K
koncia
Gość
Pewnie pomyślicie, że się nadmiernie podniecam, ale właśnie wróciliśmy zachustowani ze sklepu
było dobrze, podobało mu się bujanie, raz zapłakał w sklepie, to trochę nim potrzęsłam,a wracając zaczął przysypiać, upociliśmy się troszkę, bo gorąco strasznie. W domu mam 25 stopni,a na dworze w słońcu 30.
było dobrze, podobało mu się bujanie, raz zapłakał w sklepie, to trochę nim potrzęsłam,a wracając zaczął przysypiać, upociliśmy się troszkę, bo gorąco strasznie. W domu mam 25 stopni,a na dworze w słońcu 30.
biedny Jasiek sie wycierpiał, ale najważniejsze ze wrociliście do domku z dobrymi wieściami
dlatego ciężko mi się było przekonać do chusty. Mój mały się niecierpliwi jak go w to wkładam. Fajny wynalazek, ale u nas tylko do aktywnego użytkowania, czyli koniecznie chodzić, chodzić, chodzić, a już najcudowniej jak szybkim krokiem ;-)
dobrze chociaż, że na leżaczku. Mam nadzieję, że kolka już nas nie nawiedzi...
