reklama

Marcóweczki 2011

86ruda, ciesz się, że mdłości przeszły! Ale ja nie pouczam, bo sama już sobie wkręcałam, że to może źle, że mam mdłości, ale w zasadzie nie wymiotuję. Taka moja mała ciążowa paranoja.
Ja niestety, jak chyba większość z nas, w gronie zemdlonych. I to raczej permanentnie. To nawet nie to, że mdli mnie jakoś strasznie. Ale to uczucie towarzyszy non-stop, a nasila się, kiedy bardzo zmęczona wracam z pracy. Jedyne na co mam wtedy ochotę, to resztką energii rzucić się na kanapę. Chwała, że Małż święty niemalże i nic w domu robić nie muszę, a wręcz mi nie wolno. Inaczej byłoby źle. Energii starcza mi maksymalnie tylko na pracę i ledwo-ledwo "na oparach" - dojazd do domu. Małe to Kaczątko, a wysysa mnie jak wampirek energetyczny ;-).
Chcę pracować jak najdłużej, uwielbiam swoją pracę, ale są takie dni, że przestaję się dziwić swojej szwagierce, która w ciąży jest 2 tygodnie dłużej niż ja i już od 3 tygodni jest na zwolnieniu lekarskim. Pewnie szybko bym zwariowała siedząc w domu, ale czasami tak mi się straaaaasznie nic nie chce.
 
reklama
futrzakowa, szefuje działowi marketingu i pr, zajmuję się też wdrożeniami asortymentu. Więc nie dość, że pracy dużo, to jeszcze przykładem trzeba świecić i udawać, że ma się masę energii. Ech! Na urlop też nie bardzo mam jak się teraz wybrać, bo najpierw muszę puścić na urlopy wszystkich pracowników, a ja tradycyjnie zostaję na koniec.
Tyle dobrego, że chociaż nigdzie mnie po świecie teraz nie gna, bo lekarz nie pozwolił do połowy września latać. Inaczej siedziałabym pewnie w jakimś upiornie gorącym miejscu na drugim końcu świata i umierała!
 
hejo

laski ja tylko na chwile bo jade do szpitala kazali mi mocz zawiesc wiec jade............

Ruda nie martw sie 2 tygodnie nudnosci wystarczy!!!!!!!!!!!!a moze to tylko tak dzis masz bo mnie tez sie zdarzało ze jedn dzien mnie nie mdliło dobrze sie czulam ale nastepnego dnia nadrobilam wiec nie panikuj............ jest ok;-)
harashari- kochana ja tez mam rozstepy na dupsku i udach ale te na posladkach widac strasznie i zadne smarowanie mi nie pomogło no ale swoja droga jak w ciazy 30kg przytylam to dla takiej chudzny jak ja niezły wyczyn teraz sie pilnuje...........


kochana ja czuje sie juz lepeij wczoraj bylam na spacerku z rodzina w cudownym ogrodzie pełnym kwiatów cisza spokój super bylo porobilam przy okazji kilka fotek ...........potem troszke brzuch pobolewał ale przeszło.........


ok lece cos zjesc i spadam
 
futrzakowa, szefuje działowi marketingu i pr, zajmuję się też wdrożeniami asortymentu. Więc nie dość, że pracy dużo, to jeszcze przykładem trzeba świecić i udawać, że ma się masę energii. Ech! Na urlop też nie bardzo mam jak się teraz wybrać, bo najpierw muszę puścić na urlopy wszystkich pracowników, a ja tradycyjnie zostaję na koniec.
Tyle dobrego, że chociaż nigdzie mnie po świecie teraz nie gna, bo lekarz nie pozwolił do połowy września latać. Inaczej siedziałabym pewnie w jakimś upiornie gorącym miejscu na drugim końcu świata i umierała!

oby później nie było za późno na urlop ...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry