Bosa biedaczyno to też masz przeboje, dobrze że już lepiej :* Mi też krwiaczek pod raną wyszedł i mam tam taką odrętwiałą skórę, co ma minąć.. hm.. zobaczymy.. Dzięki za radę z leżeniem na brzuchu, jeszcze nie próbowałam, trochę się boję tak wyprostować..
A pijesz coś na laktację?? Ja mam herbatkę z kopru Natal coś tam i piję też Inkę, balony rosną, a Jasiek się chyba najada, przez te wszystkie dni od poniedziałku daliśmy mu butlę 2 razy i to tylko dlatego, że opróżnił 2 cyce i dalej kwękał, ale teraz już wiem, że nie był głodny, albo bąki albo zmęczenie go męczyło..
Ranka przez noc o dziwo się zasklepiła.. a to dzięki mojemu cudownemu mężczyźnie, który wstawał po Jasia z łóżeczka, przewijał go, podawał mi, odbekiwał i kładł do łóżeczka z powrotem, ja tylko przewracałam się z jednego boku na drugi i nadstawiałam cycki

Na razie karmię tylko na leżąco, bo brzuch boli jak go przycisnę poduchą do karmienia i położę Jasia, niech się zagoi dobrze, potem będziemy próbować innych pozycji..
Pępuś wisi już nam na ostatnim włosku, ja oczywiście mam obawy, że to za szybko, no ale niby od 1-4tyg ma odpaść, zobaczymy ile jeszcze podynda ;p
Apropos kup to mi nie robili lewatywy przed cc, zresztą dzień wcześniej jak szłam do szpitala, to miałam mega srakę ze strachu ;p
Kurde zjadłam rybę, upiekliśmy mintaja w folii w piekarniku, ale czy się przepiekł, zjadłam mały kawałem, oby nic nam nie było..
Papcia mi zostały podkłady kolejowe i nie zużyję ich już, napiszę na naszej giełdzie, co oddam, piszcie na pw
Pinuś dałaś czadu, Eryk wreszcie się zdecydował - super!! Teraz byle szybko do domku

DDDDDDDDDDDDD
Agnes gratuluję :* Rozkoszujcie się każdym dniem, one tak szybko biegną..