Koncia- widzę ze plany co do kasy z ubezpieczenia sa zbliżone do "naszych". Znaczy się eMkowi mojemu sie wydaje ze będzie kupa kasy i ma milion pomysłów na minute...a tu jak sie dziewczynki urodzą trzeba będzie im kupić dużo rzeczy za te pieniążki nabyc na zapas. Bo podwojne beda te wydatki a pensje niestety nie będą później podwójne

a szkoda

hi hi Co do auta to masz racje z tą kasa ze nie bedzie ejj nie wiadomo ile....i co za to kupicie- moze lepiej porzadnie wyremontowac to co macie? No u nas jest inaczej bo wszystko mamy podwójnie wypłacane

to mnie bardzo pociesza...
Masala- zdrówka dla meMka

;-)
Aga- tez mamy rożne plany żeby zabezpieczyć przyszłość dziewczynek. Typu kasa na urodzinki itp.na specjalne konto ale może nie na mieszkanie od razu odkładać ale na takie czasy kiedy one będą potrzebować coś co sie im marzy a nas np.moze na to nie byc stac- tego sie boje a nie chce żeby moje kruszynki byly gorsze od innych bo czasy mamy ciężkie a i moje dzieciństwo nie bylo idealne- nie było mojej mamy stac na duzo rzeczy- nie mogłam jeździć na zagraniczne wycieczki, mieć markowych ciuchów czy kompa

a dla nich chce wszystkiego co najlepsze
Patik- a nie macie z kim dziecka ewentualnie zostawić

faktycznie szkoda by było stracić okazje do miło spędzonego sylwestra

Mam nadzieje ze gorączki nie będzie i interwencja dr nie będzie konieczna- trzymam za to kciuki
Pinus- widzę ze nie tylko mnie wkurza byle pierdołka

hi hi to jest już jak obsesja- my wiemy ze musimy to kontrolować bo to ciąża na nas tak wpływa

- ja mam przynajmniej mega chęć żeby wybuchnąć jak mnie tylko coś wkurzy- ale cały czas sie hamuje ze to nie ma sensu....i zachowuje zimny rozsadek. wyzywam sie wtedy na sobie

hi hi zaczęłam nawet obgryzać usta..
