Ona niestety leniwiec mnie dopadł i nie polazłam do fryzjera, głupota straszna - wiem - zapisać się na początku listopada i nie pójśc hahahaha A co do imienia, to wyluzuj - podobno samo przychodzi razem z dzidzią

)))
Trzebiska gratuluję córeczki

i nie złość się na nią - sama byś w nosie dłubała gdyby Ci ciagle jakaś woda do niego właziła
Milusia współczuję łydy, dane mi już było tego zaznać w ubiegłym tygodniu :/ Lekarz kazał brać na to Asmag, czyli magnez, a na obrzęki Cyclo 3 Fort.. Jeszcze tego nie kupiłam.. A jak po 20ym pójdziesz do szpitala, to już z torbą zostajesz??
Ewi ja kiedys chciałam czekoladę, a wyszedł czarny :/ Odtąd chodzę do fryzjera ;D
Olusia co to za humory.. Mężuś w domku do końca roku, to cieszcie się sobą póki macie okazję
A
Futrzaki pewnie razem na wolnym teraz się lenią
Masala hahahaha dobre z tym selerem

Ja mojego jutro wysyłam w trakcie jak będę u dentysty, ciekawe jak to się skończy
Papcia zdrówka dla Twego eM, bo jeszcze nam Ciebie zarazi :*
Wąż kucharz - no budzi różne skojarzenia hahaha ale głodnemu chleb na myśli, boimy się hiksów briksów (bo ostatnio po przytulaniu się przydarzył), więc chyba dopiero przed porodem

))) Powiem mojemu eM "bądź moim wężem kucharzem mrrrrrrrrrr" hahaha sorry, ale mam zmęczeniową głupawkę już chyba
Padam na twarz, noc miałam z pobudkami co pół godziny, sny jakieś koszmarnie głupie, pobudka o 5ej, wyjazd po 6ej z babcią na badania, w trakcie jak mama z babcią załatwiały lekarzy, to my skoczyliśmy do banku, a potem do galerii, prezent dla chrześniaka kupiony i dla Jasia kilka nowych gadżetów, potem powrót do domku i zakupy dla Jasia typu proszki, tetry, kocyk, kaftaniki do szpitala itd. Potem siedzieliśmy w aucie pół godziny, bo nie chciał zapalić ://////////// Coś ma z immobilaizerem, a nie ma kiedy podjechać i to naprawić.. Najgorzej, jak piardnie kiedy mnie do szpitala trzeba będzie zawieźć, ale zostawiam to mojemu eM

Obiad w knajpce i w domu dosłownie z półtorej godziny i na szkołę rodzenia, wróciliśmy dwie godziny temu, padam
