Witam Was kochane moje!!
Powiem Wam ,że ani się nie wyspałam, ani nie zjadłam jeszcze śniadania bo nie mam zielonego pojęcia co...0 4.30 obudził mnie mój pęcherz a przy okazji taaaaaaaak ogroooooomny ból głowy który trzyma do chwili obecnej,że zaraz zwariuję...po prostu wymiękam i chyba wezmę jakiś paracetamol:-

-

baffled::-

-(
A u mnie za oknem również słoneczko...
Bosonóżka...ta zupa wygląda bosko...kurczę aż sama bym taką zjadła;-) a jak na ostre to chyba On będzie coo??:-)
A co do wzruszania się w ciąży to jakoś też mi nie do płaczu...więc to chyba zależy od danej jednostki

;-)
Darenka i Nikusia i Anula...witam Was gorąco wśród Nas....;-)
Agatatje...trzymaj się kochana cieplutko i nie daj się !!!;-)
Rudzik...chińskie też bym zjadła ;-)
Pabela...do Pragi powiadasz, elegancko;-)...my też mamy na początku października pierwszą rocznicę i totalny brak pomysłów co w tym dniu robić...

No i miłych zakupków:-)
Ola, Papciarkowa,
Bosonóżka...coś w tym jest skoro tyle Nas tutaj :-)
Katjuszka...i chyba jakaś nutka prawdy w tym jest bo i ja się chwytam ,że brakuje mi podstawowych słów, ,że szybko zapominam o czymś i urywa mi się myśl...

:-)
A dla Snajpera należą się brawa za odwagę!!!!

:-)
Pół pęta kiełbasy sama??????? O ja pierdziu

:-)
Poziomki...tylko nie jedz jabłecznika na ciepło z lodami bo się jeszcze bidna rozchorujesz jak ja...

;-)
A jak kiełbasa na dziewczynkę to nijak ja dziewczyny mieć nie będę :-)
Malinka...z gardłem kochana już lepiej...teraz ból zatokowy głowy mi nie daje żyć


:-(
Scarletka..ciasto brzmi rewelacyjnie...ale te naleśniki to też

No i kuruj się bidulo...ech...teraz z tymi chorobami to jakaś masakra jest...
Cat...smacznego ;-)...ja niestety nawet patrzeć nie mogę w stronę swojskiej jak i kupnej kiełbasy coś jak
Malinka...
Poziomka i Scarletka...współczuję zapachowych rewolucji , na szczęście aż takiego problemu nie mam;-)
Milutek...no to jeszcze tylko kilkanaście godzin i mam nadzieję ,że będziesz w końcu spokojniejsza!!!;-)

trzymam kciuki!!
Magdziorek..witamy również
;-)
Futrzaczku...dziękuję ale głowa mi pęka w szwach ...

Powiem Ci ,że ja też ostatnio myślałam o świętach...o tym ,że będziemy już miały spore brzuszki, właśnie ten zapach świąt i potrawy...mmmm....bezcenne...ale jeszcze tylko troszkę ;-)
Ona...a może to zgaga co?? Też tak się objawia. Niemniej co by to nie było idź do lekarza i wszystkiego się dowiedz!!

Trzymamy kciukasy!!