reklama

Marcóweczki 2011

reklama
Piszedo was lewa reka, prawa trzyma czkajacy spiworek z Laura.
Madzikm ale siw usmialam, az sie dziecko zdziwilo, w koncu to jej czas marudzenia
Ja podaje malej sab simplex i od dzis deikol, hmm i dochodze do wniosku ze to chyba nie kolki u niej a marudzenie, zasnac nie ,oze i sie uspokoic w inny sposob niz plac. Niepodkurcza nog tylko sie prezy mak struna. Kurcze tylko walcze z nia zeby dala sie do lozka odlozuc i niestety niedziala. Kiedys miala czujke na polozenie do lozeczka, teraz chyba na wech czuje, jak sie zblizam to juz marudzi
Dzien zajety na lekatzach i wizycie w pracy- musialam wreszcie wniosek o maciezynski napisac, i kiedy ja mam was czytac?
Edit: ale tu pustki!
Kochane dorafzcie jak odroznic kolke od marudzenia. Za chiny niemoge rozgryzc malej, staram sie ja nauczyc samodzielnego zasypiania w lozeczku. Jak placze biore na rece uspokajam i odkladam, ale ona potem znkwu placze,juz przy samym odkladaniu. Potem niedaje sie uspokoic i wymaga chodzenia z nia po pokoju i lekkiego bujania ( tak ja uciszalismy jak plakala- bo myslelismy, ze to kolki. ) teraz mam watpliwosci. Mala bakow nie puszcza, nog nie kurczy tylko prezy cale cialo...nie wiem co robic
 
Ostatnia edycja:
Tulipku, Laura ma dopiero miesiąc, więc z tym zasypianiem samodzielnym w łóżeczku może nie być tak prętko. Oczywiście nalezy próbować, ale nie oczekuj zbyt wiele. Z tego co piszesz to faktycznie mało kolkowo wygląda, ona poprostu chce byc blisko mamy. Może spróbuj z chustą? A o delikolu napisała ci na wątku poradowym
 
Tulipku u nas w tym okresie było podobnie, nawet przez kilka dni dawałam simeticon, bo myślałam, że to kolki, mały prężył się i rzucał nóżkami, a okazało się, że zwyczajnie był za bardzo zmęczony i nie mógł zasnąć biedaczek, teraz wolę go szybciej położyć jak tylko zaczyna marudzić, niż czekać aż będzie lament.. zresztą jak w szpitalu usłyszałam kolkowy płacz, to już wiedziałam, że my to kolek jeszcze nie doświadczyliśmy - koszmar, dziecko płacze non stop, noszone, kołysane, całowane, śpiewanie, recytowanie, nic nie działa, mega wrzask i widać, że maluch cierpi.. u Ciebie wydaje mi się jest tak, jak było (i czasem bywa jeszcze jak przegapię dobry moment) u nas..
Na niektóre dzieci skutkuje metoda 3 ziewnięć, żeby obserwować i przy 3 ziewnięciu lulać do spania, u nas dzisiaj rano poskutkowało raz :)
Powodzenia!! Bo wiem, jak ciężko kiedy nie wiadomo o co chodzi małemu wrzaskunowi ;)

Madzik genialna akcja!!
 
madzikm ... konkret ubaw mam :-D
tulip
... no to możemy sobie podać ręce ... objawów kolkowych brak a mimo to marudzenie ...
Mała Mi jak zwykle o 18 miała kąpiel, potem dostała butle, wypiła 60ml, odbiła i po czasie zaczęła marudzić, popłakiwać itd ... odłozyłam ją do łóżka, chwile była cisza ale za jakąś chwilę płacz, zasnęła dopiero o 21 noszona na rękach ... ehh i pomyśleć że kiedyś jakiś czas sama zasypiała w łóżku. A teraz dOpa, skoki rozwojowe czy co?
 
Malinko, wielka (duchowo znaczy się ;-)) mamo wielkiego-małego człowieczka - 100 lat!!!!

A ja dzisiaj dzień pracowity, bo na sesji zdjęciowej - meeega ciężkiej i długiej. Od rana do 16.00 sprowadziłam sobie do opieki mamę, od 16.00 Stellkę przejął małż. I biedny trafił akurat na kiepski humor malutkiej i musiał cierpieć z jej wyciem. A wyła do 10 minut przed moim powrotem, czyli do około 19.00 :baffled:. Mój kochany, cierpliwy małżonek dostał kryzysu. Nie dziwię się. Ja mam permanentny kryzys.
A przyszły tydzień też mam pracowity, bo w poniedziałek sesja, w czwartek poranne zebranie w firmie i kolejny dzień sesji. Może jakoś to w rodzinie przetrwamy...

Zainspirowana waszymi rozmowami o centylach, sprawdziłam na siatkicentylowe.com - Witamy , jak Stellka się mieści - no i okazało się, że mimo pulchno-serdelkowatej "optyki", ze swoją wagą 5200 g jest w 25 centylu. Zdziwiłam się :dry:. Ale ważne, że w normie.

Zmęczona jestem, a zapowiada się, że znowu od 4.00 rano moja pannica będzie hulać. Właśnie się zastanawiamy z M. czy jeszcze się pomolestować, czy iść w nudę i tylko TV i spać. Hmmm... Duch by chciał, tylko coś ciało zmęczone :sorry2:.
 
Ostatnia edycja:
madzikm -usmialam sie po pachy:))):-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-);-)
tulip- u nas byl identyczny problem okazalo sie ze maly nie dojadal sie i temu tylko na rekach i na rekach dokarmiam go mm i cisza jak makiem zasial maly kima i kima po prostu zamiast jak przedtem dawalam mu ogolem ok 130 ml do 150 ml tak teraz dostaje multum mleka i sam puszcza jak juz nie chce i idzie spac do lozeczka straight ahead:);-)
 
Madzik dziękuję za odpowiedz :tak: Dawidek narazie nie wygląda jakby go bolał brzuszek, więc narazie zaczekam jeszcze, dzisiaj zrobił bardzo małą kupkę, więc mam nadzieje, że wszystko będzie ok

Tulip mi sie wydaje, że to może byc po prostu zmęczenie, miałam tak kilka wieczorów z Dawidkiem zanim zajarzyłam o co chodzi a córcia jest moze jeszcze za malutka na naukę samodzielnego zasypiania w łóżeczku, moze jeszcze potrzebuje dużo przytulania. Ja moją córcie uczyłam zasypiania jak miała 4 miesiące i poszło nam to bardzo szybciutko :tak:
 
buziaczek ...
tulip- u nas byl identyczny problem okazalo sie ze maly nie dojadal sie i temu tylko na rekach i na rekach dokarmiam go mm i cisza jak makiem zasial (...)
Mam ten sam problem co tulip i podaję Małej Mi butlę z mm wieczorem po kąpieli i problem nie znika. W ciągu dnia je z cyca i zachowuje się przy tym normalnie w sensie nie marudzi. Wcześniej na kolację był cyc ale grymasiła i pluła nim ... przy butli jest różnie, dziś np wypiła ładnie ale później bez marudzenia się nie obeszło.
 
reklama
buziaczek ...
Mam ten sam problem co tulip i podaję Małej Mi butlę z mm wieczorem po kąpieli i problem nie znika. W ciągu dnia je z cyca i zachowuje się przy tym normalnie w sensie nie marudzi. Wcześniej na kolację był cyc ale grymasiła i pluła nim ... przy butli jest różnie, dziś np wypiła ładnie ale później bez marudzenia się nie obeszło.
a dajecie im tyle zeby same wysunely jezykiem butle z ust?? ja cyca nie daje za duzo bo mly mi go tylko na chwile wcina wiec mu odciagam bo cycem plul i plakal i przy butli i przy cycu mu sie zdarza teraz marudzenie ale to brzez to ze lapczywie pije i trzeba go jak je i zaczyna plakac to troche go odsune od jedzenia odbekne uspokoje zrobie mu przerwi na 3,4 min i potem spowrotem. i jest spokoj karmie go przed kompiela jakies 45 min i potem jest spokoj potem jakies 2 i pol godz po kompieli dostaje butle ok.180 ml i zawsze robie troche wiecej zeby jak mu sie zachce to sobie podjadl zwykle zostawia na dnie ale czasami to nawet zjada na raty w ciagu ok 45 min z butli ok 200 ml i przybiera mi teraz ok 260 gr na tydz. co jest zupelnie w normie jego siatki wagowej:tak:aha i 4 razy dziennie dostaje do mleka npo 10 kropel espumisanu lub lyzeczke gripe water i baki sa przy kazdym karmieniu ale nie wydaja sie mu sprawiac problemow...wrecz przeciwnie;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry