Witam moje stęsknione -
tu stęskniona!!!! :-) :-) no już jestem i już Was nadrabiam ;-) trochę u mnie się dzieje, bo wczoraj imieniny dziadziusia, dziś od 8 siedzę z papierami i księguję i wypisuję i chyba się zaraz tym po.......ygam

no ale jeszcze tylko kilka kwitów i koniec na dziś...a tak poza tym to jeszcze dziś kolacja wieczorem z rodzicami ( tam gdzie mąż mi się oświadczył ;-)) ....no i z ostatnich newsów to małż mi się rozchorował i martwię się co bym ja od niego nie przejęła pałeczki
Bosonóżka...po prostu Was czytam i staram się na bieżąco odpisywać i stąd moja organizacja :-);-)
Harsharani...super ,że niespodzianka się udała!!!!!!!!!!!!!!;-) na pewno wszyscy byli nie mniej szczęśliwi od Ciebie!!
Anabell,
Alis...rozkręcajcie się bo warto!!! :-)
Tulip....może i faktycznie mogłam tak zrobić przed badaniem moczu, ale nie wiedziałam i nie wiem czy by to coś zmieniło a może?...ech...
Malinka....no to fajowo ,że się rozpycha...ja się nie mogę doczekać aż moje się zacznie rozpychać...;-) a być dużą w brzuszku to sama radość w tym stanie;-)
a co do pilnowania aby wszystko wziąć -to taki już urok mam;-)
Ssabrinka...no to czekamy aż się na całego uaktywnisz!!! :-)
Sodie..kolejna Marcjanka...yupiiiiii.....:-)
Pinka...jak zakupy udane to najważniejsze!! ;-)a dziąsła mi co prawda nie puchną ale krwawią i też mi nie wesoło...

hehe Twój mąż to niezłe ma w nocy teksty ..padłam ze śmiechu jak to przeczytałam :-)
No i mam nadzieję,że ta położna w końcu obrała dobry kierunek i trafi do Ciebie...wszystko nam tu zaraz po napisz koniecznie!!!!
Scarletka...narobiłaś mi ochotę na barszczyk!!!!! Aaaaaaaaaaaaa

:-)
Ewi ..wspaniałe wieści u lekarza...no i armatka chyba będzie...woooww.....;-)cieszę się razem z Tobą ,że wszystko jest oki:-)
Patik...mam tylko nadzieję,że lekarz powie ,że to nic poważnego...ach byleby do niedzieli...;-) no a co do nadrabiania w nocy to jak widzisz One już zaczynają smarować po nocach :-)
Magdzior...15 tc to już nie przelewki :-)
A ja już w 14 -stym :-):-)
Anetka...no hemoglobina poniżej normy- nie drastycznie jakoś ale nie powinno tak być:-( ..da jakieś witaminy i następne mam nadzieję będą lepsze...;-)
Cornelka..trzymam kciukasy za badania!!!:-)
Futrzaczku..chyba masz kryzys co skoro tyle łez??? oj bidulko ....nie plataj bo i maleństwo będzie płakać i się smucić!!! głowa do góry i czekamy tu na Ciebie!! Pamiętaj,że z facetami nigdy się nie porozumiemy tak jak byśmy tego pragnęły bo oni są z Marsa a my z Wenus :-) Buziaki;-)
A co do sprzątania i reakcji..to miewam podobnie tak więc wszystko możliwe

I nie bój się...staram się ogarniać swoje myśli w kilka słów
Katjuszka....no widzisz ja tu chcę pisać a ciągle coś :-) trzymam kciuki ,że aż mnie już bolą za Twoją wizytę i czekam na wieści teraz ja co tam ;-)
I słuszna uwaga co do
Futrzaka...:-)

a Ciebie gdzie podrapać??,bo coś wspominałaś:-)
Milutek...ty to się masz...echh....leż i leż i leż i nie wstawaj....zadzwoń do swojego lekarza może co?? ...ściskam i wierzę ,że będzie coraz lepiej!!!!!
Rudzik...ich nadrobić to klękajcie narody:-)
Ewi i bosonóżka...a ja jak mam wadę - 2,25 to też mam się tym martwić w związku z porodem??? E no co Wy...???

Ona..ja dziś znów tosty :-) ale chyba już mam dość

ale Tobie smacznego!!!!!
Koncia...stan był faktycznie nie za ciekawy...jesteś pewna ,że to zatrucie??? Mam nadzieję ,że dziś już jest lepiej !!;-)

no a dziś przede wszystkim dużo pij i odpoczywaj !!!!
Vioreczka...uuuu w tym wieku i już pamięć zawodzi ?? hmmmmm...to pewnie przez ten ogromny głód


....o matko jak dobrze ,że ja takiego wilczego apetytu nie mam:-)
Malinka...zlituj się z tym drugim śniadankiem co??:-)


a może to nie głupi pomysł?? mmmmmm....pomyślmy...

A pies pozycja identyko jak mój - śmiejemy się wtedy z ojczulkiem ,że pies nam się popsuł heheh

:-)
Oleczko,
Wierko..Wam również miłego dzionka ;-)
Scarletka....ani mi się waż tu dołować...stop!!!..nie!!! ...nie zgadzam się!!..stanowczo zabraniam!!...mam poparcie sił zbrojnych więc uważaj !!!!:-)
Tulip..a czy Ty nie mogłabyś jeść tego mniej pokazowo? bardziej w kąciku? Cholera...znów jestem głodna...grrrrrrrrrrrrrrrrrr wystrzelam jak kaczki :-)
Malinka...jeśli będziesz zatrudniona na umowę o pracę..to bez problemu powinnaś dostać macierzyński o ile pracodawca wie o ciąży zatrudniając Cię! Bo tak jak Bosonóżka mówi często jest to postrzegane jako celowe działanie aby wyłudzić od zusu pieniądze.. Ja jestem zatrudniona od lipca (bo wcześniej też byłam na stażu) i opłacam zus myślę ,że do grudnia minimum..aczkolwiek też pewnie się przyczepią i trzeba będzie im pokazać ,że nie ma ku temu powodów...tak to już jest 
No... no to chyba każdą poniekąd doceniłam w swym eseju :-) zero litości z Waszej strony...a teraz zabieram się dalej do roboty..grrrr....BUZIAKI !!!!!!!