reklama

Marcóweczki 2011

Pomidorowka zjedzona:)) Pozny ten obiad bo czekalam, az emek wroci z pracy i po drodze kupi smietane...
Kanapki z pasztetowa zaraz zaczne robic, w ramach myslenia o kolacji... grunt to zdrowe odzywianie:PP ale juz nie moglam sie powstrzymac, musze w koncu zjesc kanapke z pasztetowa:DD
Za pomyslem buziaczka kompot na gazie:) Jablka i gruszki:PP Juz sie nie moge doczekac az sie zrobi i ostygnie:))
I tym sposobem post moj w calosci dotyczy jedzenia... alez ja monotematyczna:PP
 
reklama
Ano ano moja teściowa to legenda normalnie to bym wyszła ale poszliśmy tam do babci na kawusie imieninową więc sobie odpuściłam wielkie dyskusje z nią bo i tak po chwili wychodziła do roboty a najbardziej mnie rozwaliła bo to jest tuk nad tuki że dostała wypłaty1400 a na koncie ma1,40 i musi to wyjaśnic tylko nie idzie jej do tego pustego łba przetłumaczyć że debetu za darmo nie daja i jak sie co rusz wypłaca na debet to w końcu trzeba to spłacić ale stwierdziła że pójdzie to wyjaśnić i musza jej oddać jej wypłate bo ona musi nam dac na wózek hihi dobre od lipca daje i dac nie może więc ją skwitowałam że ja do dziecka mam wszystko to stwierdziła że da a my se coś kupimy jasne już to widze jak jej tą wypłate oddadzą

Ewi puki co zwierzaków wystarczy dobrze by było gdyby każdy na35m2 miał psa 2 koty i królika a jutro pani przyjedzie po koty więc chociaż jakaś dobra wiadomośc
 
Haha, Papcia ;) No, da Wam ta wyplate zwrocona ;)
Mi tesciowie tak wozek kupuja... A jak ostatnio szukalismy z K. 'naszego' wozka i tesciowa przylukala, to wielka obraza....


Jakas mnie chec na sprzatanie wziela, ale mam pranie w suszarce i czekam az sie wysuszy to poskladam wszystkie razem... 4 pralki. No szok normalnie. Ostatnio tydzien temu pralam...i nie wiem skad to wszystko.
 
Wreszcie spokojnie w domku, a konkretnie już w łóżeczku. Ja po tej 11 dniowej przerwie od pracy, po siedzeniu w biurze od 8.00 do 18.00 nadaję się tylko od razu do umieszczenia w łóżeczku w trybie pilnym. I tak się poświęciłam, bo odebrałam z Leroy uszyte w tempie ekspresowym firanę i lambrekin Stelli. W szoku jestem! Zleciłam w piątek, a dzisiaj rano dostałam sms-ka, że już gotowe. Wszystko uszyte pięknie i naprawdę niedrogo (zwłaszcza jak na Warszawę). Polecam! Ale wieszać M. będzie w czwartek, bo dzisiaj nie miałam siły prasować i marszczyć.
Poza tym przyszedł nam dzisiaj monitor oddechu z niańką elektroniczną, ale zapomniałam zabrać z pracy, więc się nie pobawiliśmy z M.

I muszę Wam koniecznie zacytować króciutką skypową rozmowę między mną a M., która zapewniła mi szeroki uśmiech na pół dnia!:-):-D:happy2:

WPROWADZENIE: M. mówi do mnie Kaczka, ja nazywam go Kaczorem. Stellkę od początku, co widać po suwaczku, nazywamy Kaczątkiem.
JA: Kaczor, koszmarnie się czuję. Duszno mi, nie mogę oddychać, a poza tym podejrzewam, że twoje dziecko ma 4 nogi i każdą z kopytem, tak mnie kopie i u góry i u dołu!!!
ON: Bo to nie kaczątko jest a KLACZĄTKO!

No padłam ze śmiechu normalnie!

Ewi, u mnie w pracy zastał mnie lekki sajgon, ale to norma po urlopie. Dużo roboty, ale do ogarnięcia.
A co do Twojego krwotoku z nosa - może lekarz mógłby Ci polecić coś uszczelniającego naczynka? Jakaś rutyna czy coś w ten deseń?

Masala, mam nadzieję, że dolecisz do Polski sprawnie i bez przeszkód. Podziwiam Twoją chęć latania, bo mi się już osobiście nie chcę. Ostatni raz leciałam miesiąc temu, a teraz zapowiedziałam w pracy - KONIEC LOTÓW DLA MNIE! To już nie na moje siły.

bosa jaki fotel planujecie do sypialni?
madzik, fotel ma być taki
2j4xbeo.jpg

Szalony i kiczerski trochę, ale potrzebowałam jakiegoś odjechanego akcentu w mojej spokojnej, stonowanej sypialni. Tylko że straaaaasznie długo na niego czekam! Zamówiłam już wieki temu i ciągle coś tam wypadało. Już mi się warczeć i gryźć chce, ale w sklepie zarzekają się, że w tym miesiącu "to już na 100%!". Zobaczymy :sorry:.
A jak Twój humor? Poprawił się, czy nadal deprechę hodujesz?
 
Malinka- aj taka rozdrażniona to ja byłam jakiś jeszcze tydzień temu- przed świętami:) ale coraz bliżej końca wiec trzeba zmienić myślenie i starać się nie denerwować żeby dopełznąć do tego końca miesiąca:)

Bosa- fotel kosmiczny az strach się zapytać o cenę tego cuda!!!!!!
 
Ogladam 'M jak Milosc' i zjadlabym waty cukrowej...

Bosa, ale kosmiczny fotel, jak z domku dla lalek :)

Ale mi brzuch stwardnial, jakies skurcze mnie dopadly, maly do tego rzuca sie jak szczupak, ale nospa chyba zaczela dzialac. Juz tak mi sie nie chce w tej ciazy byc. Juz chce wiosne, wozek, spacerki,i w ogole pranie, prasowanie, kupy, kolki itp.
Tak wiem, potem tez bede marudzic, ech...
juz w czwartek do szkoly jeeeee
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry