reklama

Marcóweczki 2011

jak bezpłatnie to fajowo z tymi szkołami rodzenia u nas w zeszłym roku było prawie 300zl wydaje mi sie że to dużo tym bardziej że 3 lata temu było tylko80zl
tak sie rozpisałyście o tej zimie że aż mi sie zimno zrobiło
 
reklama
ja padnięta, bez humoru, zła na dodatek na m jak osa. nić tylko mi się chce siąść i beczeć. niech wychodzi, to słońce, bo naprawdę złapię deprechę. tak mnie wszystko wkurza!

widzę, że piszecie o szkole rodzenia i milutek się zastanawia. Prawdę mówiąc ja nie poszłam tam, żeby się dowiedzieć jak rodzić, bo o tym to tam najmniej, ale bardzo przydały się rady pediatry, położnej dotyczące pielęgnacji maluszka, na temat kosmetyków, karmienia naturalnego,sztucznego, ubierania, spacerków. Opowiadano nam jak reagować na zakrztuszenie i inne praktyczne porady dotyczące pierwszej pomocy. Zwrócono nam uwagę co w zachowaniu dziecka powinno nas zaniepokoić, a co nie, jak radzić sobie z kolkami, gorączką. Jasno i przystępne wyjaśnione, bez jakichś zabobonów, które nie raz słyszymy w rodzinach.
Dodatkowo mieliśmy rozmowę uświadamiającą z psychologami na temat relacji w małżeństwie po narodzinach, czego możemy się spodziewać, jak zapobiegać negatywnym skutkom, jak sobie z nimi radzić. Ja wszystkim polecam się przejść, ale tak jak pisze Futrzak w 3 trymestrze po 30 tyg, żeby rady były jak najbardziej świeże.

a co do ślubów, to ja brałam 10 lutego. Było zimno, padał śnieg z deszczem, wolałabym mieć wesele na wiosnę lub w lecie. nie polecam. sukienka na ramiączkach wydekoltowana, na to futerko, ale ciepła to nie dawało. W kościele cała się trzęsłam, a szczena chodziła mi z zimna, a nie z emocji ;)Przeziębiłam się na drugi dzień strasznie.
 
Ostatnia edycja:
Milutku Futrzaczek ma rację. Moja koleżanka właśnie chodzi na zajęcia i bardzo sobie chwali. U nas były tez zajęcia dotyczące ćwiczeń rozciągających i na bóle kręgosłupa dla kobiet w ciąży i nawet na tych zajęciach dziewczynom udało się namówić prowadzącego, żeby też pokazał jak ćwiczyć po porodzie. Także na pewno warto pójść przynajmniej na część zajęć.
Migotka ja sie pytałam już u siebie i powiedziano mi, że po 25 tc dopiero można sie zapisać.
Nosferata witaj w naszym gronie :)
 
Cześć:-)
A przyjmiecie jeszcze mnie do Waszego grona?
Już jakiś czas Was podczytuje, ale jakoś nie mogłam zebrać się i coś napisać. A że coraz więcej brzuchatek z Lublina to i ja postanowiłam się wkońcu odezwać.
Ewi nie dość ,że blisko mieszkamy to jeszcze miałyśmy wesele tego samego dnia.Temperatura była naprawde hot. Ale tak sobie myślę czasem ,ż egdyby było zimno i padało to by było jeszcze gorzej.






 
Ostatnia edycja:
Cześć Justynka;) łączy nas miasto i data ślubu a dzidziuś kiedy będzie? dodaj sobie suwaczek;) Już jest nas tyle z Lublina że zaraz zorganizujemy duże spotkanie hehe, ale by było śmiesznie tyle grubasków w jednym miejscu;)

Migotka można chodzić z partnerem i większość kobiet wybiera taką opcję;)
 
witam drogie panie ... dziś znowu sie zdenerwowałam na panie na poczcie ale zrobiłam z nomi porządek ech dzielna jestem aż mi paere osób brawo buiło bo ta nasza poczta tu działa jak typowy przykład jak NA POCZCIE BYC NIE POWINNO! ale zrobiłam z tym porządek i mi ulżyło!
a dzień miałam miły,nocy nieprzespałam ze strachu zato m w domu pożadek zrobił mama rano zrobiła mi zakupy-chlebek serek bieluch -dla małej i przywiozła 8 mrozonych obiadków dal małej-sama gotowała zupki jażynowe z kawałkami mięska pire z jażynkami i kawał mięska itp -super sprawa odmrażam podgrzewam a wszystko zdrowe i pyszne Róża uwielbia!potem naliśniki na obiad miały byc a że teściowa tteż dzis nalesniki to wpadłam do niej razem śmy zrobiły ja i młoda jadłysmy u teściów-maz w domu spał a potem mu przyniosłam!
a u teściów Róza zmieniła otoczenie inne zabawki i miała radoche do tego dzadek i babcia cieszyli sie wnusią a ja odetchnełam...-i najadłam sie bo co chwile mi coś innego do jedzonka przynosili-jestem przejedzona!
teraz młoda sie bawi a ja robie na drutach szalik dla m -już3 zime hehehe.bo ja tak powoli robie

co do szkoły rodzenia to ja przed pierwszym porodem niebyłam a teraz zobie pujde na darmowy kurs trodzenia-coś jak szkoła tylko darmowe bo szkoła to cos 350kosztuje a te same zajecia i tylesamo godzin tylko kwestia dyplomu szkołt roddzenia
 
Ostatnia edycja:
Ewi z tym spotkaniem to by dopiero śmiesznie było:-). Tyle ciężarnych w jednym miejscu to naprwde śmieszny widok. Chociaż teraz jakoś często spotykam w różnych miejscach kobiety w ciąży. I przyznam się,że zawsze mi się wtedy chce śmiać. A już wczoraj jak wybrałam się z siostrą na zakupy, która ma termin porodu na 8 grudnia , i spotkałyśmy w sklepie jeszcze jedną brzuchatą to myślałam,że pękne;-). Inwazja czy co:-D? A może to jakieś zarażliwe ta ciąża:blink:
 
reklama
Witam Justyna jeszcze i dla Ciebie się miejsce znajdzie.Śmieszne bo ja i moja siostra tez obie jesteśmy w ciąży tylko ona ma termin na październik.
Milej nocki kobitki
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry