• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Marcóweczki 2011

Witam :biggrin2:
Dziekuje wszystkim za trzymanie kciokow i za zyczenia.

Zebralam sie troszke i postanowilam napisac.
W domku bylam juz w piatek o 6 wieczorkiem- czyli szbko po cc, troszke boli ale niejest tak zle ; biore paracetamoli i ibuprofen plus mam tabletki na anemie.
Mestwin czesto wisi na cycu :baffled: przewaznie je przez 30 minut potem zasypia - odbijam no a on stwierdza znou po 10/15 minutach ze jeszcze chce jesc. No i tak niestety w kolko. Czasami nawet je z jednego z 50min a potem 2-giego no i dopiero idzie spac.
Ciezko go polozyc do lozeczka, zaraz sie budzi wiec spie wtedy kiedy i on spi ( Gdzie wtedy on na mnie spi albo na boku kolo cyca) albo tak jak teraz spi mi na reku a ja pisze do was.:happy:
Pokarm mam i to odziwo szybko bo od piatku/sob mam juz normalne mleko i jest go wystarczajaco (tak mi sie wydaje) Kupki robi czesto czasami nawet 8dziennie i juz wczoraj zrobil zolta z resztkami mleczka- Midwife powiedziala ze to oznacza ze ma dosc pokarmu i ze szybko mi to idzie.

Mam nadzieje ze mu o minie i bedzie bardziej jadl regularnie bo czesto sobie tylko podje zamiast sie najesc.
 
reklama
Dove, kurcze, to Cię wykorzystuje trochę maluch ;-) Ja w takim razie chyba jestem okropną matką - bo w dzień karmię co 3 godziny, po 20 minut z cyca, potem odbijany, przytulanko i spać do kołyski - do następnego karmienia. I tak ładnie nam to nawet wychodzi w dzień. Noc to zupełnie inna bajka, bo panna Stella hula, ale jak już zaśnie, to daje nam pospać spokojnie nawet 4-4,5 godziny.
Może powinnam bardziej rozpieszczać moje dziecko? Ale jak rozpieszczać, kiedy w dzień nie mogę jej nawet na jedzenie dobudzić, a w nocy zajmujemy się głównie uspokajaniem płaczu :sorry2:?

A mu już po wizycie teścia - zachwycił się malutką i urządził mojemu M. niechcący dzień dziecka, bo obejrzał z nim mecz Liverpool-Manchester, a ja już wcześniej obiecałam mecz Legia-Polonia. A niech ma coś z życia chłopak!
 
u mnie Barnim podobny byl. To chyba ja za dobra jestem:sorry2:. Jak sie naje i odbije potem odkladam do lozeczka to on zaczyna szukac cyca albo jak jeszczego odbijam to juz sie wierci na jedzenie. Probuje go odkladac i kilka razy podchodze do tego by go ulozyc i uspac ale i tak konczy sie cycem. Ladnie spi mi od 1rana do 4 rana i potem tak od 5 do 8 rana. W dzien to juz gozej. Dzis tylko mi spi dlugo zatem pewnie nocka z glowy........
 
Dove, Bosa jak miło czytać wymianę doświadczeń mamuś:tak: za niedługo wszystkie będziemy się tak dzielić...aż Wam zazdroszczę;-)
Dove a jak tam na maleństwo reaguje braciszek? napisz proszę bo bardzo jestem ciekawa:tak:
 
Witam wieczorowo
Ja tez 2w1 ale to narazie standard,za ok.2 tygodnie zacznę się nakręcać tak jak Wy;-) Dzisiaj byczyliśmy się w łóżku prawie cały dzień!! Byliśmy jedynie w kościele a reszta dnia kino domowe:-) i powiem Wam ze już nawet nie mam na nic innego siły.
Troszkę tu dzisiaj naprodukowałyście i widzę ze mamy rozpakowane powoli do nas powracają. Co do porodów to rzeczywiscie jakas plaga na cc.

Masala a przy tych skurczach to krwawisz? Bo ja pamiętam,ze mój 1-wszy poród zaczął się właśnie takimi nieregularnymi skurczami ale do tego krwawiłam.

Tym najbardziej niecierpliwym życzę owocnej nocki:tak:
 
Hej laseczki koniec weekendu a tu jakoś spokojnie.
Ja znowu latalam po sklepach za jakimiś srubkami do lozeczkaj i innymi *******ami.
Po powrocie zobaczyłam centymetrowa plamke krwi na wkladce, trochę sie przejelam, ale mama położna mówi ze może szyjka sie juz przygotowywac. Dobrze ze dziecko sie rusza, z tego co wyczytalam papcia ma podobnie??
Edit, a moze to masala nie papcia
 
Ja w takim razie chyba jestem okropną matką - bo w dzień karmię co 3 godziny, po 20 minut z cyca, potem odbijany, przytulanko i spać do kołyski - do następnego karmienia. I tak ładnie nam to nawet wychodzi w dzień. Noc to zupełnie inna bajka, bo panna Stella hula, ale jak już zaśnie, to daje nam pospać spokojnie nawet 4-4,5 godziny.
Może powinnam bardziej rozpieszczać moje dziecko? Ale jak rozpieszczać, kiedy w dzień nie mogę jej nawet na jedzenie dobudzić, a w nocy zajmujemy się głównie uspokajaniem płaczu :sorry2:?


U nas też dni wygladały podobnie. Aż do dzisiaj kiedy to Pawełek chyba miał pierwszą kolkę:-( Jak wstał o 14 to zasnął dopiero teraz. Przez te ponad 6 godzin cyc, chwila spokoju, a potem ryk, wrzask, prężenie, wymachiwanie rękami i nogami i tak w kółko:-( Na dodatek ja czułam się kiepsko, dreszcze i temperatura która z czasem doszła do 39,2st. Najprawdopodobniej była spowodowana nadmiarem pokoarmu w jednej piersi, więc w ruch poszedł laktator, ciepłe a potem zimne okłady, a na koniec okłady z białej kapusty. Paracetamol zbił temp do 38st, dopiero mały ssaczek jak wyssał mleczko 2x z tej piersi to temp. spadła do 36,5:-) Idę się wykąpać i lulu póki mogę:tak:
 
reklama
Tulip ja nie plamiłam ja miałam wrażenie odejścia wód ale teraz już wiem że poprostu w nocy bardziej sie spociłam

Jak fajnie sie czyta te rady już mam ciekawe kiedy wszystkie marcówki będą mamami w komplecie

coś mi komp nawala więc nie wiem czy bez problemu jutro tu wejde w razie czego odezwe sie do którejś z dziewczyn gdybym niespodziewanie zaczeła rodzić
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry