• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Marcóweczki 2011

Witam w świątecznym tygodniu - my wszyscy:confused2::confused2: w domu, Juli rozłożył się na całego:no: a dziś w przedszkolu zajęcia otwarte z robieni ozdób choinkowych, Olek nos zapchany. Z jednej strony przykro mi że młode się pochorowali a z drgiej cieszę sie bo przynajmniej nie będę musiała wymyślać wykrętów żeby na Wigilię jechać do teściów i nerwy sobie szarpać:baffled::-p:no:. Dzieci chore i z domu się nie ruszamy:no::no:.
Poprawy nastroju i zdrówka wszystkim:-).
 
reklama
ja to nawet miałam pozytywny nastrój ... ale właśnie w pracy dowiedziałam się o pewnej niesprawiedliwości ! jestem wkurwiona i już przekonana że do końca ciąży nie będę pracować bo dla takich gnojków nie mam zamiaru... szkoda że to forum publiczne bo teraz powinna polecieć wiązanka.
 
Hej Kochane;* Jak tam przygotowania? Choinki już rozłożone??
Ja wczoraj z moim Danielem kupilismy choineczkę i zaczęliśmy ją ubierać:P Ale zbrakło nam banieczek i dzisiaj muszę lecieć dobrać jeszcze jakies:P Jak pogoda?? Bo u mnie zerowa ale za ładnie nie jest.
 
Witam,
Wszystkim chorym Marcóweczkom życzę duuuuużo zdrówka:-)
Ja już po zakupach, nadrabiam zaległości i wcinam kisiel;-) Obiadek zrobiony, więc dzisiaj leniuchowanie do 14 a potem do pracy:-) Wieczorem Emek ma przynieść choinkę:happy2:, ale ubieranie najwcześniej jutro, najpierw kociak musi się z nią oswoić tzn wejść parę razy na samą górę i przekonać się, że niema tam nic ciekawego, i dopiero można ubierać;-)
 
Witajcie Kochaniutkie. U mnie taki wiatr wieje ze czujemy sie z eMkiem jak odcięci od świata:(
Pługi od samego rana porządkują u nas drogi z zasp. Satelita nie działa a i net sie zwiesza- czujemy sie jak na końcu świata:-)...ze o wjeździe już nie wspomnę- śniegu po pół uda nie wiem kto mi to odśnieży-ha ha ha
 
Witam,
zdrówka wszystkim i mam nadzieję, że nie zarażacie :)) Mój ojciec się rozłożył i prycha po całym domu, ja jeszcze się trzymam choć nie wiem jak długo bo coś mi znowu zatoki szwankują. Poza tym jak ktoś umie walnąć w łebek tak żeby ciśnienie zmniejszyć to ja chętnie podam swój. Te zmiany pogody z zimy na wiosnę i spowrotem po prostu mnie zabiją! Buuu....

A w ogóle to jak czytam Was jak już jesteście zaawansowane w świętach to Wam zazdroszczę. Ja mam dosłownie wszystko przed sobą. Najpierw miało nie być u mnie świąt,, potem się okazało, że nam ciotka nadjedzie więc trzeba coś naprędce organizować a kasy nie ma ni kuku. Dopiero w środę można jakieś zakupy zrobić więc zamiast po ludzku to znowu będzie wigilia na ostatni dzwonek.... I jeszcze ja przez moje gabaryty średnio się nadaję do sprzątania, wybrałam posiedzenie kuchenne (pierwszy raz będę robić pierogi na siedząco) ale też w sumie dopiero w czwartek bo tak to pracuję i mnie w domu właściwie nie ma :(

Ale żeby nie było, że tylko smutno to Wam wrzucę fajne zimowe fotki z wczoraj:
DSCF8298.jpg DSCF8296.jpg
 
Ja nie wiem co sie dzieje ostatnio... Olaf tez chory, tak jak u Ciebie Marta, zapchany nos i w ogole nie do zycia (spedzil noc u nas w lozku, na moim brzuchu dokladniej...). Widocznie ta pogoda sniezna to nie dla niego i nastepnym razem na tak dlugo go nie zabiore nigdzie (dlugo- 1,5 godziny spaceru na -2)...
 
reklama
trzebiaska, mnie też coś zaczęło w głowie łupać i martwię się, że od zatok, bo tak z przodu promieniuje na nos... nawet wzięłam paracetamol w obawie, że mnie jednak rozkłada bardziej, tyle, że nic nie pomógł :baffled:
a koteczek ma słodki pyszczek :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry