reklama

Marcóweczki 2011

reklama
hej Laski:-)
dziś byłam u gina na NFZ i tak 1 minutowa wizyta na fotelu, 1 minutowe badanie brzucha na leżance i koniec . Ja się pytam więc co z moim moczem , bo fosforany i inne swińswta , a ten no nie ma tragedii, ale jak sie pani pyta to sok zurawinowy, wit C , dużo wody, pyatm a kiedy USg panie doktorze(jeszcze nie mialam na nfz ) A TEN ,że przysługują w ciąży dwa jak sie nic nie dzieje to zrobimy połowkowe i po 32 tygodniu. Dał skierowanie na mocz , morflologię i wymaz z pochwy , więc pytam czy coś się dzieje , a ten ,że mi przysluguje więc teraz zrobimy.Odnośnie przeziębienia zalecił mi tylko babcine sposoby, a na bol brzucha i jakiekolwiek skurcze magnez i ewentualnie 1 nospa+lezenie, jak nie przechodzi to na izbę przyjęć
Pinka i Malina te zawroty i mdłości , to mi migreną ciążową pachną , niestety.:szok:
Bosa pozdrów ode mnie mazyry , ktore kocham (męża sobie przywiozlam z mazur):sorry:
 
Dzisiaj to jest jakaś zmora nieudanych wizyt u lekarzy!!!!!!!!! Kasienka ty nasza biedulko!!!!! A ile lat ma ten lekarz bo mam wrażenie ze jest trochę wiekowy???????????????? Bo taka gadka jaką Tobie puścił kojarzy mi się ze wszystkimi starymi lekarzami jakich miałam okazje poznać w szpitalu.
 
hej Laski:-)
dziś byłam u gina na NFZ i tak 1 minutowa wizyta na fotelu, 1 minutowe badanie brzucha na leżance i koniec . Ja się pytam więc co z moim moczem , bo fosforany i inne swińswta , a ten no nie ma tragedii, ale jak sie pani pyta to sok zurawinowy, wit C , dużo wody, pyatm a kiedy USg panie doktorze(jeszcze nie mialam na nfz ) A TEN ,że przysługują w ciąży dwa jak sie nic nie dzieje to zrobimy połowkowe i po 32 tygodniu. Dał skierowanie na mocz , morflologię i wymaz z pochwy , więc pytam czy coś się dzieje , a ten ,że mi przysluguje więc teraz zrobimy.Odnośnie przeziębienia zalecił mi tylko babcine sposoby, a na bol brzucha i jakiekolwiek skurcze magnez i ewentualnie 1 nospa+lezenie, jak nie przechodzi to na izbę przyjęć
Pinka i Malina te zawroty i mdłości , to mi migreną ciążową pachną , niestety.:szok:
Bosa pozdrów ode mnie mazyry , ktore kocham (męża sobie przywiozlam z mazur):sorry:

Co za kretyn!!! Szkoda słów!! Przysługuje to Ci NORMALNA WIZYTA a nie takie coś!!
 
Milutuś Twoje dzieciaczki wiedza jak dbac o Ciebie i gdzie Ci najmilej czas płynie:-),oczywiscie na BB;-)
Kasienka Ty tez zmien ginka bo to kłamca jest;-),na nfz przysługuja trzy usg:tak:
Bosa teraz w tych ciuszkach to juz bedziesz mega seksowna:-)
Co do korzystania z przywilejow ciezarnej to mi sie zdarzyło raz i nikt nic nie miał przeciwko,nawet pani w kasie mimo ze jeszcze brzucha u mnie nie było widac;-)
 
Ola- widzisz- nic się nie da ukryć nie dośc że już rządzą mamą to jeszcze w takim "wieku"wiedza co dla nich dobre....:-):-):-)
Martuś- no to jasne korzystaj ile wlezie:-):-)
 
reklama
hej!!

dzis mamy z mezulkiem 3 rocznice slubu,ale niestety go nie ma :-( uwielbiam jego wyjazdy sluzbowe :-( dobrze,ze chociaz razem sniadanie zjedlismy przed jego wyjazdem...
poza tym,tak mnie gardlo napieprza i mam taki kaszel,ze juz sobie z tym nie radze.nie pomaga miod,czosnek,sok z malin ani tabletki do ssania,ktore mi w aptece polecili (isla).jest coraz gorzej.dzis nie spalam od 3 do rana przez ten kaszel,a teraz jak oddycham,to czuje bol w klatce piersiowej...chyba skonczy sie wizyta u lekarza :-(

najbardziej mnie martwi że w śr zgubiłam klucze od domu:-( wcięło je jak nic:-(

Futrzak to mamy ten sam problem z kluczami:no: , ja musze dziś nowy zamek kupić:wściekła/y:
co za ulga dziewczyny,ze nie tylko ja jestem taka roztargniona :-D


Aaaaaaaa a co najważniejsze !!!!!!!! Poczułam ruchy swojego maleństwa!!!! :-):-) ależ niesamowite uczucie ....chcę normalnie więcej:-D

Co do reszty zakupów to mój M. powiedział ,że wszystko kupimy w styczniu i lutym ...trochę mi to nie po nosie ale niech już mu będzie, natomiast mam zezwolenie na zakup wcześniej jakiś ciuszków :-) myślę,że się zadowolę...

Szafirek...mnie pominąć w poście?? :szok: jestem zdruzgotana :-D
1.zazdroszcze ruchow :sorry: ja tez chce!!!!!! moze niech sie zglosza dziewczyny,ktore jeszcze nic nie czuja,bo chyba jest nas juz w mnieszosci...nie chce zostac na koncu :-(
2.zakupy lozeczkowo-wozkowe sa dobre w styczniu,bo sa przeceny i za model z 2010 jest duzo nizsza cena,bo wchodzi nowy model,ktory rozni sie np.tylko kolorem
3.ja cie pominelam???:szok: niemozliwe :-D dobrze,ze moge zwalic to na roztargnienie ciazowe :-D buziak

A w ogole to jestem wsciekla... Olo znow mial zla noc bardzo...nie spalismy od 3 do 6... I o 9 ktos mnie budzi. Otwieram oczy- a to siostra K. Poprosila mnie, zebym zeszla na dol za moment... Ja zdziwiona o co chodzi... W bokserkach schodze...a tam nikogo nie ma.. I tylko dwuletnia corka siostry siedzi na kanapie i oglada bajki.
A siostry ni widu,ni slychu do tej pory...
nastawilas sobie budzik na jutro na 6-7?? podrzucilabym na twoim miejscu jutro synka do niej.ciekawe jaka by miala mine?ogladanie jej reakcji-bezcenne :-D

Futrzakowa, coś czuję, że dzisiaj połowa Marcówek się będzie po brzuchach obmacywać wieczorem ;-)
ja dzis dopiero sie obmacam :-D

Witajcie mamusie,
yh ja przeziębiona z nosa cieknie, za oknem zimno, w pracy siedzieć trzeba ...
Do tego martwie się tą tarczycą chociaż troszkę zostałam pocieszona, ale dalej siedzi mi to w głowie. Miałam badanie na ft4 i mój wynik wynosi 11.3 pmol/L przy normie ogólnej 12-22pmol/L, a norma dla drugiego trymestru jest od 8,2 nmol/L, ale naczytałam się dużo, że w ciąży fT4 powinno być przy górnej granicy, a nie dolnej eh ... Boję się o moje maleństwo...
Dzwoniłam dziś do ginki i jutro mam do niej przyjść przepisze mi jakieś hormony... Niby powiedziała, że teraz mam lekkie odchylenie, czyli wcześniej na pewno było w normie, ale mimo tego ja jakoś nie potrafię się uspokoić i przestać o tym myśleć. A Wy jakie macie wyniki fT4 jeśli miałyście takie badanie ? Bo w sumie wiem, że mało osób dostaje skierowanie ...
bylas u ginki??co powiedziala?? ja robie hormony tarczycy co miesiac,bo mam ch.Hashimoto i nawet przy zwiekszaniu dawki czesto jest tak,ze wynik za miesiac jest nadal za duzy.nie ma sie czym martwic,jesli jestem pod opieka lekarza.Wszystko ci wyreguluje,a przypuszczam,ze na wczesniejszym etapie bylo wszystko w normie,skoro teraz wynik lekko w gornej granicy,wiec BEZ PANIKI!!!!!!!!!!!!!!!

szafirek- moja przyjaciolka w ciazy uzywala krem na rozstepy z Gerbera. Oczywiscie nie ma zadnego roztepu po ciazy, ja tez sie w niego zaopatrzylam...stosuje sie go od 4 miesiaca...ponoc dobry;-);-)
dzieki za info :-) ale dzis ogladalam rozmowy w toku i tam bylo o babkach z mega rozstepami po ciazy i jak to zobaczylam,to jak blyskawica pobieglam do apteki i kupilam Mustele :-D ale moze dokupie tego Gerbera i bede stosowac na zmiane :tak:

Buuuuuuuu!!!! - zaraziłyście mnieeeeee!!!! kaaaataaaaar maaaaaammmm!!! i gaaaaaardłoooo mnieeee boooooliiiii!!!! łeeeeeeehheeeehee :sad::sad::sad::sad::sad::sad::baffled:
ja wlasnie tez padam,gardlo mnie boli niemilosiernie i kaszle non stop :-(


No to na zakończenie dnia opowiem Wam ile stresu się najadłam przez ostatnie kilka godzin...:-(

Pisałam Wam o tym twardnieniu brzucha i ,że martwi mnie to a im bardziej zaczęłam to obserwować tym bardziej wydawało mi się to niepokojące...w końcu po zaobserwowaniu tego z mamą ona stwierdziła ,że jej to wygląda na skurcze:szok: i ,że dla świętego spokoju mam zadzwonić do swojego lekarza....dzwonie cała w nerwach...a On do mnie ,że mam jechać na izbę przyjęć bo to mu wygląda na regularne skurcze i niech ktoś to poobserwuje aczkolwiek w 16 tc to raczej nic niepokojącego ..na co ja -dziękuję i do widzenia i w ryk...:-(zebrałam się i pojechaliśmy do szpitala...tam mnie Pani doktor przebadała i stwierdziła ,że wszystko jest w jak najlepszym porządku ,że takie twardnienie brzucha może się pojawiać i ,że wtedy mam wziąć no-spę i coś tam na "a"..ale ,że z dzidzią wszystko dobrze, serduszko biję i ,że ona nie ma żadnych zastrzeżeń..kazała odpocząć i napić się herbaty ciepłej dla rozluźnienia stresu...

Tak więc dziewczyny moje idę odpocząć bo mam masakrę w głowie ...:-(:-(
Buziaki dla Was i dobrej nocki!!
dobrze,ze pojechalas do szpitala.przynajmniej sie troche uspokoilas,no i leki napewno pomagaja.ja uwazam,ze kobieta ma intuicje i jesli cie cos niepokoi,to smigaj do lekarza bez obaw!! tez bym tak zrobila!!!

\
Wczoraj oglądałam ten filmik na vod i polecam, jeśli ktoś lubi takie dokumenty Małe olbrzymy - Film Online - VoD w Onet.pl
obejrzalam ten filmik i jestem w szoku :szok: nie dziwie sie,ze rodza takie kolosy po 6kg!!! jak wpieprzaja tylko fast foody i chipsy!! a potem taka roczna dziewczynka zjada na jeden posilek cala paczke frytek :szok: krzywdza wlasne dzieci...

w nocy około 2:00 zaczeło mi sie robic słabo i kręcic w głwowie ze na koncu wylondowałam w lazience i zwymiotowałam wszystko co do tej pory zjadłam:cool::no: chyba przez całą ciąże cos strasznego!!!!!!!!!!!!!! czuje sie fatlnie ledwo wcisnelam w siebie pół bułki:sorry::eek: i juz mnie mdli ja cie krece co za jazda...............
wspolczuje :sorry: mam nadzieje,ze to ostatnia jazda w tej ciazy...ja wczoraj tez mialam mega zawroty,ale bez wymiotow na szczescie

Przepraszam za pytanie.. pewno już o tym dyskutowałyście.. Wszystkie chodzicie prywatnie do ginekologów??
.
mialam cos napisac w tej kwestii,ale moja opinie ladnie przedstawila Bosa.mam dokladnie takie samo zdanie,co ona i dlatego chodze do prywatnego gina


Maruda
, co do lekarzy - chodzę prywatnie. Powody były 2: raz, że nie mam czasu ani cierpliwości na naszą służbę zdrowia, wizyty zawsze chcę mieć wieczorem, żeby nie zwalniać się za każdym razem z pracy, bo uważam to za paranoję; a dwa, poszłam prywatnie do lekarza, ze szpitala w którym chcę rodzić. Zwiększa mi to szanse przyjęcia na oddział, nawet jeżeli będzie oblegany. A poza tym to lekarz, którego opiekę chcę mieć podczas porodu. Zadowolona jestem bardzo, fajny facet, dobrze nam się "współpracuje". Nawet mój mąż złapał z nim "chemię".
a w jakim szpitalu zamierzasz rodzic i kto jest twoim ginem??moze spotkamy sie na porodowce ;-) zycze milego wyjazdu
Ja jestem na skraju rozpaczy - gardło mnie już tak boli, że nie mogę nawet śliny przełknąć, wczoraj na noc grzmotnęłam gorącą herbatę z sokiem z malin i śniło mi się, że siedzę w saunie a Fusia mnie upomina: nie wolno siedzieć w ciąży w saunie zawiniętym w chustę!!! :szok:
Obudziłam się mokrusieńka, w rozkopanej kołdrze i mam obawy, że się tak tylko "doprawiłam" :confused:

ech....
kurcze...ze mna tez coraz gorzej...juz mnie boli w klatce piersiowej jak oddycham...jak mi szybko nie przejdzie,to chyba trafie do lekarza :-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry