zapytałam skąd to pytanie. Odpowiedzieli, że dla nich katechetka kojarzy się z długą spódnicą w kratę i golfem i okularami.... i właśnie tu jest problem...wielu z nas myśli jeszcze stereotypami, powtarzając często zasłyszane historie, a dzieciaki uczą się od dorosłych bardzo szybko i wbijają sobie w głowę pewne rzeczy i trudno później zmienić ich nastawienie.

Co ja tam jeszcze miałam nabazgrać.... a! bóle w pachwinie - właśnie dziś mnie dorwały, ale promieniują aż na pupę i tak szczerze to ledwo się dziś doczłapałam od babci z odwiedzin...ale co tam, twarde z nas laseczki więc damy radę:)

Wszystkim życzę miłego wieczoru i tak jak also przyznaję, że fajnie tak z Wami podyskutować:)
 
Also kłaniam Ci się do stópek w podzięce za te słowa!!!! Teraz mogę wsunąć chipsy bez wyrzutów sumienia ;) i zagryźć czekoladą (wiadomo jaką;) ;p

Ps. Widzę, że te bóle, które mnie męczą już chyba od miesiąca dopadły i inne Pączki ;) ale pocieszę Was laski - u mnie czasem dzień, czasem dwa, max 3 i po bólu nie ma śladu do następnego, czyli jakieś 2-3tygodnie..
 
Pestusia, ale mnie rozbawiłaś. Moja katechetka w liceum właśnie tak wyglądała jak wyobrażały sobie Twoje gimnazjalistki, mniej więcej. Nosiła niemodne spódnice i pod rajtuzami miała skarpetki, pod, nie na rajtuzach, a była to młoda babka, miała wtedy ok. 30 lat, hahah.

Poziomki
, to trzymam kciuki za jutrzejsze usg.
 
no ja własnie zajadam trzeciego tosta z serem;)
Ja od poczatku ciazy mam mega apetyt i to ciagły bez przerwy,zeby tyle nie jesc staram sie w zamian duzo pic;)
Ona witaj,miłego czytania choc nie wszystkie tematy były miłe;)
Poziomki widziałam Twoj brzusio na watku ''blizniakow'' super wygladasz:)powodzenia na usg.
Malina dzis tez zahaczyłas o Galerie? ;)
Aga super ze wiesz na 100% płec i ze jest wszystko ok.
 
W domku!!!! Myślałam, że dłużej zejdzie mi w pracy, ale jednak praca, kiedy nie ma już w biurze nikogo, idzie znaaacznie szybciej. Po drodze zrobiłam zakupy, po raz pierwszy od baaardzo dawna i przyznam, że zapomniałam już, co znaczy dźwignięcie torby. Zdziwiłam się nieco ciężarem, oj zdziwiłam. A kupiłam raptem siatkę ziemniaków, słoik jabłek prażonych i kilogram soli. Człowiek się jednak odzwyczaja. Aż musiałam męża wyściskać w podzięce za zupełne mnie odciążanie.

Co do bólów wszelakich - boli mnie wszystko w pasie biodrowym zawsze po dłuższym leżeniu na podłodze z kotami, często po dłuższym siedzeniu i zazwyczaj, kiedy jestem zmęczona. Ale wystarczy trochę odpoczynku w wygodnej pozycji brzusiem do góry i od razu robi się lepiej.
Przed chwilą zjadłam wędzonego suma i ziarnistą bułę i chyba baaardzo spodobało się to Stelli, bo fika radośnie teraz. A mi spodobał się zarówno posiłek, jak i fikołki malutkiej. A jakbym zjadła placka ziemniaczanego od Latife - to by dopiero koziołki były z radości!!!

Poziomki, trzymam kciuki za jutrzejsze Twoje USG. Mam nadzieję, że upiorne warszawskie korki nie dadzą Ci za bardzo popalić.

Aga-cina - dobrze, że Twój synek porządnie się zachował i pozwolił pomierzyć. Myślę, że należy mu się coś słodkiego od mamy w nagrodę ;-)
 
Ona nie! Darowałam sobie, bo i tak przecen nie ma, więc bez sensu tak się włóczyć bezowocnie ;) Byłam za to w mediamarkt obejrzeć aparaty, drukarki i okapy.. kiedyś w końcu kupimy.. ale chyba u nas, bo w razie czego nie będzie komu latać do gda z gwarancją.. w Mama i ja pokazałam mojej mamie wózki i zaszokowała mnie tekstem, że wózki kupują dziadkowie i koniec kropka ;) O Emu powiedziała, że za mały i zero amortyzacji, dziecko będzie podskakiwać na najmniejszym kamniuszku i najbardziej spodobał się jej Mutsy hahahahaha i powiedziała, że mam tylko znaleźc w necie jakąś sensowną ofertę z mutsy, to kupi ;) jejku strasznie mi głupio :/

Milusia jak się czujesz????
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry