• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Marcóweczki 2011

madzik, Koncia mój M też sprząta, odkurza, wyciera kurze a ja bardzooooo zmeczona po zakupach leżę w łóżku;)
A ja po 3 egzaminach - jeden na 5 :-p:-p:cool::cool: z materiałoznawstwa i technik wytwarzania, zajęciach praktycznych w zajezdni autobusów, po czekaniu na M w -9,5*C musiałam zakupy i michę zrobić:wściekła/y: o porządku:sorry2::sorry2::wściekła/y: w mieszkaniu nie wspomnę :no::sorry2: a młode na obiad mieli wiecie co? POPCORN:szok::szok::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:.
 
reklama
Malina a skąd wiesz że gram na kurniku? Śledzisz mnie? hihihi chyba że to Ty byłaś tą Malinką która niedawno pokonałam;) i jeszcze w przerwach robiłam sałatkę i piernika z M żeby mu nie było smutno;)
Ja chyba kupię farbę i zatrudnię M do malowania... Bo co pomaluję to 3 mycia i kolor się wypłukuje bardzo widocznie. Wcale mi się nie trzyma podczas ciąży!

Marta rozumiem że popcorn na obiad to pomysł Twojego M;) najedli się chociaż???
 
witam sie i ja i sorki za nieobecnosc ale mamy dzis malowanie i jest wujek eMka i ciagle siedze w kuchni obiad sprzatanie itd. i kolacja ledwo was nadrobilam dopiero siadlam do lapka:-D
 
Ewi, popcorn, płatki na mleku i parówki to dziś jadły moje dzieci. Cała zamrażara mięcha a chłopu ciężko jakiej zupiny nastawić a gotować potrafi. Jak rano mnie odwoził to prosiłam żeby poszedł po zakupy nim do domu wróci - poszedł na rynek o........14-ej i zdziwiony ze wszystko zamknięte:sorry2::confused::eek::eek::wściekła/y:.
 
Podczytuje Was troche ale nie mam siły pisac,całe popołudnie mam takie bole-skurcze brzucha po bokach i twardnieje tez,nie wiem co sie dzieje...
i jeszcze jeden inny problem:ninja2:
 
reklama
az mi sie plakac chce...

10-letni chłopiec zginał na miejscu, a 8-letnia dziewczynka w ciężkim stanie walczy o życie w szpitalu, po tym jak obydwoje spadli z sanek prosto pod koła autobusu. Dzieci były przyczepione na sankach do samochodu terenowego, który prowadził ojciec. Do tragicznego wypadku doszło w miejscowości Sączów w powiecie będzińskim na Śląsku.
Jak poinformował oficer prasowy będzińskiej policji Tomasz Czerniak, zabawę zorganizował 35-letni ojciec dzieci, to on przywiązał sanki do swojego samochodu. Do wypadku doszło na gminnej drodze.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry