reklama

Marcóweczki 2011

Scarlet bidulo kurujcie się, co zdążycie choć trochę smakołyków powsuwać ;)

Milusia cieszę się, że tak fajnie Wam to wszystko wyszło :*

Harszka mam nadzieję, że z teściem już lepiej, a Ty choć odrobinę świątecznego nastroju złapałaś :*

A u nas wczorajsza wigilia udała się superowo, na wieczór pojechaliśmy do teściów z opłatkiej i wyobraźcie sobie, że nie było cały dzień prądu, na szczęście mają gazówkę, to jakoś kolację zrobili.. A ja się śmiałam do eMka, że ich pokarało, bo nie chcieli do nas przyjechać :p Ale jestenm wredna hahahha Dzisiaj urodziny szwagra, więc było głośno, masa rozwrzeszczanych dzieci, masa pyszności ;) Jutro na obiadek do mojej mamy, a po południu zjawią się teście u nas na kawce :D
Pach pach i za chwilę po świętach.. Dobrze, że mam już wolne, to mogę się dalej obijać asasasasasasasasa
 
reklama
Scarletka zdrowka dla was nie dawac sie wirusow

Harszkatrzymaj sie i zycze poprawy zdrowia dla tescia

my cale swieta w rozjazdach :-(
generalnie jest spoko tylko eMek troche przychorowal biedaczek sie podziebil
 
dzien dobry paniom:-) widze ze ja pierwsza:-Djak swieta mijaja?? u nas udana wigilia, super obzerajacy sie pierwszy dzien swiat:-D:szok:co prawda usiedlismy dopiero przed polnoca bo kucharze oczywiscie wczesniej w pracy ale i tak bylo fajnie:happy2:bylo kilka osob innych narodowosci ktorym strasznie zasmakowaly pierozki z kapusta i grzybkami, i barszczyk:tak: ... nie mowiac juz o polskim serniczku swiatecznym:-D ogolnie swieta super:tak: no i grypy juz nie ma jesli nie liczyc zatkanego nosa na ktory nic juz nie pomaga...ehhh...wiec jesli ktos zna jakies metody to bylabym wdzieczna bo nie da sie normalnie oddychac:shocked2::eek: jeszcze
Scarletka - ojej mieta mieta i jeszcze raz mieta!
HARASH- wyrazy wspolczucia co do tescia bedzie dobrze 3mam kciuki;-)
 
Ostatnia edycja:
Czesc gwiazdeczki

u mnie dzis nocka nie zbyt ciekawa bo brzuszek juz mi sie troszke obniżył( choć i tak miałam go nisko) i ucisk na pecherz okropny co godzine w WC siedziałam:wściekła/y::wściekła/y: choc cos mi sie wydaje ze troszke za wczesnie mi sie oniża???????hmmmm zobaczymy:cool:

zaraz wcinamy sniadanko i jedziemy pobuszowac w sklepach dziecięcych:tak: w koncu mamy na to czas wspólnie:-p

Buziaczek- to super ze wszystko sie udało:tak::tak:
Malinka- cwaniara haha no fakt ty conajmniej do porodu mozesz spac ile wlezie:tak:
 
Pinka nie chce nic mowic bo nie chcialam zapeszac ale wlasnie to samo uczucie mialam wczoraj rano i wogole to mialam wrazenie jak bralam prysznic ze cos mi sie po nogach lalo ale patrzac w dol nie bylo koloru tylko sama woda chyba z prysznica chyba..to chyba paranoja-oby:szok:
 
hahah no paranoja teraz sie pomału zacznie zastanawianie czy to juz czy jeszcze nie??????

w pierwszej ciazy było o tyle dobrze ze nie bardzo byłam swiadoma jak to będzie i lepiej sie z tym czułam bo zanim sie zorientowałam na jakim etapie jestem juz miałam parte:tak::tak: a teraz juz wiem czego mam sie spodziewac i to jest dla mnie gorsze:szok::szok::szok:


ale nie dajmy sie zwariowac jeszcze mamy troszke czasu:tak: tylko spokój może nas uratowac..........
 
Hahahaha to wyobraźcie sobie minę mojego eMka jak przyszłam do pokoju w mokrych spodniach z tyłu, bo miałam o udo oparty kubek z piciem i mi się wylał oczywiście, a on pomyślał, że mi wody odeszły hahaha :D

Buziak super, że pokazujesz "innym" nasze polskie zwyczaje i smakołyki :D

Pinka też mi się wydaje, że brzunio jakoś minimalnie oklapł, bo już mnie tak nie ciśnie na przeponę.. ale wytłumaczyłam sobie tak, że Jasio zrobił w tył zwrot i zszedł główką w doł, więc największy ciężar mi ulżył ;) Dzisiaj po śniadanku położyłam się na lewym boku i się bawiliśmy w "odkopywanie" ;)))) Ja naciskam, albo naciągam skórę, a on mi odpowiada ;) Mam już strasznie zmasakrowane flaki, ale to takie słodkie i kochane widzieć, że on tak sobie bryka wesoło i zdrowo w środeczku :D
 
cudnie jest sie poprzec doswiadczeniem jakiejs mamusi:) bo widzisz ja to z pierwszym jestem i to pewnie teraz juz tak bedzie ze zaczniemy sie nad symptomami zastanawiac ale wlasnie bez przesady:-Dtak mi sie wydawalo ze panikuje ale chyba jest ok a zwlaszcza ze w ciagu ostatniego tyg jakims cudem mialam wczoraj na centymetrze 103 a w zeszlym tyg 98 :szok:jak to mozliwe??a i jeszcze jakos dziwnie sie czuje bo caly dzien jest ok a jak co do wieczora przychodzi to jakis ten brzuch wypiety-jakby dzidzius mi sie do przodu pchal plecami do pepka pchal i taki ten brzuch napiety czy twardy jak balon ze ruszac sie ciezko...nadal paranoja??proszem powiedzcie ze tak:eek::sorry2:
Malinko portugalczyka, kenijczyka, latyno-amerykana ktory tez bedzie tatusiem bedacem z nami tam polki i reszta polakow -super bylo dzielilismy sie z nimi oplatkiem i opowiadalismy o tradycjach w naszych krajach i na serio byli pod wrazeniem i mowili ze oni takich swiat rodzinnych nie maja...i dlatego te sa dla nich wyjatkowe ze tak wszyscy bylismy razem:) mile to bylo...
 
Ostatnia edycja:
reklama
Witam :)

Widzę, że u większości z was wigilia się udała. Ciesze sie zwłaszcza ze względu na Mili, Ole i Malinkę :)

Tylko biedna Scarlet cierpiała i Harszka miała mniej przyjemnie spędzony czas. Mam nadzieje, że juz Scarletko lepiej u ciebie.
Buziaki dla was :*

U mnie wigilia baaardo udana. Niestety wczoraj i dzisiaj w rozjazdach, wiec nie mam czasu na nic.

PINKA ładnie to się wstawiac w ciąży?? ;)
(Widziałam, pięknie :))

Do jutra dziewczynki.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry