• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Marcóweczki 2011

Hej, Babeczki marcowe i nie tylko,
Jaka piękna sobota.Wreszcie u nas słoneczko. Szkoda tylko, że na świecie takie straszne rzeczy się dzieją. Byłam w Norwegii i mam tam przyjaciół. Okropne to wszystko.Jak sobie pomyślę, że i u nas coś podobnego może się stać i w jakim świecie będą dorastać nasze dzieci, to skóra mi cierpnie. No, dość czarnych myśli. Cieszmy się tym, co mamy, np. słodkim uśmiechem spod cycusia;-)Miłej soboty!
Acha, Ewi, wracając do zawodu, mój wykonywany i to chyba z powołaniem to anglista.O kilku wyuczonych,acz kompletnie nieprzydatnych, nie wspomnę.
 
reklama
hej hej

u nas nocka ładna, moje dziecko coraz bardziej głodne, obudziło się przed północą, potem po 2 i po 5. W ciągu dnia staram się to jakoś wyrównać czasowo i je co 3,5h. Stał się takim głodomorkiem od kiedy nieudolnie zaczęliśmy wprowadzać słoiczki. Pospał do 9 i nakarmiłam go o 9.30, więc wytrzymał 4h :-p Ale wszystko nam się przestawia przez te nocne pobudki...Na szczęście Maks tego specjalnie nie odczuwa, ale ja się czasem gubię i liczę kilka razy o której jadł i o której mam mu zrobić kolejną porcję hehe
M dziś w pracy, a zapomniałam, że dziś sobota i na bb pustki :-( pogoda u nas dalej pod psem i 12 stopni za oknem, w nocy normalnie marzłam!!! brr:crazy: co za lato
apistella, zaufaj swojemu instynktowi, jeśli uważasz, że przekarmiasz, to to sprawdź. Dawaj małej mniej mleka i obserwuj jej zachowanie. Albo przestanie płakać, albo płacz się zmieni. Sama wyczujesz o co chodzi, ale u nas było ciut podobnie. Młody był bardzo marudny, ciągle ulewał. Karmiłam go na żądanie butlą i gdyby nie dziewczyny z bb, to pewnie dalej bym popełniała wiele błędów. Maks traktował butlę jak smoczek i najadał się dosłownie do porzygu. Smoka nie chciał ssać. Ograniczyłam mu jedzonko, je co 3h, po jedzeniu dostaje smoka i sobie ssie. Najada się i nie boli go brzuch, nie ulewa. I teraz odróżniam jego płacz, bo po 3h zawsze mamy płacz na jedzonko i wiem jak brzmi. Płaczu na ból brzucha nauczyłam się przy kolkach, dlatego teraz np. wiedziałam, że po słoiczku bolał go brzuszek :tak: trzymam kciuki, dasz radę mamuśka
 
Cześć Lasencje:-)
U nas wreszcie pogoda lepsza (choć do ideału droga daleka), więc wreszcie wyjdziemy z naszej "nory" na świeże powietrze. Przyjechała z Niemiec moja szwagierka z synem,więc trzeba by się umówić na kawkę i trochę poplotkować:-) A Jaś przynajmniej pobędzie w towarzystwie swojego 7-tniego kuzyna;-)
A moja Ania dziś od rana taka zagadana:-) Z leżaczka nawija jak najęta:-D Uwielbiam jej "mowę", jest taka kochana...
Miłego dzionka:tak::-D
 
cześć kobitki

u nas noc super młdy zjadł troszkę kaszki o 21:00 i obudził sie o 3:20 na jedzonko więc super!!!! zobaczymy jak dziś będzie


pogoda taka sobie słońce za chmurami ale wiatrek wieje jak ogarnę mieszkanko to pojdziemy na spacerek...

to zioło też nie jest na popęd seksualny ha ha:-D:-D chyba nie zgadniecie:-p:-p

Moja Nikitka cofa sie w rozwoju zdecydowanie tak jak nigdy kaszek nie jadła to teraz je he he bo widzi ze Eric wcina to ona też...
 
witam dziewczyny moj kolejny dzien dola i bolu .......juz nieiwem co robic z tym posladkiem i noga i kregoslupem.....a we wrzesniu mialam wrocic na taniec a teraz to nawet malego ledwo podnosze ehhhh....
apistellla duzo cierpliwosci i nie zalamuj sie bo kochasz swoje dziecko i chcesz dla niego jak najlepiej przez co jestes dla niego najlepsza matka!!!i tego sie trzymaj
 
spring tak myślałam właśnie że niecierpliwa jest, że za wolno leci i jak się denerwuje to daję jej butelkę żeby się nie męczyła, i to działało trochę z piersi a potem butla, a ostatnio wygina się nawet przy butli, a po jedzeniu noszę ją długo, aż sie martwię że się za bardzo do noszenia przyzwyczai ;) ale może zrobię tak że np. przez parę dni będę jej dawała z butli żebym widziałą ile zjada i czy jest najedzona po tym.

barbra moja Mała też na początku ładnie łączyła pierś z butlą a potem coś się popsuło najpierw na korzyść butelki a potem na korzyść piersi :szok: a teraz może jużsię sama pogubiła i nie wie co do czego...

koncia właśnie tak zrobię, będę dawała trochę mniej i zobaczę czy nadal będzie głodna, a jeśli chodzi o różne płacze dziecka to też myślałam że wiem jak płacze kiedy jest głodna a jak kiey np. zmęczona ale potem okazało się że to wszytko o kant d.. bo okazało się że się nie najada, a potem była nerwowa ze względu na złe wyniki i w ten sposób ja się pogubiłam...i to mnie dobija że nie potrafię rozróżnić tego płaczu, na dodatek mam wrażenie że mam skleroze...to głupie, ale czasem rozróżniam pewien typ płaczu ale nie mogę sobie przypomnieć dlaczego ostatnio tak płakała i co ja wtedy zrobiłam...:-( to trochę głupie wiem...

Dzięki za wsparcie, chyba tego mi najbardziej brakuje, bo straciłam pewność siebie w tym co robię dla mojego dzicka i to jest najgorsze, zaraz po porodzie nie miałam żadnego babybluesa ani nic takiego, wręcz przeciwnie, wszystko wydawało mi się takie jasne i proste, wiedziałam co robię, byłam pewna tego co robię i żadne komentarze wtedy nie robiły na mnie wrażenia bo BYŁAM PEWNA że to ja wiem co dla mojego dziecka najlepsze....aż się coś popsuło a ja straciłam tą pewność i teraz nie wiem jak ją odzyskać...
 
oj chyba strasznie ponury nastrój wprowadziłam, nie chciałam tego...

...a co do tematu zastoju w hmm...pewnym miejscu to proponuję zjeść na obiad tłusty rosołek bądź duszoną karkówkę z tłustym sosem a następnego ranka sprint do łazienki murowany (przynajmniej na mnie tak działa) ;)
 
hejka dziewczyny :)))

ja znów u rodziców. dwa dnie spędzone w domu bez spacerów zmęczyły i mnie i elę. więc dziś spkowałyśmy się i u rodziców wypoczywamy.

dzięki za wasze głosy.
głosować można codziennie do połowy sierpnia (link w sygnaturze). będę wdzięczna i jakby się udało, to potem zaproszę na prezentację z trunkami :))))

lecę poczytać co u was.
 
reklama
hejka, u nas masakra, ja - przeziębiona , Karolina tez i najgorsze Dawid tez a poza tym dzisiaj zauważyłam, ze ucho całe ma ropą zawalone- chyba infekcja i oczko ropieje :-( maruda jest srtaszny, nie dziwię sie zresztą, bo pewnie go boli,, zaraz idziemy na wizytę do lekarza, mam nadzieje ze szybko przejdzie, bo w srode na urlop jedziemy :confused2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry