reklama

Marcóweczki 2011

reklama
Mnie, mimo, że nic jeszcze nie miałam okazji kupić - też nie. Toż to sama przyjemność! Normalnie powinien kobitkom w ciąży przysługiwać dodatkowy jeden dzień w tygodniu wolny od pracy przeznaczony specjalnie na zakupy! Z obowiązkiem przedstawienia łupów! :yes:
Bosa masz odemnie nobla no to ja juz sie nie wypowiadam w kwesti wyprawki bo zaczynając 4 miesiac wózek juz bedzie w domu :)
 
Wiem, że jest oddzielny wątek, ale będę się żalić ;)
Wiecie co, od kilku ładnych dni czytam o wózkach, żeby w końcu jakiś wybrać..
Myślałam już, że X-lander XA to jest to, ale jak go zobaczyłam w sklepie to jego gabaryty mnie powaliły..
Teraz skłoniłam się ku Mutsy (transporter lub 4rider) no a jak czytam opinie, to w tym pierwszym stelaż się łamie i ma koła piankowe, więc zero amortyzacji a drugi jest jak terenowy, mega ciężki..
Ja wymiękam :/ Idę dalej wymyślać..
Mam dokładnie ten sam dylemat,ogladałam na zywo oba wozki,no i jest problem,mutsy transporter fajny leciutki ale te komentarze ze to najgorszy egzemplarz tej firmy mnie zniechecaja no i koła piankowe hmmm...,x-lander fajny ale ciezki,no ija widziałam tez xa a wole xq.
 
u nas z tym kupowaniem to bardziej o kase chodzi...a im wczesniej zaczne tym mniej sie bede martwic pozniej (a ja jestem z tych co nie moga spac po nocach i jeszcze z tych niecierpliwych).

U nas chyba dzisiaj curry z noodlami, ale sie jeszcze zobaczy bo po przebojach wczorajszych tak jakos mnie nie ciagnie... kurczaka za to mam rozmrozonego juz od wczoraj i chyba musze... (aha, tak-my tak pozno jadamy).



wiecie co jeszcze odwalilam u lekarza?
Ubralam sobie zielony stanik...na to biala bluzke..i na to szary sweterek...no i nie sciagalam swetra..dopiero jak mnie badali. Ken do mnie zezowal usmiechniety...a ten zielony stanik tak sobie przeswitywal pieknie.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Nie wiem, czy z klasą, ale na pewno baaardzo po mojemu. I aż jak mam okazję, to się pochwalę, na jaki fotel teraz czekam. Małż się śmieje, że będzie idealny do karmienia małego:
Zobacz załącznik 282601
Na takim grzmocie to i Milutek z Miluciątkami dwoma do karmienia by się zmieściła, a ja bym jeszcze jakiegoś kota dopchnęła!
ładny chociaż nie mój k0olor tapicerki
 
Ostatnia edycja:
Przyznam się, że łykłam se panadolka :/ niby można, ale lepiej w ogóle unikać.. w każdym razie okazał się zbawienny dla mojej pękającej czachy ;)
Do gardła psikam tantum verde, a do nosa tonimer gel - może z tego wyjdę bez antybola.. Ostatni zaliczyłam w okolicach lutego, a każdego roku generalnie brałam 3-4 razy na zatoki i anginy.. W lutym miałam robioną przegrodę nosową i ma być lepiej ;)
Mój eMek nadal rozwalony i nie wiem czy z tego wyjdzie.. Lekarz go osłuchał i powiedział "to nic takieeeeeeeeeeego" i dał rutinoscorbin! Szkoda czasu.. A ten się poci, smarka i stęka :p Wiecie - facet chory, to cały dom od razu na baczność stoi ;)

Fredzik nam się zdoił na kafle w kuchni, wyżarł dziurę w kocu - kiedy on z tego wyrośnie :OOOOOOOOOO

A ja się obżarłam u mamy i jeszcze przywiozłam 3 ziemniaki w mundurkach wyciągnięte z gara z warzywami na sałatkę :D Wepchnęłam z łakomstwa jednego, a teraz mam wrażenie, że zaraz urodzę..

A tak se musiałam ponudzić ;)
 
malina też brałam panadol i mnie uratował, nic sie nie martw. w poprzedniej ciąży byłąm 2 razy na antybiotyku i jeszcze grype miałam, brałam leki i dzidzia zdrowia i piękna się urodziła:)
bosa stokrotne dzięki za pomysły na nową aranżacje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! aż mi szczena opadła do ziemi, bo dokładnie o tym marzę, żeby to tak wszytko wyglądało. czytasz w moich myślach, takie coś właśnie lubię. poduszki, obicia, kapa, wszystko ma pasować:):) a i dziękuję za opinię, tak mi się wydawało, że te kolory z drewnem, to dobre połączenie.teraz tylko mnie m pogoni, że będę chciała wszystko wymieniać hihihihihih zwalę na syndrom wicia gniazdka. wielki buziak dla ciebie

a co do robienia zakupów już na starcie, mnie to nie dziwi. jednak wyprawka i wszystkie akcesoria, to spory wydatek i nie wszystkich stać żeby na raz rzucić się i kupić wszystko, a tak jak porozkładamy to na kolejne miesiące, to aż tak tego nie odczujemy. Poza tym teraz zakupy są dla nas przyjemnością, jeszcze jesteśmy lekkie, nie dokucza nam spory brzuszek i możemy latać sobie po sklepach, końcówka ciąży spędzona w sklepie i zakupy, to już żadna przyjemność. każda patrzy, żeby szybko kupić i zmykać do domu, a cała frajda to przecież przebieranie i wybieranie;)
 
Ostatnia edycja:
reklama
O ho! Baby się całują - będzie padać!!

A ja to się nie dziwię ani jednym ani drugim ;))
Te, co mają już dzieciaczki, a tym bardziej jeśli są jeszcze maleńkie, to dopiero co przechodziły kompletowanie wyprawki i jakoś im do tego nie śpieszno..
A mamuśki, które czekały np. dwa lata (jak ja) na swoją fasolinę, to jeszcze zanim się poczęła mają już niezły arsenał :D

Moja mama mi też gada, że nie mamy jeszcze kupować wózka, łóżeczka, że to się robi później i mówi: po nowym roku..
Święta panienko z guadelupy - dybym ja miała do stycznia czekać, to chyba bym nic nie kupiła!!
Po pierwsze dlatego, że nie umiemy z eM oszczędzać, a że wydatków po przeprowadzce jest sporo, to zawsze jest coś, co warto kupić: a to lampa, a to biurko, a to stół, a to kwiatek, a to dywanik, a to to a to tamto i sramto..
No więc na pewno będę kupowała rzeczy potrzebne maluchowi wtedy, kiedy będę miała na to kasiorkę :D
A po drugie jak pisze Scarlet z bebzolami ciężko się będzie nam zimą poruszać :/
O! To się wymądrzyłam :p
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry