reklama

Marcóweczki 2011

No i Jasiek chyba u małego Futrzaczka podpatrzył, że można całe palce wkładać do paszczy i aż ma czerwone oczy, bo się krztusi, masakra!!

Haha, Gaba też uwielbia proste paluchy brać do buzi. Raz przez to delikatnie zwymiotowała, tak całą dłoń chciała pożreć :-D

Wierka, wszystkiego "naj naj naj" dla Sammy`ego

Pinka, mocno trzymam kciuki za jutrzejsze sczepienia!

Ola
, za was również!


Poza tym:
1. Natchnęłyście mnie do wyrobienia dowodu osobistego Gabrysi :tak: A nuż będziemy chcieli spontanicznie pojechać do Pragi czy Berlina.. :-)
2. Rehabilitant Gabę obejrzał i ja znowu mam ją prowokować do częstszego prostowania kończyn :-D Podobno mamy lekkie opóźnienie, więc jutro szukamy jakiegoś rehabilitanta
3. DOSTALIŚMY SIĘ DO ŻŁOBKA!!!!!!!!!!!!!!!!
 
reklama
cześć dziewczynki!
u nas też chyba zaczęło się z ząbkowaniem, Zosia pcha wszystko do buzi, ślini się i jak dorwała mojego palucha dzisiaj w czasie kąpieli to nie chciała puścić - tak gryzła...dałam jej potem gryzaczek, no i przez 10 minut namiętnie się na nim wyrzywała, a potem znowu marudzenie. Przy karmieniu butlą znowu był cyrk, choć mniejszy niż wczoraj, zasnęła sama, ale po 10 minutach się obudziła z dzikim wrzaskiem, posmarowałam jej dziąsełka żelikiem i po chwili usnęła...och te ząbkowanie, czemu te dzieciaczki muszą tak cierpieć???:-(

Ola, Pinka kochane trzymajcie się dzielnie na szczepieniach, oby bylo szybko i jak najmniej boleśnie...u nas ostatnio odwracałam uwagę Zosi zabawką z pozytywką
Asco pierwsze święto tatusia będziecie długo pamiętać:-)
wierka wszystkiego dobrego dla Sammiego:-) torcik pyszny pewnie, wygląda bardzo apetycznie:-)
malinkaa Jasiek daje wypoczywać to korzystaj ile sie da:-D ten Twój emek jakis sportowiec, co? ciagle biega i biega:-D
Pinka bidulek z Eryczka:-( i tak malo je? :szok:
Pabella gratuluje otrzymania miejsca w żłobku!
Vetka ja takiego miłego zaskoczenie doznałam w grudniu, jak wyrabialiśmy dowód dla Hani, mila urzędniczka jeszcze poinformowała mnie, że mogę na miejscu wypisać wniosek do Urzędu Stanu Cywilnego o przesłanie odpisu aktu urodzenia dziecka i otrzymaliśmy ten akt po kilku dniach do domu poleconym, również gratis:tak:

a ja się pochwalę że zrobiłam dzisiaj na kolacje naleśniki faszerowane warzywkami i ryżem zapiekane serkiem :tak: wyszły bajeczne:tak: lubie jak coś mi wychodzi z moich improwizacji kulinarnych:-D
 
Oj, Patik, o naleśnikach o tej porze?! Nieładnie! I co ja mam teraz biedna zrobić :-D

A ze żłobkiem to tak naprawdę mieliśmy farta. niedaleko nas jest nowo otwarta placówka, podobno jedna z największych w Polsce, z bardzo kiepskim dojazdem MPK. Stwierdziłam, że jak nie tam, to nigdzie się nie dostaniemy, bo my to "niestety" taka normalna rodzina jesteśmy z pierwszym dzieckiem..;-) Dlatego tym bardziej się cieszę. Już widziałam, że jedna wrocławska lutówka pisała, że nie dostali się do publicznego i czeka ich prywatny żłobek za 700-800 złotych...
 
Ostatnia edycja:
wierka sto lat dla synka!
pabellka gratuluję dostania się do żłobka! u nas też są cyrki z posłaniem dziecka:-(
pinuś, paticzku łączę się z wami w wielkim bólu. ostatnio staję na uszach żeby młody cokolwiek zjadł, nie wył i nie wił się przy tym jak dziki węgorz.:wściekła/y: W parku ludzie oglądają się jak na nienormalną, bo tańczę i podskakuję siedząc na ławce przy karmieniu młodego, a do tego funkcja bujanie musi być włączona, patrzenie w oczka i głośny śpiew ( pieski małe dwa, ta dorotka, ogórek, z popielnika na wojtusia, wszystkie rybki śpią w jeziorze:-D) Dzisiaj nawet em siewstydził i usiadł 2 ławki dalej:cool: wredne te zęby..
malinka zakupy super, teraz nie pozostaje nic innego jak kosztowanie:-pBartek cały dzień trzyma paluchy w buzi, najchętniej wszystkie 5 by włożył i tak głęboko sobie je wpycha, że ciągle targa go na wymioty:dry:

a jakich pampków używacie? my zmieniliśmy już na 4, bo szersze, mniej obciskają i bardziej chłonne. Dzięki wprowadzeniu marchewki, kupki Bartusia zredukowały się do max 1 na dzień, a jak ją zaczyna robić, to pampka brakuje, wszystko jest zafajdane, on do mycia, a ubranie do namoczenia:shocked2:
 
Ostatnia edycja:
a jakich pampków używacie? my zmieniliśmy już na 4, bo szersze, mniej obciskają i bardziej chłonne. Dzięki wprowadzeniu marchewki, kupki Bartusia zredukowały się do max 1 na dzień, a jak ją zaczyna robić, to pampka brakuje, wszystko jest zafajdane, on do mycia, a ubranie do namoczenia:shocked2:

O dżizas, to dupka mojej Mai chyba strasznie malutka jest, bo nadal na dwójkach jedziemy i jest ok ;)
 
U nas wczoraj zamieszanie. Wizyta u gastrologa z Pawełkiem, na szczęście już wszystko ok:happy: Żółtaczka w końcu minęła, morfologia też w normie:-) Później odebrać dzieci znajomych z przedszkola i zabawianie trójeczki, oj ciężko było:tak: A na wieczór wizyta u dentysty:eek: Jak wróciłam to tylko wykąpaliśmy młodego, nakarmiłam go i poszłam padnięta spać. Dziś Pawcio wstał o 6 30, pojadł, pobawił się i teraz ucina sobie drzemkę, a ja nadrabiam BB;-)
Pinka - współczuję Tobie i Erykowi męczarni z ząbkowaniem:-( U nas też się zaczęło, ale aż tak źle nie jest
Wierka
- wszystkiego najlepszego dla Synusia:tak:
Pabella - gratuluje miejsca w żłobku:happy: My też taka normalna rodzina, w dodatku bez jednych dziadków, a drudzy daleko, nie ma kto zająć się dzieckiem, a z jednej pensji bardzo ciężko. Od września praca mi się szykuje, więc trzeba by zorganizować opiekę. Dziś idę na rekonesans do żłobka, taki półprywatny (ok. 350zl), bo państwowego u nas nie ma, a prywatny 800zł i nie ma opcji, żeby Pawła do niego posłać. Trzymajcie kciuki
Ola, Pinka - powodzenia na szczepieniach &&&
 
reklama
Dziendoberek wszystkim,

Pinka, Ola trzymamy kciuki za szczepienie, do naszego w tym tygodniu nie wiadomo czy dojdzie, bo ja chodze mega zasmarkana a niestety nie moge sie od malego odizolowac

Scarletka wspolczuje zabkowania i tak Cie podziwiam ze zabawiasz malucha na wszystkie sposoby

Pabelka gratulacje zlobka, u nas na miejsce w przedszkolu czeka sie 3 lata, zlobek prawie nieosiagalny. Niemcy przezywaja baby boom, i ostatnio slyszalam ze beda prowizoryczne przedszkola w kontenerach otwierac, takich w jakich czasami mieszkaja robotnicy drogowi

Patik narobilas mi wczoraj smaku na nalesniki, wiec sobie zasewowalam na sniadanie:-)

Wierka spoznione 100 lat dla synka, zeby Ci zdrowy rosl

A ja walcze z moim przeziebieniem:cool:Ostatnie 2 lata nie mialam nawet kataru, a musialam sie przeziebic 5 dni przed szczepieniem Gabrysia, ironia losu:crazy: Za bardzo nie mam co wziac na to przeziebienie bo karmie malego. Jedynie apap, herbatka malinowa, wit C. Dzis moj tata pojechala do polski i ma mi kupic *spam*
Cos czuje ze ten dzien nie bedzie latwy, pogoda straszna, leje i jest zimno
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry