reklama

Marcóweczki 2011

Bosa - to polecam ci przejrzenie np Allegro - ludzie wyprzedają zestawy po swoich maluszkach...i na prawdę zdarzają się niezłe okazje:-) choć nigdy nie mów nigdy - często dostajemy ciuszki od osób które słabo znamy - każdy wie ile to jest kosztów i jak szybko dziecko wyrasta z ubranek nie niszcząc ich ... pożyjemy zobaczymy... ja tez myślałam że nie dostanę od nikogo ... a jednak powolutku niewielkie(ale zawsze coś!) ilości spływają...:-)
 
reklama
witam przyszłe mamusie:happy2:
dziś znów zaatakowała mnie migrena, a jadę sprzątać mieszkanie po remoncie... au au, na samą myśl boli bardziej :-(:no2::hmm:
mam straszliwe zatwardzenie, już nie wiem co z tym robić. Wczoraj po 6 dniach udało mi się wreszcie coś małego wydusić i dziś waga pokazała -1kg. Wiem, że mam strasznie przepełnione jelita, bo chodzę siusiu nie dlatego, że mi się chce, tylko dlatego, że się więcej nie mieści i boli mnie brzuch :baffled: no i się cieszyłam, że mi brzusio urósł, ale to chyba nie dzidzia się tak rozpycha :-p

ło matko, dziewczyny, jaki ja znowu sen miałam erotyczny! Niestety nie z M, tylko z jakąś nieznajomą parką w trójkącie. I wcale nie miałam wyrzutów sumienia:-p wole takie sny niż koszmary hihi
Witam nową marcóweczkę manię:-D

Widzę, że się rozmowa o teściach wywiązała. Ja na szczęście mam ciasne, ale własne mieszkanko i jestem przeszczęśliwa. Nie chciałabym mieszkać ani z rodzicami ani z teściami, to zdecydowanie źle wpływa na relacje rodzinne i małżeńskie. Co prawda moi rodzice budując dom, myśleli też o mnie, licząc, że z nimi zamieszkam i mój mąż także. Teraz chyba się cieszą, że jednak mieszkamy gdzieś indziej. Mój M, to dobry facet, wszystko im naprawia w domu, ale mieszkając pod jednym dachem ciągle byśmy się ścierali. Zresztą ja z domku rodzinnego uciekałam aż się za mną kurzyło, bo mam dość zaborczego ojca, a ja też lubię postawić na swoim. Niestety najważniejsi mężczyźni w moim życiu, są przeświadczeni, że pozjadali wszystkie rozumy, a ja jestem jedyną osobą, która im uświadamia, że nie zawsze muszą mieć rację :rofl2: ale pedagog musi być cierpliwy, nie?:-D

Milutek, fajnie, że siostra tyle rzeczy ci dała! Duży plus mieć takie przedmioty po kimś z rodziny:tak:

Hars, zmroziło mi jak czytałam o twoim pawiku, to musiało być okropne, jak to trzeba uważać co się je, najlepiej tylko to, czego jesteśmy pewne:baffled::szok:

malinaa
, wracaj szybko do zdrowia biedactwo. Mój M też wczoraj stwierdził, że go migdałek boli, to sobie wziął jakieś tabletki, a ja profilaktycznie herbatki z miodem i cytryną. Czuję się dobrze, nie wiem jak on, bo śpi jeszcze po nocce.

aneta, też mam kurz i pył do sprzątania i też dostałam dziś gołąbki, ale od babci :-p
ale ja osobiście chwycę za mój nowiutki odkurzacz i wszystko zmolestuję własnoręcznie na błysk.:evil: M i babcia będą pomagać.:blink:

firfonka, przesyłam pozytywną energię, trzymaj się, ciężarówki górą :rofl2:

futrzaku
, ja też jeszcze nic nie kupiłam dla maleństwa, dostałam kilka ciuszków od ciotki, bo dorwała w lumpeksie ładne.
 
hej
Ja tylko na chwilę wpadam :-) Koncia - jeśli chodzi o zaparcia - walcz z nimi od razu - polecam świeże buraki - ugotowane, suszone morele :-( Hemoriody pod koniec ciąży - to koszmar - i lepiej ich nie mieć wcale :-( Ja po żelazie mam to non toper :-( jem gotowane marchewki dużo pije... wszystko byle nie mieć zaparć :-(
 
witam kochane


u nas dzis szaro buro i do D...............yyyyyy nie lubie tej Angielskiej pogody:no::wściekła/y::angry:

Katjusza- nie szalej kochana ale z drugiej strony ci sie nie dziwie jak ja sie na cosu uper to tez dzialam a wiec powodzenia;-)
Haras- to poszalałas kochana ahhha daj znac jak po wizycie.........
futrzakowa-ruda- ja tez nie kupilam jeszcze nic i szybko nie kupie bo szczerze mówica narazie zakupy mnie nie krecą, a po drugie wiekszosc dostane wiec............same wiecie
Milutek- w takim razie miłego grzebania heehheh;-))


a ja musze smigac na zakupy ale za bardzo mi sie nie chce w taka pogode wychodzic,tylko ze jesc trzeba ;-) owoce mi sie pokonczyły i nie mam co podjadac w nocy...............
 
Koncia mam ten sam problem z korkiem w dupie :/ ani kawa na czczo, ani kiwi, ani śliwki nic nie pomaga.. a brzuch pęcznieje i boli..
Chyba się przymuszę do tych czopków glicerynowych..

Wiem, że jest oddzielny wątek, ale będę się żalić ;)
Wiecie co, od kilku ładnych dni czytam o wózkach, żeby w końcu jakiś wybrać..
Myślałam już, że X-lander XA to jest to, ale jak go zobaczyłam w sklepie to jego gabaryty mnie powaliły..
Teraz skłoniłam się ku Mutsy (transporter lub 4rider) no a jak czytam opinie, to w tym pierwszym stelaż się łamie i ma koła piankowe, więc zero amortyzacji a drugi jest jak terenowy, mega ciężki..
Ja wymiękam :/ Idę dalej wymyślać..
 
koncia, malina wyprobujcie kiwi :tak: ok.3 na dzien, powinny pomoc :tak:

a my zaczelismy myslec o podowjnym wozku.... tzn.takim dla starszaka i maluszka, potem mozna z tego zdjac ta 'dodatkowa nakladke' i zostaje pojedynczy wozek.
Bo watpie,ze moj synus bedzie grzecznie chodzil np. po sklepach, centrum handlowym czy na jakies dalsze spacery. Jeszcze nie zdecydowalismy na 100% bo mamy czas,ale wlasnie tak ostatnio myslelismy,ze taki 'podwojny' by sie u nas sprawdzil.Tylko tyle, ze on jest 3 kolowy,no ale cos za cos.
Welcome to phil&teds
http://philandteds.com/products/push/explorer
ta 'nakladka' moze byc tez u gory dla starszaka (tyle ze do 15 kg)
musimy jeszcze pomyslec.
 
Dziewczyny a probowalyscie na zaparcia jogurt z otrębami?
Ja odkad codziennie rano jem chleb tostowy z 3 ziarnami nawet nie zle sobie radze z ta czynnoscia - moze nie codziennie ale przynajmniej nie błagam Boga o litosc siedzac w wc....:DDDDDDD
A co do jedzenia marchewki to z tego co sie orientuje to chyba powinno sie jesc marchew ale surowa a nie gotowana przy zaparciach - surowa oraz sok z marchwii wlasnie chyba rozluznia....
 
reklama
Ja chyba wrócę do jedzenia otrębów owsianych z jogurtem, przed ciążą jadłam codziennie i ładnie regulowały trawienie. Nie wiem czemu przestałam :/ poza tym pomyślę o szklance wody z miodem rano nadczo. Dal zdrówka dobre, nie tylko na zaparcia :)

o widzisz Anabell, pomyślałyśmy o tym samym. I też wróciłam do chlebka z ziarnami. Nigdy więcej pszennego!

ehh naczytałam się, że przez zaparcia można poronić :/ ale myśl o hemoroidach też nie jest przyjemna
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry