cliford
Fanka BB :)
Dzień dobry ranne ptaszki!! ;-)
Co prawda ja już też na nogach, dzień zaczyna się nawet ładny ale co jak ja sama..
hm..trzeba będzie może co pomyśleć nad jakąś rozrywką...póki co moją rozrywką będzie
śniadanie i mam nadzieję ,że bez efektów specjalnych tak jak wczoraj...
nawet nie mam pomysłu co bym zjadła...skończy się zapewne albo na białym serku albo na parówce tak jak Scarletka...:-)
Futrzaczku pracusiu...jak tam dzisiaj maleństwo w nocy ?? :-) Bo moje raz o 4 mamusię obudziło...;-) ale chyba i tak nie mamy co narzekać bo niektóre z Nas jak widzę (Maya) chodzą po 5 razy
Katjusza....ja mam wszędzie w książkach napisane ,że od 13 tygodnia zaczyna się drugi trymestr;-) czyli w moim przypadku od jutra!!!!!!!! :-):-):-):-):-):-):-) może dostanę w prezencie jakiegoś wigoru a nie tylko lenistwa i snu ;-)
Ruda,Patik,Agnes,Scarletka i wszystkie inne głodomorki...SMACZNEGO!!!;-)
Co do snu to śnił mi się mój ślub...ale wszystko było inaczej i w ogóle jakoś tak masakrycznie...
Miłego dnia kochane!!!!!!!!!!!!!!!!
Co prawda ja już też na nogach, dzień zaczyna się nawet ładny ale co jak ja sama..
hm..trzeba będzie może co pomyśleć nad jakąś rozrywką...póki co moją rozrywką będzie śniadanie i mam nadzieję ,że bez efektów specjalnych tak jak wczoraj...
nawet nie mam pomysłu co bym zjadła...skończy się zapewne albo na białym serku albo na parówce tak jak Scarletka...:-)Futrzaczku pracusiu...jak tam dzisiaj maleństwo w nocy ?? :-) Bo moje raz o 4 mamusię obudziło...;-) ale chyba i tak nie mamy co narzekać bo niektóre z Nas jak widzę (Maya) chodzą po 5 razy

Katjusza....ja mam wszędzie w książkach napisane ,że od 13 tygodnia zaczyna się drugi trymestr;-) czyli w moim przypadku od jutra!!!!!!!! :-):-):-):-):-):-):-) może dostanę w prezencie jakiegoś wigoru a nie tylko lenistwa i snu ;-)
Ruda,Patik,Agnes,Scarletka i wszystkie inne głodomorki...SMACZNEGO!!!;-)
Co do snu to śnił mi się mój ślub...ale wszystko było inaczej i w ogóle jakoś tak masakrycznie...

Miłego dnia kochane!!!!!!!!!!!!!!!!
daje
. Oczywiscie on zaraz potem zasnął, a ja nie mogłam, bo taki szok i adrenalinka, że nie dało się spać. No ale jak rano miał wstać do pracy, to obudziłam się z nim, żeby mu opatrunek zmienić. Krew dalej się lała, więc na szczęście dał się jednak zawieźć do szpitala. Oczywiście noga była szyta w dwóch miejscach. Jedna rana tak głęgoka, że ścięgna poszły. Na szczęście to przy małym palcu, więc jego sprawność za bardzo nie ucierpi. Lekarz to się śmiał, że chyba jak nadepnął na szkło, to jeszcze na nim zatańczył, bo nie możlwe, żeby inaczej było tak głęboko. W każdym razie trochę urozmaicił mi noc i poranek. Koszmar. A teraz siedzę w pracy i chyba tutaj zasnę.