reklama

Marcóweczki 2011

O Wy niedobre- robicie smaka na nalesniki kiedy ja tu zglądam juz po obiedzie??:):-D

u nas był dziwny obiad- karczek z grilla ha ha ale to dlatego ze emek z teściem robia schody i tesciu stwierdził ze grila zrobi sie raz dwa a nie beda mi kazac stac przy garach:) hi hi
Domek juz posprzątany...muszę tylko poskładać pranie z suszarek i wywiesić jedno mokre:) Dziewczynki sprzedałam babci na spacerek wiec mam chwilke dla siebie choc za niedługo wroca bo maja jesc obiadek:)
 
reklama
Patik- na dzis to koniec następna jutro ha ha:tak::tak: mnie tez nie wszystkie jej zmiany sie podobają ,bardziej chodziło mi o to ze zmiana by mi sie przydała;-) bo nabyłam kompleksow po tym programie haha

mila- ale szybko oiad macie he he
 
Pinka, nie wiem czy to tylko u mnie,ale pod twoim podpisem mam meeega przestrzen??? Kiedys suwaki mi sie zrabaly i tak samo mialam?

a po drugie-mam wazna wiadomosc- wiecie gdzie... ;)
 
Cześć Lasencje,
dziś eMek w domku,więc dopiero teraz zajrzałam na BB:-D Mieszkanie nieogarnięte, jedno pranko się pierze...Ale za to spacer zaliczony:happy2:
Na obiadek dziś kotlety mielone,ziemniaczki i mizeria. A w lodówce chłodzi się torcik;-)(wybaczcie,ale nie mogę się opanować;-)) Przesyłam kawałeczek dla Was, na dobre popołudnie:-):
DSC00539.jpg

Szybko kroiłam,więc może za estetycznie nie wyszło,ale ciasto jest przepyszne! Dzięki Scarlet!:-)

Alamiqa a zapraszam,zapraszam!;-)

Pinka Twój mąż przechodzi samego siebie:tak: Żeby mój miał takie pomysły...:sorry2:
 
Pinus juz po kawie....a do mnie wlasnie nadciąga mega burza wiec papa bedzie necik jak sie dokula no i wtedy znajdzie sie czas na kawe bo jak komp wciaga to koniec ha ha:)

Spring- ty przesyłasz kawałeczka a ja Ci klapsika wiesz za co:)
 
reklama
hars- nie wiem dlaczego tak jest ale kilka razy juz zmieniałam i dalej to samo....
spring- lubie takie zimne ciacha:tak::tak: z resztą czego ja nie lubię:tak::-D:-p
mila-a ja juz myślałam ze ty po kawie:-D:-D no ale tak w sumie masz wiekszy nałóg;D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry