• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Marcóweczki 2011

reklama
Ciśnienie z reguły z przodu nie wali. Jak z przodu i na nos to wygląda na zatoki.
A ja normalnie za chwilę spadnę z krzesła pod biurko tak mi się spać chce. Buuu..... A spanie przy tych huśtawkach pogodowych jakoś niespecjalnie mi wychodzi....
 
Czesc dziewczynki:-)
Wczoraj w tvn zapowiadali ocieplenie i jeszcze sie chwalili ze maja 90iles % sprawdzalnosci;-) akurat dzis im nie wyszło;-) u nas -5 i sypie od rana:tak:
Ja po sniadanku i spacerku ale mam lenia i nic mi sie nie chce i humor taki se,powinnam chałupe ogarnac na swieta ale jak o tym pomysle to ,ech.........
Chorym marcjankom zdrowka zycze a reszcie miłego dnia:-)
 
Widzę, że milutkowy wiatr wymiótł i marcjanki na forum. Połowa pewnie w kuchni szykuje przysmaki, a druga połowa w łóżkach choruje.
Co do zatok, Koncia, słyszałam dziś o preparacie do płukania zatok właśnie i oczyszczania z bakterii, jest bez recepty i mogą go używać bezpiecznie ciężarówki. Przypuszczam, że to w formie jakiegoś sprayu lub kropli do nosa.
 
U nas tez niezbyt wesole wiesci... I jestem bardzo zdenerwowana. Ta dziewczynka ktora niedawno sie urodzila, ma juz zdziagnozowana mukowiscydoze (tak samo jak Maddie z reszta) i generalnie to co robi siostra K. to mnie juz wali...ale mam poczucie, ze w bardzo glupi sposob skrzywdzili to dziecko, bo mala wcale nie musiala na ten swiat przychodzic tzn. byla dzieckiem zaplanowanym z 90% pewnosci, ze bedzie miala mukowiscydoze...
Wiem, ze to jest ich wybor, wiem, ze nic mi do tego,ale gdybyscie widzialy sposob w jaki Maddie musi miec chocby odciagany ten sluz z gardla ( normalnie rury do buzi i jak odkurzacz)..albo ile lekow pozera..to zrozumialybyscie moje zdenerwowanie...
Tym bardziej, ze ona-siostra, chciala tylko dostac dom w szybszym trybie...
 
Harsh doskonale Cie rozumiem,nie miałam nigdy osobiscie stycznosci z ta choroba ale naogladałam sie oniej w tv i dziwia mnie ludzie ktorzy swiadomie decyduja sie na dziecko wiedzac jak ono bedzie sie musiało meczyc całe zycie,to jest okrutny egoizm moim zdaniem
 
Zgadzam się z Ola- to straszny egoizm ze strony rodziców. A jeśli już tak bardzo chcieli mieć dziecko to mogli pomyśleć o adopcji!! Brak słów- i mogę śmiało powiedzieć ze rozumu chyba tez brak!!
 
harsh ja pamietam dwie siostry (jedna starsza ode mnie o rok a druga mlodsza od niej z 4-5 lat) byly chore na mukowiscydoze. I wiesz najgorsze bylo chyba to,ze wiedzialy,ze najprawdopodobnie beda zyc do ok. 20 lat.
Najpierw zmarla ta starsza dziewzyna majac wlasnie kolo 19 lat i nawet nie wyobrazam sobie co musiala przezywac ta mlodsza wiedzac,ze ja czeka to samo.


A tak w ogole to dzien dobry :)
 
reklama
Witam się i ja :-)
Jak to dobrze móc pozaglądać tu od rana i w końcu odezwać się samej :-)
A po Świętach tydzień mnie nie będzie, to ja sobie nawet nie próbuje wyobrazić co tu się będzie działo :-( i takiej nieobecności to już pewnie nie nadrobię:zawstydzona/y:
No ale odpoczynek ostatni sobie trzeba zafundować :-) bo po nowym roku, już tylko odliczanie nam zostanie i później stosy pieluszek :-) eh już nie mogę się doczekać znowu weszłam w fazę pozytywnego myślenia o wszystkim - hokus pokus przesyłam wam pozytywną energię :-D:happy2::-D:happy2::-D:happy2::-D:happy2:
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry