reklama

Marcóweczki 2011

dzien doberek marcowe mamuski;-)

widze ze o szczepionkach troche nawijacie to ja powiem ze my idziemy na pierwsze szczepionki we wtorek ciekawe czy maruda bedzie plakac:baffled:

any way,
wybadalismy z mezzem marude czemu kimac nie chcial w dzien a wlasciwie to emek wybadal:zawstydzona/y: trzeba go po prostu karmic na super full a nie tak jak ja go karmilam za rada polskiego pediatry tylko tyle mililitrow mu daj ... zeby nie przekarmic... :no::confused:a potem zatkaj smokiem:/ ja glupia go sluchalam i dziecie mi kimac nie chcialo tylko na rekach i na rekach... teraz dostaje tyle ile mu sie zapierdzi za rada ang lekarza i az sam smoka pusci i dziecie usmiechniete zadowolone i kima normalnie jak kiedys w dzien i w nocy bez kolysanek na wojtusia z popielnika po 2 godziny bez raczek tylko ladnie w lozeczku troszke pokweka na sile zeby do niego do pokoju przyjsc ale tatus mamusie naumial nie idz za kazdym razem jak kweknie i to sie mi sprawdza;-)maly po 20 min malenkich kwekow na sile zasypia zadowolony z usmiechem na twarzy:szok::-)
wogole to malenstwo wraca mi powolij do cyca!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:-):-):-):-):-) co prawda po jednym bierze jak ma ochote ale bierze!!!!!!!!!!!!!!!!!1:blink:
 
reklama
futrzak, są jakieś badania, które to potwierdzają? Taki maluszek rozwija się w swoim tempie i wątpię, żeby nawet mały geniusz zrozumiał pojęcie ilości w wieku niemowlęcym :-D
pamiętaj, że zanim nauczy cie widzieć kropeczki i kreseczki na karteczkach i zrozumie, że 3 kropki to liczba 3 i to są np 3 cukierki, to musisz go nauczyć liczyć te cukierki w rzeczywistości, czyli przedmioty realne, a nie abstrakcje na kartce, nie tędy droga i jestem ciekawa kto taką rewolucję uskutecznia, prześlij mi tytuły książeczek proszę :-)

i bardzo popieram to, co robisz, ale dziwi mnie, że istnieje taka literatura

oczywiście słów uczy się bardzo szybko i należy poszerzać jego słownik jak najwcześniej i co do tego nie ma wątpliwości, uczenie wierszyków również stymuluje rozwój mózgu i ucząc się w dzieciństwie wierszyków na pamięć nie będzie miał problemów w późniejszym wieku z zapamiętywaniem różnych rzeczy i nauką
 
czesc dziewczyny.
musze nadrobic zaleglosci... ale wiecie jak to jest...
najpierw swieta i chrzciny eluni. przyjechala siostra z lodzi z polroczna coreczka. wyjechali dopiero dzisiaj. w miedzyczasie byla rocznica slubu rodzicow. i jakos tak czas zlecial nie wiadomo kiedy i jak.
ale przyznam, ze kilka razy tu zajrzalam. nie udalo mi sie jednak wszystkiego sledzic a juz na odpisywanie to w ogole czasu nie mialam.
no i podpatrzylam jakie ksiazeczki kupujecie i zamowilam sobie zabawy paluszkowe i zabawy z niemowlakami na kazdy dzien. mam nadzieje, ze szybko dotra do mnie.
futrzak nie przemeczaj piotrusia :) i tak dziecie najwiecej bedzie czerpalo z podgladania i sluchania rodzicow.

Najlepsze zyczenia dla 3-miesiecznych: oliwki i amelki, 2-miesiecznego patryczka i 1-miesiecznej Laury. Uściski od ciotki Fifronki.
 
o tych kropeczkach i słowach to jest na przykład tu:
Genialny Maluch ® — nauka pełna zabawy nazwa strony nie jest dla mnie zachęcająca:-) ale akurat to jest link z BB, bo gdzieś tu reklama się tego szwendała...

akurat szabloniki z kontrastami mam z książeczki ZABAWY FUNDAMENTALNE, a te kropeczki to znalazłam gdzieś w necie ad tej metody Domana ... nie wiem czy to dobra metoda i wcale nie oczekuję geniusza matematycznego bądź polonistycznego :-Dale skoro to zajmuje kilkadziesiąt sekund na dobę to nie zmęczę tym dziecka:-D no i nie widzę w tym możliwości zaszkodzenia dziecku. A ja mam frajdę z drukowania:-D

bo tak sobie myślę ... niby taki mały nic nie rozumie ale mówi się by do niego mówić, opowiadać co robimy, co się dzieje...opisywać co widzi ... więc jak chodzę z nim po mieszkaniu i mówię np: a tu jest okno. a tu jest regał z książkami, patrz! ta książka jest czerwona a ta niebieska. itp/itd... to jak mu pokażę kartkę z jedną czy dwoma kropkami mówiąc JEDEN lub DWA... TO CHOLERA POWIEDZCIE JAK MAM TYM ZMĘCZYĆ MOJE DZIECKO? bo zaraz zamknę to forum i tyle.
 
Ostatnia edycja:
dzień dobry:-)
my po szczepieniach...było traumatycznie, tyle że chyba bardziej dla mnie, niż dla Zosi...tak jak pisałam wcześniej braliśmy te bezpłatne plus pneumokoki i rotawirusy, więc była kłuta 4 razy, w momencie samego kłucia bardzo płakała, na szczęście szybko się uspokajała...ale ja wymiękłam i sie poryczałam przy 3:-( teraz śpi, posmarowałam jej rączki i nóżki altacetem, mam nadzieję że nie będzie cierpieć...
futrzakowa już kilka miesięcy temu trafiłam na metode Domana i sie strasznie napaliłam żeby z Hanią ćwiczyć, tylko jakoś nie zabrałam się za drukowanie od razu, a teraz ciągle brak czasu, też czytałam że można z niemowlakami już ćwiczyć. Dla mnie to forma zabawy z dzieckiem, która może przynieść wiele pożytku, oczywiście nic na siłę...życzę powodzenia w ćwiczeniach:-)
ide ogarnąc chatkę, potem wpadne mam nadzieję;-)
 
a.jpgb.jpgwycinki z ksiazki:-D ad szablonikow co prawda mamy juz 7 tygodni ale szabloniki się przydaja do odkręcania główki w lewą stronę:-D
 
Futrzak, tak sobie poczytałam o tej metodzie i chyba faktycznie nie da sie dziecka tym zmęczyć. Ale ja akurat chyba zacznę od nauki czytania. Jakos to do mnie przemawia, bo sama lubiłam czytać i nauczyłam sie tego w wieku 4 lat. Potem w przedszkolu razem z siostrą czytałyśmy innym dzieciom bajki :)
 
futrzak, te zabawy fundamentalne to już jakiś konkret i to ma sens, ale ta matematyka to jakieś szaleństwo dla mnie. Czytam i tylko widzę nieścisłości. Masz matematykę Drydena? Wygląda tak samo jak Genialny Maluch? Nie dopytuję, żeby Cię rozdrażnić, mnie po prostu zawsze ciekawią takie rzeczy, bo może dowiem się czegoś nowego ;) jak wolisz, to przeniesiemy się na pocztę prywatną

fifi, ja tak jak ty szybko nauczyłam się czytać i to mnie zawsze bawiło, ale naukę czytania wspominam bardzo źle, bo mój tata nie miał cierpliwości do takich rzeczy, tym bardziej nie wiem czemu tak wcześnie się za to zabrał :P
 
reklama
o tych kropeczkach i słowach to jest na przykład tu:
Genialny Maluch ® — nauka pełna zabawy nazwa strony nie jest dla mnie zachęcająca:-) ale akurat to jest link z BB, bo gdzieś tu reklama się tego szwendała...

akurat szabloniki z kontrastami mam z książeczki ZABAWY FUNDAMENTALNE, a te kropeczki to znalazłam gdzieś w necie ad tej metody Domana ... nie wiem czy to dobra metoda i wcale nie oczekuję geniusza matematycznego bądź polonistycznego :-Dale skoro to zajmuje kilkadziesiąt sekund na dobę to nie zmęczę tym dziecka:-D no i nie widzę w tym możliwości zaszkodzenia dziecku. A ja mam frajdę z drukowania:-D

bo tak sobie myślę ... niby taki mały nic nie rozumie ale mówi się by do niego mówić, opowiadać co robimy, co się dzieje...opisywać co widzi ... więc jak chodzę z nim po mieszkaniu i mówię np: a tu jest okno. a tu jest regał z książkami, patrz! ta książka jest czerwona a ta niebieska. itp/itd... to jak mu pokażę kartkę z jedną czy dwoma kropkami mówiąc JEDEN lub DWA... TO CHOLERA POWIEDZCIE JAK MAM TYM ZMĘCZYĆ MOJE DZIECKO? bo zaraz zamknę to forum i tyle.

Futerko - absolutnie nie zamęczysz dziecka! Ja cie podziwiam że ci się chce, bo ja tylko gadam czasem do małejo tym co akurat robię zawodowego. Zreszta mojemu synowi jak kolkował czytałam "Choroby zakaźne zwierząt domowych" i "Rozród zwierzat" bo wtedy maiałam z tego kolokwia i egzaminy, a potem czytałam mu sonety szekspira, które uwielbiam. I co z tego że nie rozumiał? A zwierzęta uwielbia, więc może coś mu zostało
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry