witam się w dwupaku, czyli dołączam do grona przeterminowanych... Termin miałam na piątek, ale jak widac nic się nie wydarzyło. Dzisiaj w nocy miałam kilka skurczy, ale lekkich i do rana się wyciszyły więc czekam dalej. Po wizycie w piątek na IP ciśnienie mierzę kilka razy dziennie, ale powyżej 140/90 jeszcze mi nie skoczyło i mam nadzieję że nie skoczy. Jutro zrobię chyba badania moczu na wszelki wypadek.
tulip ja już 3 eklerki wsunełam na śniadanko
to jedyne pocieszenie, że maleństwa ze mną jeszcze nie ma. Mam wrażenie że te 2w1 już stanowią totalną mniejszośc na forum, i tak fajnie się czyta świerzo upieczone mamusie jak opowiadają o karmieniu i spacerkach
aż się nie mogę doczekac... a tu niestety, trzeba czekac.
tulip ja już 3 eklerki wsunełam na śniadanko

jejciu jak mi ulzylo...
co do laktatorow to wlasnie sa dobre na pobudzenie pokarmu i jakis zastoj ewentualny ale jesli chodzi o taka sytuacje jak ja mialam ze maly nie nadazalgo jesc to ginek mi w szpitalu absolutnie zabronil go stosowac bo im czesciej to robisz to tym wiecej papu masz w cyckach i amen goraczka murowana !!! trwalo tydzien i wrocilo do normy po antybiotyku i wlasnie batali paracetamolu jak u anoli... maly nam zaczal wpadac w rytm spania i jedzenia budzi sie reguralnie co ok 3 godzinki na karmienie i sam zasypia po odlozeniu go do lozeczka hihi co wydawalo nam sie przedtem cudem nie do wykonania!!! rozek sztywny cuda dziala
;-)