reklama

Marcóweczki 2011

Jestem mega zmartwiona- po tych poniewierkach po lekarzach dziewczynki się mi przeziębiły. Martwię się jak cholercia bo Amelka kaszlała w nocy- często ja to budziło a obie harcza przez noski i meczy je katar!! Musze im zaaplikować sol f.do noska i modlić się żeby gorączki nie dostały!!!! A tu jak na złosc dalej nie sa zaszczepione....musza sie mi wyleczyc z tego do srody i piątku!!


Bosa-
mi gin powiedział ze nie widzi przeciwwskazań ginekologicznych. Ja już nawet mam pierwszy okres za sobą. Wiadomo ze wszystko musi byc tylko w granicach rozsądku.
 
reklama
Papcia karmienie jest piękne, wiadomo są problemy, albo za mało albo za dużo albo maluch źle łapie cycka i boli, ale jak już ssie i patrzysz na ten maleńki łepek wtulony w siebie to aż łzy ze szczęścia płyną (;)

Papcia, Wierka nie wiem, czy Was to uspokoi, ale muszę Wam napisać, że Jasiek też się tak "trząsł" i to dosyć często w ostatnim miesiącu, też się martwiłam i jak widać zupełnie niepotrzebnie :)

Jeju Ewi jesteś moją bohaterką i będę to powtarzać aż zniknę z tego forum :D Mam nadzieję, że dojdziesz prędko do siebie :* Jeden plus Twojego porodu taki, że mogłaś od razu tulić Hanusię i masz teraz pokarm, po CC dziecko dopiero na drugi dzień się dostaje (z wyjątkiem szpitalu z naklejką "przyjazny dziecku" jak u Bosej) a pokarm u mnie pojawił się dopiero 5 dnia i od razu zastój.. Poza tym po CC dłuuużej się do siebie dochodzi, z wyjątkiem Mili, która jest maszynką do rodzenia dzieci hihihi Wiem, że to ciężko, ale myśl o pozytywach takiego rozwiązania :)

Mila my walczymy z lekkim katarkiem już chyba 2 tygodnie.. gorączki nie ma a po nocy zawsze Jaśkowi coś tam charczy w nosku, psikam roztworem wody morskiej i Euphorbium, potem wyciągam gilki, ale na szczęście ich mało.. Tylko czemu całkiem to nie przejdzie.. Może za sucho nadal mamy, chociaż nawilżam, może za mało..
Jestem w szoku, że tak szybko doszłaś do siebie :O U mnie okolica rany jeszcze bardzo obolała, czasem przy napięciu brzucha samo boli bez naciskania, więc jeszcze nie próbuję ćwiczyć :/ W poniedziałek mam gina to może się coś wyjaśni..

A mój Jasio coś mało je od wczoraj, najada się jednym cyckiem i śpi, a wieczorem po kąpieli wypił tylko 60ml z butli :/ Może miał ten skok rozwojowy wcześniej i dlatego tak wsuwał, albo teraz jakoś ma mniejszy apetyt chwilowo..
Wczoraj byliśmy pierwszy raz w odwiedzinach u teściowej, ale chyba za wcześnie na takie wyprawy.. Jaś nie mógł potem się uspokoić i zasnąć jak wróciliśmy.. Co zasnął to wybudzał się po 15 minutach i tak od 15ej do kąpieli..
Dzisiaj już chyba lepiej, jesteśmy sami, bo tata na szkoleniu..
Idę do mojego jęczydełka słodkiego, bo już się budzi na papu :)
 
hej marcjanki :-)
mlody wczoraj zasnal dopiero o 9 i byl grzeczny az do teraz - jesc i spac
teraz go karmie i wali kupe ;-) moze jeszcze zasnie :sorry2:
dzis jedziemy na imieniny do mojego ojca i chyba musze wziac laktator...

Bosa, mlody jakos slabo tego cyca ciagnal, zaczal zasypiac, potem dojadal po 10 razy, bo nie moglam go wybudzic, no i sie teraz mocno odzwyczail, nie wytrzyma dluzej niz 5min:baffled: zawalilam to i tyle... wygodna chcialam byc... moze sprobuje go znow przekonac...chociaz ostatnio taka histerię odprawial jak probowalam, ze watpie :-(
 
Witajcie. Po nocce bez większych zmian... Jedynie co to boli mnie teraz brzuch i mam jakieś dziwne uczucie napierania małej w dół brzucha. W nocy skurcze dość mocne ale przeszły:( Mam nadzieję że do poniedziałku się coś wykluje bo strasznie się boję wywoływania:( Bo słyszałam że to jest o wiele bardziej bolesne niż jeżeli poród miał by sam się rozpocząć.
 
no jest :/ niestety coś o tym wiem :( ale jak masz skurcze,to sie dobrze zapowiada, ja prawie nie mialam i mi wody najpierw odeszly
 
hej

nierozpakowane marcoweczki, zycze wam,zebyscie jak najszybciej tulily swoje malenstwa, wiem jak ciezko jest czekac, tym bardziej po terminie, kiedy wszystko juz nas denerwuje ;-)

ewi no 'malutka' rzeczywiscie spora, wielkie gratulacje dla ciebie :)
Ze mna na sali lezala polka ,ktorej tez zle obliczono wage dziecka....
mala miala miec ok 4200 a urodzila sie 5200g !!! silami natury! wszystcy sie jej pytali jak ona to zrobila ;-)

milutku zdrowka dla dziewczynek

mi tez sie wydaje,ze porod wywolywany jest bardziej bolesny, a mam porownanie bo Bartoszek urodzil sie bez wspomagaczy. ale za to jest zazwyczaj szybszy niz normalny porod. A moze to tylko tak sie wydaje,bo wywolywany czesto zaczyna sie gwaltownie?
 
Teraz katar jakby zniknął:) kaszlu juz tez nie ma- nic z tego nie rozumiem. :no:
Przyszła 2 godz.temu moja mama- dziewczynki ululałyśmy i zdarzyłyśmy posprzątać cały dom:) Teraz dziewczynki obudziły się jak za pstryknięciem palcami kiedy my opadłyśmy zmęczone na fotele:)- a to cwaniary jedne hi hi

Malinka- ja maszyna do rodzenia....hi hi dobre to było:-D- widocznie moje ciało jest ala terminator:) szybka regeneracja itp:) A moze to moja wesoła gromadka sprawiła ze szybciej wróciłam do formy- przy nich nie da się czasem nawet na chwilkę nóg wyłożyć:):-)
Co do wizyt to powiem Ci ze u nas tak ejst za każdym razem po powrocie od lekarzy!! Szał, płacz i zgrzytanie dziąseł bo Małe tracą orientacje w terenie:-D:tak:

Ruda- dzięki :*;-)


...uciekam do moich małych terrorystek bo słyszę ich az na pietrze:)
 
witajcie
my po wizycie u pediatry z mala wszytsko ok
patik u nas 3 dni sol plus masaz kanalika łzowego i przeszło :tak:
bosa trzymam kciuki zeby dziejszy dzien byl lepszy i zeby Stellka dzis nie marudziła:tak:
koncia udanej imprezki:tak:
ewi witaj i szacun wielki :tak:
tulip wierka papcia trzymam kciuki za Was :tak:
pinka mam nadzieje ze wyjscie na kolacje bylo udane
ola trzymam kciuki zeby małgonia lepiej ciągła mleczko :tak:
malina super ze poznaliscie sie z Jasiem juz na tyle ze wiesz o co mu chodzi

milej soboty
 
reklama
Dzień dobry!
czy u Was też śnieg pada? niby taki drobny i zaraz się topi, ale skutecznie obrzydza ten dzień:wściekła/y: emka wysłałam na zakupy i siedzę z dziewczynkami, jedna śpi, druga ogląda bajkę, więc póki nie ma hałasu to wpadłam się przywitać:-)
pamiętajcie że dzisiaj w nocy przestawiamy czas:tak: o godz. 2 przestawiamy na 3 - więc jedną godzinkę krócej śpimy:-(
u nas nocka całkiem spoko, jedynie wieczór był pt. marudzenia i prężenia i dziwię się bo kupek dużo, bączków też, a po wieczornym karmieniu znowu coś nie pasowało malutkiej, w końcu zasnęła po północy, ale obudziła się dopiero 4.30 więc trochę ciągiem pospałam...potem zasnęła na nowo przed 6 i pobudka Hani o 8.25 skończyła błogi sen.

Milutek dużo zdrówka dla dziewczynek - niech szybko przejdzie te przeziębienie:tak:
lokata ciekawe co tam u Ciebie...&&&&&&&
papcia malinka dobrze pisze - może od razu karmienie nie wygląda różowo, bo trzeba się siebie nauczyć, no i jakby nie było Twoje piersi też muszą sie przyzwyczaić do małego ssaka, ale potem jest już z górki - a ufne spojrzenie dziecka wynagradza wszystko:-)
ruda dbaj o siebie kochana, ja też na żelazie i diecie, bo poród zrobił ze mnie anemika i rozumiem jak może być Ci słabo, więc odpoczywaj ile możesz i nabieraj sił:-) u mnie w zasadzie z każdym dniem coraz lepiej, więc chyba ta moja hemoglobina pomalutku się podnosi - mam taka nadzieję:tak:
zapakowanym Marcóweczkom życzę dużo cierpliwości i samoistnie rozpoczętych porodów - już niewiele czasu zostało;-)
miłego dnia:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry