reklama

Marcóweczki 2011

reklama
jakie pomysły na obiadek dziewczyny poza naleśnikami??

ja będę dziś lub jutro robiła pizze:-) kupię spód (bo chyba nie chce mi się robić) i nafaszeruję wszystkie dodatki na wierzch:-D i będzie pychota:-D


aaa ...zapomniałam...to jutro będzie...bo chodzi z amną kurczak pieczony;-D i mój M powiedział ze koło jego pracy stoją z rożnem... to kupi kurczaka:-D yeye...zrobię tylko suróweczkę:-D a na deser RAFAELLO - mam taaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaka ochotę!
 
A ja na tiki-taki...... mogłabym jeść garściami ;) chyba nie wytrzymam i pojadę do sklepu :/

A te babeczki, które są bliżej 5 miesiąca - myślałyście już o szkole rodzenia??
Kiedy tam trzeba zadzwonić, żeby się zapisać??
Ile u Was kosztuje??
 
U mnie na obiadek wczorajsze spagetti ;-)
Futrzaczku ja miałam kiedys znajoma ktora miała takie stoisko z kurczakami z rozna tyle mi naopowiadała ze nigdy w zyciu bym nie tkneła tego ;-) ale zycze smacznego :-)
A zapomniałam sie pochwalic,wczoraj M zamowił mi na alegro spodnie ciazowe ale sie ciesze:-D,mam tylko nadzieje ze beda dobre,musiałam wziasc L bo te wszystkie jeansy sa strasznie waskie w udach.
A ja wcinam Akuku zelki nadziane:-)
Malinka myslałam juz własnie o szkole ale ja nic nie wiem na ten temat,gdzie,kiedy i ile to kosztuje.
Chyba pojde tam gdzie bede rodzic,podobno tak najlepiej bo wtedy nie ma rozbieznosci w ''nauce'' ze szkoły a poleceniami połoznych w czasie porodu.
 
Ostatnia edycja:
reklama
co do szkoły rodzenia to najlepiej zadzwonić i wywiedzieć się bo różnie ze szkołami jest: jedne organizuja spotkania jak uzbiera się grupka chętnych..inne maja po prostu spotkania co tydzień i można przyjść kiedykolwiek... mi ginek powiedział że koło 30tyg ... ale mi się wydaje że to dużo za późno ... :-D będe pewnie dzwoniła do upatrzonej szkoły pod koniec miesiąca by się wszystkiego wywiedzieć:-) ... wiem że szkoła do której chodziła moja kumpela kosztowała 270zł ... inna chodziła z nfz- bezpłatnie... ja na bank będę chodziła do szkoły rodzenia gdzie są położne ze szpitala w którym chcę rodzić:-) to moje główne kryterium:-)

ola
- jak zjem raz na 5 lat to mi się nic nie stanie...:-D to tak samo jakby nie jeść parówek, pasztetów czy jedzenia w niektórych barach czy restauracjach... :-D a czasem po prostu ma się ochotę i koniec:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry