reklama

Marcóweczki 2011

dzien dobry marcjanki:)

ja tez zycze szybkiego rozwiazania tym co jeszcze przed bo to czekanie na koncowce to faktycznie ciagnie sie gorzej niz cale 9 mcy ciazy:szok:
dacie rade kochane!
moj maly mi pprzespal cala noc hihi chyba to gdzies zapisze:))))) teraz znowu nie ma spania w dzien cos to pewnie w nocy bedzie kimal jak nigdy!:) ale mi to pasi:) milego i cieplego dzionka!!
 
reklama
Witajcie. Po nocce bez większych zmian... Jedynie co to boli mnie teraz brzuch i mam jakieś dziwne uczucie napierania małej w dół brzucha. W nocy skurcze dość mocne ale przeszły:( Mam nadzieję że do poniedziałku się coś wykluje bo strasznie się boję wywoływania:( Bo słyszałam że to jest o wiele bardziej bolesne niż jeżeli poród miał by sam się rozpocząć.

Powiem CI, ze tylko od momentu gdy podadza oksytocyne. Przynajmniej u mnie tak bylo. Ten sam wynik skurczy (np 80%), a bolalo duzo mocniej.
Nie martw sie, kazdy inaczej to wszystko przechodzi...
 
Wierka papcia, moja tez miala trzesawki :)
Kurcze kolejnego msa dostlm czy juz!! I to od tej samej kolezanki ktora tez jest w ciazy w jakims 20 tyg...cholercia chyba jej uswiadomie jakie to upierdliwe, przeciez mowilam ze jak sie urodzi to dam znac!!

Jestem juz po goracej czekoladce, i zaraz sie zbieram do babci na imieniny- wiec slodki dzien sie zapowida. Trzymajcie sie maroweczki

Ps. Jak juz sie wszystkie rozpakujemy to nam przeniosa gdzies forum? Niemoge znalezc lutowek..:baffled:
 
No to i ja sie melduje rety jaką miałam nadzieje w nocy że to już co sie przebudziłam to ból coraz mocniejszy nawet obudziłam m że chyba cos sie zaczyna dziać pomęczyło mnie do4 i jak ręką odjął wszystko mineło a jak wstawałam w nocy żeby rozchodzić ten ból to czułam w kroku tak jakby już wychodziła nie no skubana jest poprostu dobra jeszcze 2takie nocki i oszaleje dobrze że m ma teraz urlop to może uda nam sie w końcu urodzic to nasze kochane dziecko bo ja niechce wywoływania jak sie na poczatku zapierałam że tylko cc tak teraz nawet o tym słyszeć niechce najgorsze jest to że już nie mam nic do roboty w domu wszystko na tip top wysprzatane poprane pogotowane poszłabym na ogród ale spadł snieg a pozatym niewiele sama tam zrobie nic tylko rodzić

I naprawde nie maciepojecia jak mi pomagacie tymi słowami otuchy DZIĘKUJE ZA TO ŻE JESTEŚCIE
 
Witam popołudniowo:)
U nas wczoraj zima wrociła,sniegu po kostki,dzis troszke stopniało i od rana pieknie słonko swieciło ale oczywiscie jak sie zebralismy na spacer to znowu zaczeło sypac:(Na szczescie jak dojechalismy do centrum to tam byo słoneczko i snieg przeszedł bokiem;) Małgoska zaliczyła dzis pierwszy spacerek nad morzem i chyba wdychanie jodu dobrze na nia zadziałało bo po powrocie w ciagu godziny wciagneła 140ml mleka,normalnie szok;)

Miłego weekendu wszystkim zycze:)
 
ja również dziękuję za wszystkie słowa otuchy,bo im bliżej terminu tym ciężej i psychicznie i fizycznie

koncia milej imprezy
patik dzięki ze przypomniałaś o zmianie czasu,bo u nas tez zmieniamy i właśnie się zastanawiałam czy to na pewno dzis w nocy bo u nas cicho jakoś,nic nie trabia
buziaczek to tylko pogratulować takich nocy
tulip milej imprezy na imieninach
papciarku ja dzisiaj resztę pościeli poprasowałam i tez juz nie mam co robic
ola a nie mówiłam!!! musi być dobrze;)
pinka smacznej kolacyjki

widzę ze marcówki dzisiaj jak nie na imieninach to w terenie:-) My byliśmy sobie zjeść obiad na mieście a teraz już tradycyjnie pora na lody:-D
 
oj ale tu pustki gdzie was wszystkie wywialo???? no ladnie widac ze marcowanie bierze gore:) ja dopiero mam chwilke ale widze ze kazda juz kima:) ja kimalam po poludniu z mlodym 2 godzinki i teraz na meza czekam:)dobranoc wszystkim??? a moze jeszcze ktos tu o tej porze zaglada??:):-)
 
witajcie marcówki w nowym czasie (i w Krakowie - w nowej słonecznej aurze) :-)

wczoraj moja córka oszalała - jadła co dwie godziny a każde posiedzenie trwało ponad godzinę :szok: pod koniec dnia cycki miałam jak dwa flaki a sutki czerwone jak przyciski alarmowe :szok::szok: a poza tym była strasznie marudna cały dzień a od ryku to aż na koniec chrypki dostała i piała jak stary kogut!! :eek: Na szczęście w nocy padła i pospaliśmy troszkę..
 
Hej marcówki :-)
Ale ze mnie niedomyślna matka! Młody chyba tęsknił za cycem, bo zasypia przy nim jak aniołek :-D
Troszkę zmieniliśmy kolejność i z chęcią je mamine mleko ze źródełka :rofl2: jak się budzi na jedzenie, daję mu 20ml butli i potem karmie piersią, jak nie doje, to znów butla.
I całkiem nieźle nam idzie od wczoraj i je chyba mniej, a tak samo często jak wcześniej. :shocked2::tak: albo jednak lepiej ciągnie mleko, niż myślałam ;-)
Jak cycuś ma być usypiaczem, to ja się godzę za odrobinę spokoju!
I młody śpi w dzień w łóżeczku, a nie w bujaczku! Wcześniej nie było o tym mowy, musiało być bujanko!:laugh2:
 
reklama
dzien dobry :)


My 'juz' :-D na nogach. Bartoszka budzilam o 11 nowego czasu (bo by pewnie spal dalej a wieczorem bylby problem z usypianiem) a Max karmiony po 9 i drzemie dalej... ale zaraz bedzie czas na jedzonko.
Dzis chyba jakis dobry dzien do spania ;-)

Na forum cisza... pewnie kazda korzysta z pomocy meza i odpoczywa :)


edit: tata nas przerobil :P pobudzilam wszystkich niepotrzebnie :P Tomek przestawil mi czas w telefonie jak wstawal o 2giej do Maxa :-D
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry