reklama

Marcóweczki 2011

Witajcie ciężarówki!!;-)

Niestety póki co Was poczytałam, widzę ,że raczej wszystko jest w porządku co mnie bardzo cieszy!!!:tak:;-) Nie mam jak Was nadrobić póki co bo idę walczyć zaraz z sałatkami a o 15 zaczynam wykłady w szkole a jeszcze trzeba dojechać...:baffled: i kończę je dopiero o 21.35 więc będę pewnie styrana jak wół:sorry2:
Futrzaczku..one tak mają, zajmą się tylko sobą- o Nas nie pamiętają, a potem gdzie są te co się nie odzywają i wielkie haaalllloooo;-):-):-D ja Ciebie i całą resztę mocno ściskam!!!

Buziaki i do następnego:tak:;-)
 
reklama
hej,
dzięki za troskę, żyję i nic mi nie jest, tylko mąż otwieral okno i nie wierzył jak mogłam nim wyskoczyć, bo jest dość wysoko i pytał czy coś jeszcze dziwnego dziś robiłam, ale wstyd.

Bosonóżka - no do swoich zwierząt, rodziny a w szczególności dziecka to lwica calą parą, oj wzrokiem potrafię zabić w razie potrzeby! Wypoczywaj i baw się dobrze - kobieto pracy.

Scarletka
- biedny synek ych, no niestety zdarzają się pogryzienia, ale one cholernie bola przecież ;( pogadaj koniecznie z przedszkolanką. Wiktor kiedyś ze żłobka wracał z pieczątkami po zębach na rękach... jego balała rączka, mnie serce.

Biorę się dziś w końcu za prasowanie, potem moze pojedziemy na basen.
 
Cześć dziewczyny
Odebrałam wczoraj wyniki badań i bardzo się cieszę, bo w sumie są całkiem niezłe:-) W moczu nic nie wyszło, tarczyca w normie, cukier też. Morfologia nie najlepsza, ale taka moja:-) i to samo z próbami wątrobowymi:-) Oby tak dalej:tak:
Wczoraj mielilśmy nalot brata mojego Tż z żoną, jak ja lubię takie wizyty znienacka:angry: Dobrze, że chociaż dali znać godzinkę wcześniej, więc prosto z pracy do sklepu, a potem ekspresowe sprzątanie:wściekła/y: Posiedzieli, pogadali, przywieźli upominki z wakacji i pojechali, a ja mega zmęczona poszłam prosto do łóżeczka. Ale jeden plus, w mieszkanku czysto:-) A i szwagierka mnie zaskoczyła, mówiąc, że jak się maluszek urodzi to zawsze możemy go jej podrzucić, a ona z chęcią się nim zajmie:-)
Poziomki - u mnie zarodek był w 6 tygodniu widoczny, ale USG było dowcipne, i generalnie wyglądał jak biała plamka:tak: W 8 tygodniu było już widać znacznie więcej, ale też przy badaniu dopochwowym
 
magdzior ...super że wyniki dobre! Ja za jakieś 1,5 tyg będę robić badania i się stresuję że moga byc niedobre bo jakoś super to się chyba nie odżywiam... Nie specjalnie duzo warzyw i owoców...a z apetytem tez różnie...
 
magdzior ...super że wyniki dobre! Ja za jakieś 1,5 tyg będę robić badania i się stresuję że moga byc niedobre bo jakoś super to się chyba nie odżywiam... Nie specjalnie duzo warzyw i owoców...a z apetytem tez różnie...

Futrzak do tych owocow i warzyw dużo pij i mięso jedz mi powiedział ,że za dużo warzyw i owocow za mało mięsa i wody , dlatego fosforany w moczu , nie żebym straszyła:no:
Buziaki dla wszystkich i miłego dnia :-)
 
Futrzak to dobrze, ja musze przyznać ,że awersja na mięso mi pozostała nie to ,że nie jem ,ale malo. Pić natomiast chyba już więcej nie dam rady , bo też śpiąc ide do lazienki kilka razy w nocy.
 
No Futro gdzieś Ty była jak Cię nie było :p Szkoda, że mi nie potowarzyszysz, dla Oli to za szybka godzina, więc chyba sama będę łazić, ale to mnie nie martwi, bo zakupy to ja zawsze i wszędzie mogę :D
Jedzeniem się nie przejmuj ;) Dzidziulek i tak od nas ciągnie wszystko co mu potrzebne, wtedy jedynie dla nas czasem może czegoś zabraknąć..
Ja mam taką taktykę, że jem to, na co mam akurat ochotę - widocznie tego mój organizm potrzebuje, skoro się domaga ;)
Na śniadanko np. były pierniczki z nadzieniem śliwkowym hahahahahaha
No nie, to akurat żart, zaraz biorę się za sałatkę i zagryzę chlebkiem razowym, a potem jabułko i kiwi na ładne kupanie ;)

Cliford nie przemęczaj się tak!! Potem będzie stękanie ojojojoj!

Poziomeczko u mnie w 6 tyg dokładnie był pęcherzyk z białą kropką na usg dowcipnym, a na kolejnym w 8/9 tyg był już widoczny zarys ciałka i mocno skaczące serducho, a dzidzia się tak jakby kołysała jak w kołysce ;) Dopiero kolejne usg w 13/14 miałam brzuchowe..

Kasieńko cieszę się, że to napisałaś o mięsku, bo już się bałam, że jakaś dziwna jestem :p Też mam problem z ochotą na mięcho właściwie od samego początku ciąży (poza McChickenem hahahahaha), generalnie tylko piersi z kurczaka, inne jakoś nie podchodzi mi, a przygotowywanie mięsa?? No way!!

Wrzuciłam swojego brzuchacza :p
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry