Witam:-)
Pogoda troszke sie poprawia,coraz wiecej słoneczka ale nadal zimno,brryy
Ja juz po sniadanku i po spacerku,naczynia pomyte,zaraz wstawie pranko i przygotuje obiadek-dzis placki ziemniaczane;-)
Futrzaczku Ty to pracoholik jestes,miło ze juz wrociłas:-)
Malina ja tez licze na fotki,zeby wiedziec czy warto jechac do galeri bo rzadko tam bywam;-)
Nikusia wspołczuje problemow i znajdzcie szybko cos nowego,wynajmujecie czy kupujecie?
Fusia to co opisujesz nadaje sie do telewizji,koszmar,moze zacznij tego pacana straszyc policja czy cos.Zycze szybkiej przeprowadzki w normalne warunki:-)
Koncia moj M tez był chory i mnie troszke zaraził ale pomogło jedno mleko z czosnkiem i miodem a potem dwa razy z samym miodem(po czosnku umierałam cała noc),herbatki z cytryna i miodem,ciepłu kocyk i na gardło hallsy.Obyło sie bez lekow,mimo temp37.4 i po trzech dniach mi przeszło,a jak czułam ze mi katar ''rosnie'' to właczyłam kominek z inhalolem.
Wierka nie smutaj sie ,zaraz beda swieta to pewnie mame zobaczysz a narazie kup cos na poprawe humorku;-)
Miłego dnia robaczki:-)