Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
nie pojme tego nidgy to niewybaczalne
i jeszcze zrobic to w zamian za mieszkanie
bez komentarzaO,kolejna mama z UKskad jestes?

szczególnie przy słodkościach


Gdy mieszkalismy w pl tez ciągle ten problem był
Jednak jakos próbowaliśmy wszystkich pogodzic. Nasi rodzice mieszkaja 40km od siebie a my po srodku wiec jakos sie udawało bez wiekszych zgrzytów
. Druga sprawa, czekam na ten nieszczęsny rożek i perfumy dla M - siedzę jak głupia
w domu bo listonosz przyjdzie
, a mam do załatwienia na mieście kilka spraw, o 11-ej poszłam do skrzynki - wyjęłam ulotki (listonosza jeszcze nie było), wychodzę z Olkiem po jedzenie dla rybek - skrzynka pełna
- ktoś swoje ulotki mi wsadził

, wyciąg z banku dla M i info ze szkoły zeby Olka tam zapisać i AWIZO
że o 9-ej był listonosz i nikogo nie zastał





- ja za to awizo i na pocztę. Przesyłki jak nie było tak nie ma bo listonosz jeszcze z rejonu nie wrócił a to jakiś na zastępstwo bo Sławek się pochorował i zwolnienie ma do końca tygodnia - a poczta jutro od 10-ej. Jutro nie będę słów szczędzić
jak po przesyłkę pójdę 

.
zawsze ktoś niezadowolony będzie...my tradycyjne 2 zliczamy jedna o 15
a druga o 18, u siebie jeszcze długo nie zrobię
rodzice mi nie dadzą - i dobrze;-)no i rozegnałyśmu smuteczki choć trochę????
jak tam masala?
harsh to siostrzenica K., ta co się niedawno urodziła ma mukowiscydozę? biedna malutka!:-(
ale zamotka z tymi Wigiliamizawsze ktoś niezadowolony będzie...my tradycyjne 2 zliczamy jedna o 15
a druga o 18, u siebie jeszcze długo nie zrobię
rodzice mi nie dadzą - i dobrze;-)
Dziewczynki ja pracuję z niepełnosprawnymi i zadziwia mnie to co piszecie, że tak łatwo usunęłybyście ciążę jak dziecko chore...to trudne, nie wiem jak ja bym się zachowała, ale te dzieci też chcą żyć! a jak rozmawiam z rodzicami czy żałują, że ich dzieci przyszły na świat to bardzo mało jest odpowiedzi twierdzących...
....nie wszystko jest czarno - białe, nie krytykujmy za to, że matka urodziła obciążone wadą genetyczną dziecko...
mam nadzieję, że nie naraziłam się nikomu tą wypowiedzią, musiałam napisać to, co dyktuje mi sumienie...




;-) i się już nie denerwuj. Zwołaj ich jutro z góry na dól- na pewno Ci ulży
no i rozegnałyśmu smuteczki choć trochę????
jak tam masala?
harsh to siostrzenica K., ta co się niedawno urodziła ma mukowiscydozę? biedna malutka!:-(
ale zamotka z tymi Wigiliamizawsze ktoś niezadowolony będzie...my tradycyjne 2 zliczamy jedna o 15
a druga o 18, u siebie jeszcze długo nie zrobię
rodzice mi nie dadzą - i dobrze;-)
Dziewczynki ja pracuję z niepełnosprawnymi i zadziwia mnie to co piszecie, że tak łatwo usunęłybyście ciążę jak dziecko chore...to trudne, nie wiem jak ja bym się zachowała, ale te dzieci też chcą żyć! a jak rozmawiam z rodzicami czy żałują, że ich dzieci przyszły na świat to bardzo mało jest odpowiedzi twierdzących...
....nie wszystko jest czarno - białe, nie krytykujmy za to, że matka urodziła obciążone wadą genetyczną dziecko...
mam nadzieję, że nie naraziłam się nikomu tą wypowiedzią, musiałam napisać to, co dyktuje mi sumienie...