reklama

Marcóweczki 2011

Dziewczyny my znowu do szpitala w poniedziałek :/
Dzwonili, że coś tam znów wynaleźli, jakaś kwasica metylomalonowa albo zwykły niedobór wit. B12 i muszą to zbadać.. Znowu mi wymęczą biednego synka..
Zatem od poniedziałku nie będzie mnie przez kilka dni.. W pierwszym momencie wymiękłam i się rozkleiłam, ale musimy go przebadać i się wreszcie dowiedzieć czegoś na pewno, a nie ciągle tylko podejrzenia..

Trzymajcie za nas kciuki i za zdrówko Jasieńka..
 
reklama
hej

malinkaa Bidulki jesteście:-( czy oni tak na raty wszystko badają? i tak jak piszesz nic na pewno tylko podejrzenia...oczywiście gorąco trzymam kciuki za Jaśka, za Was, za siłę której potrzebujecie...
koncia zazdroszcze takiej drzemki:tak: super, że Maksiu nie miał kolki, życzę aby odeszła bezpowrotnie:-)
tulip dobre podejście, zobaczysz za niedlugo wszystko sie unormuje i odzyskasz kontrole nad emocjami:-)
Ewi życzę aby Hania szybko przyzwyczaiła się do tej pieluchy, najważniesze że jest diagnoza i możecie wcześnie działać żeby wyleczyć bioderka...
buziak głowa do góry, sama piszesz, że jest poprawa, bo mniej ulewa, może to bardziej męczące, ale zobaczysz, że więcej przybierze na wadze

ja dzisiaj sama z dziećmi w domku, starsza śpi , młodsza czuwa, a ja klikam i zajadam się leniwymi pierożkami...wyszły boskie:-D

udanych spacerków, ja też sie wybiore z Niuniami:-)
 
Ja już nie wiem Paticzku, brak mi słów na to wszystko.. Mam powoli wrażenie, że robią mi z synka królika doświadczalnego, no bo do cholery ile można!! Ja rozumiem, że to rzadkie choroby i powinnam się cieszyć, że je znaleźli i mamy szansę na uniknięcie pojawienia się objawów, ale tak mi szkoda Jasieńka, że znowu będzie leżał w tych szpitalnych łachmanach na twardym łóżeczku z prętami, serce się kraja na taki widok :/ I to pobieranie krwi.. znów będzie płakał :/ Ja za drzwiami płaczę razem z nim :/
A to, że tylko podejrzenia to chyba dlatego, że oni dopiero to wszystko badają, to są nowe odkrycia gdzieś od 2001 roku i oni sami jeszcze nic nie wiedzą :/ Powoli zaczynam mnie wkurzać takie ich zachowanie.. Mam nadzieje, że teraz usłyszę coś konkretnego..
 
Malinka, podziwiam ciebie za sile! Ja bym sie pewnie podlamala. Jasio ma najlepsza mame pod sloncem!

Dziewczyny, jak to jest z tym odbijaniem. Ja cholercia probuje trzymac mala w pionie i nic. Moze raz na 10 sie beknie. Jak tak robie noca to mala mi sie wybudza, dostaje czkawki albo ulewa czasami. Ogolnie nie jest zadowolona i zaczyna plakac. Za to wiem ze ma problemy z puszczaniem gazow i przy kupkach sie meczy mImo iz plynne sa. Juz nie wiem jak do niej podejsc. Wogole to jak odbijacie malenstwa? Ja klade ja na obojczyk, staram sie wysoko, ale czasem mi za nisko lezy. Jak ja wezme wyzej to mam wrazenie ze jej brzuch gniote i dlatego ulewa ...rany czemu to wszstko takie trudne
Mialam dzis pol godzinki przyjemnosci na spacerki, a teraz wracam do rzeczywistosci

Ahh jeszcze jedno pytanko. Jaka macie temp w domu? U mnie jest 22-23 mala ma body z dlugim rekawkiem i kaftanik i mam wrazenie zewciaz jej zimmo, wiecczesto lezy w beciku albo kocyku. Kark ma cieply nie goracy, a raczki i nosek w nocy zimne
 
tulipku-ja tez mam ok 22 st, mała jest tylko w bodusiu u półśpioszkach a w nocy w becie tylko w bodusiu i skarpetkach, rączki moga byc zimne, kark ma byc ciepły. Ja małej nie odbijam w nocy wcale, a w dzień jesli zaśnie przy cycu to tez nie, a jesli nie zaśnie to lubi jak sie ją nosi w pionie to czasem odbije a czasem nie.
I spokojnie, wszystkiego sie obie nauczycie, twoja Laura ma dopiero niecałe 2 tygodnie, jeszcze ze 2-3 i będziesz o 1000x mądzrejsza
malinko -trzymam kciuki, odezwij sie po powrocie co w końcu temu twojemu synciowi rozpoznano
 
Witam:)
Jaka jestem wymordowana,brak słow,az głowa mnie juz rozbolała:(Wyszłam z domu z mała o 10.30 i wrociłys,y dopiero o 17.30,byłysmy u mojej cioci w odwiedzinach (przy okazji robiłam jej włosy) i Małgoska była nawet bardzo grzeczna ,spokojnie mogłam wszystko zrobic tylko ze przy jednym karmieniu tak mi chlusneła mlekiem ze ja i ona i fotel był w mleku:(dzis z rana to samo zrobiła,nie wiem czemu.Jak wrociłysmy to jadła ok 18 i teraz znowu wyła to dałam butle i znowu wciaga,oby teraz sie nie zrzygała.
Malinus biedactwo:(niech juz postawia diagnoze i dadza Jaskowi spokoj.Oczywiscie trzymam kciuki i oby nie było to nic powaznego.
Tulip ja tez mam ok 22st i teraz mała jest tylko w pajacu ale jeszcze z dwa tyg temu pod nim miała body ale odkryłam ze jej za ciepło a spi w pajacu i zawinieta w rozek,wczesniej był jeszcze kocyk.Nosek i poliki,raczki i stopki moja tez czesto ma chłodne.Co do bekania to jak karmisz piersia to wystarczy połozyc na boczek.

Dzis musze sama mała wykompac bo M jest na wyjezdzie,jak ja to ogarne?zanim ja rozbiore to woda ostygnie a jak ja najpierw rozbiore to jak naleje wode?hmmm
 
Vetka nie wiem gdzie szukać tej lietrki z cyferką na usg. Jedyne co znalazłam to jakieś 2D 100%. To może być to?

Pinka lekarka pediatra na wizycie mi powiedziała że ma wiotkie nóżki i żebym jak najszybciej poszła do ortopedy więc poszłam...

Ola ale przyszalałaś z tym czasem poza domem hehe, ja dzisiaj wyszłam na spacer z małą i mężem, chodziliśmy ok 2h a potem do mojej mamy na rosołek pojechalismy i tak od 12 do 19 nie było nas w domu...

Tulip u mnie podobnie z temperaturką ok 21 stopni. Mała śpi w śpiochach i kaftaniku i nakryta kocykiem. Na rączki jej nakładam niedrapki żeby było jej ciepło a buzię ma zawsze ciepłą. Tylko moja jest juz duża i grubiutka to moze to też ma jakiś wpływ. A waży już ponad 5.5kilo ;) mojej też się bardzo ulewa nie mam pojecia dlaczego. A odbekuje ładnie. Trzymam ją w pionie tak żeby brodę miała na moim ramieniu.

Malinka bądźcie dzielni razem z Jasiem. Przetłumacz sobie ze to dla jego dobra i żeby Was upewnić że wszystko jest ok bo ja wierzę że jednak jest wszystko dobrze:)

Koncia i jak poszło pisanie pracy? Moja dalej stoi w miejscu haha aż wstyd...

Moja mała się juz chyba przyzwyczaiła do tej pieluchy bo dzisiaj dla odmiany cały dzień tylko śpi i je.
 
malinka, przytulam, trzymaj się, jesteś cudowną mamusią :*
tulip, ja wszystko identycznie jak Vetka. Może kładź małą na brzuszku do odbijania? Też nie zawsze dzidzi się chce odbić, dobrze, że twoja nie łyka powietrza, mój też najczęściej po odbiciu ulewa, więc jak sam nie chce, to mu nie odbijam, zależy ile zje, bo jak dużo, to wiem, że odbicie mu pomaga, a jak malutko, to zwykle nie ma czym odbić nawet.
 
reklama
Dziękuję Wam kochane za te wszystkie ciepłe słowa :* Też mam nadzieję, że wreszcie coś konkretnego powiedzą i zostawią mojego synka w spokoju.. On dopiero dzisiaj się znów przyzwyczaił do domku i ładnie spał w dzień, a tu znowu wszystko mu się poprzestawia.. Co gorsza eMek pracuje już w tym tygodniu i ma 3 nocki pod rząd, więc jak nas zawiezie w poniedziałek, to dopiero we czwartek zobaczy Jasia ech.. Moja mama weźmie wolne i będzie z nami trochę w dzień, więc nawet jak Jasiek nie będzie mógł tam spać, to mi pomoże go nosić i będzie mi kanapki dowozić, albo posiedzi, a ja wyskoczę coś szybko zjeść, bo poprzednio na suchym prowiancie i z tego całego zmartwienia miałam już coraz mniej pokarmu :/ Nie mogę dopuścić, żeby mi zanikł!!

Tulipku u nas też jest 22-23 i ubieram Jasia zazwyczaj w body z długim i rajtki, a na noc pajacyk i pod kocyk :) Czasem ma zimniejsze łapki, ale to pewnie po mnie, mi też wiele nie trzeba, żebym miała chłodne dłonie i stopy ;p A co do bekania to ja tak siadam na półleżąco i kładę sobie Jasia na klacie na brzuszku, ale też czasem nie beka od razu tylko go odłożę i się po 10min wiertoli to znów do góry i wtedy beeeeeee, a czasem wcale, czasem też mu się uleje lekko, nie ma na to reguły :)

Ewi mam nadzieję, że bioderka Hanusi szybko się naprawią :*

Oluś dasz radę z kąpielą :D To co ja mam powiedzieć jak muszę Jaśka myć w takim dużym zlewie w szpitalu ;p
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry