Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
No to masz szczęście!!! Też myślałam, że te kolejki to przez wakacje, bo lekarze na urlopach.. Ale niestety – nie w moim nowym mieście.. :-( Póki co ja miałam dwa USG jedno prywatnie i jedno z NFZ – tyle, że z państwowego nie chciał mi dać zdjęcia, a dzidzia taka ładna już w całości i duża była.Ja chodzę z NFZ.
Tak, tak.. patałachy i traktuję cię jak zło konieczne.. :-( Aż dziwi mnie, że niektórzy lekarze jeszcze mają prace – choć opinie w Internecie na ich temat wołają o pomstę do nieba..Maruda ja też zachwycona nie jestem faktem, iż muszę chodzić prywatnie (bo na NFZ w moim mieście to same patałachy, albo dłuuuugie terminy oczekiwania)
Dobrze, że Twój lekarz nie jest taki łasy i liczy Ci za jedną wizytę.. Ale to takie przykre, że nam się należy.. A ci ginekolodzy to tylko robotę z ciężarnymi mają jakąś stałą – a tak raczej się do nich tylko na kontrole chodzi.. A jeszcze im się robić nie chce..Maruda ja chciałabym chodzic na nfz bo w koncu płace składki ale w zwiazku z tym ze mam chora tarczyce to musze chodzic tez do endokrynologa
Miałam Ci napisać, ze bardzo Ci zazdroszczę tych bliźniaków :-) Mi się po prostu marzyły – bo raczej szans nie było na to – gdyż w rodzinie nie było żadnych..Maruda- ja płaciłam i na wielkiego dupka trafiłam. Miałam drugiego na NFZ i okzało sie że jest super- mimo że na początku go olałam bo zaćmiła mnie superowa opinia o tym piewrszym. Dziewczyny pisały tu nieraz o takich sytaucjach że nóż się w kieszeni otwiera- a wniosek z tego wychodzi że masz tak jak Ci sie trafi- nie ma reguły że prywatnie lepiej niz na NFZ. Ważne tylko jest to żebys była zadowolona z opieki!!!!!!! Pamietaj zawsze masz prawo szukac i zmieniać lekarzy...a nóż widelec się okaże że najlepszy bedzie tak o jakim nic nie słyszałas albo ktos na niego narzekał. Życzę Ci powodzenia w szukaniu lekarza wartego zaufania!!!!!!![]()
Mi też baran z nfztu nie chciał dać żadnego skierowania na darmowe badania. Na tokso.. bez problemu bo i tak za to trzeba płacić.. No ale teks, który Ci uwalił.. no masakra – aż się wierzyć nie chce, ze tak jest – że kobieta w ciąży musi się czuć jak jakiś intruz w gabinecie lekarskim. Ręce się załamują..echh Marudko powiem Ci tylko tyle...na początku ciąży wymyśliłam sobie, że będę miała dwóch lekarzy - jednego prywatnie, drugiego na nfz, po to żeby dawał mi skierowanie na badania itd. no i w dniu dzisiejszym chodzę już tylko do prywatnego. powód? kiedy przy drugiej wizycie zapytałam się Pana doktora z nfz czy da mi skierowanie na tokso i na wr to zapytal mnie z przekorą
Fajnie wymyśliłaś z tymi prezencikami dla pracowników!!! :-) Na pewno będą mile zaskoczeni. Właśnie – to też paranoja.. bo ja bym musiała brać URLOP na wizytę.. Gdybym chciała iść z NFZtu :-) No to na tą ciąże chyba tak się moja przygoda z państwowymi skończyła.Maruda[/B], co do lekarzy - chodzę prywatnie. Powody były 2: raz, że nie mam czasu ani cierpliwości na naszą służbę zdrowia, wizyty zawsze chcę mieć wieczorem, żeby nie zwalniać się za każdym razem z pracy, bo uważam to za paranoję; a dwa, poszłam prywatnie do lekarza, ze szpitala w którym chcę rodzić. Zwiększa mi to szanse przyjęcia na oddział, nawet jeżeli będzie oblegany. A poza tym to lekarz, którego opiekę chcę mieć podczas porodu. Zadowolona jestem bardzo, fajny facet, dobrze nam się "współpracuje". Nawet mój mąż złapał z nim "chemię".
To wracaj do zdrowia, ale coś widzę, ze się u Ciebie chyba angina się szykuje.. U mnie to samo, ale na razie na szczęście bez gorączki. Ale w tym roku pobijam rekord – jak to się rozwinie – to już trzeci raz będę umierać na gardło.. :-( Oczywiście zaraziłam się od męża – choć jako go dopadło.. to przeniosłam się do drugiego pokoju – ale widać nie pomogło.Ja jestem na skraju rozpaczy - gardło mnie już tak boli, że nie mogę nawet śliny przełknąć, wczoraj na noc grzmotnęłam gorącą herbatę z sokiem z malin i śniło mi się, że siedzę w saunie a Fusia mnie upomina: nie wolno siedzieć w ciąży w saunie zawiniętym w chustę!!!![]()
Obudziłam się mokrusieńka, w rozkopanej kołdrze i mam obawy, że się tak tylko "doprawiłam" ech....
i miłego dnia Mamusie!
Na grill??? Hmmmmmmmmm z jednej strony grzał mąż a z drugiej nasze wielkie psiaki......a ubrana byłam jak Eskimos:-):-):-) także nawet nie poczułam żeby było zimnoDzień dobry wszystkim Pączkom o poranku
Milusia nie za chłodno już na grillowanie, co??
A ja miałam Wam wkleić foto i przepis na sałatkę, ale nie miałam kiedy, zaraz po pracy leciałam z Fredzikiem, potem szybkie zakupy do kolacji, no i przypomniało mi się o zebraniu mieszkańców, skończyło się przed 20, wróciłam i zaczęłam ostatkiem sił robić tą sałatkę, ale mięsko mnie przerosło, zaraz wrócił eM z pracy i mi oczyścił i pokroiłZjedliśmy i mnie tak strasznie bolał brzuszek i był już nawet twardawy, że szybko wskoczyłam w piżamkę i pod kołderkę.. To nie dla mnie takie całodniowe latanie (niby w pracy siedzi się 8h na d***e, ale to jednak też wysiłek, zresztą takie siedzenie niewskazane, bo może byc mało wód płodowych podobno i dzidzia się mniej dotlenia).. Dzisiaj kończę o 16ej i mam zamiar odpoczywać
A teraz idę na pączka, bo dwie laski dostały umowy na stałe i świętują![]()

