Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
, na szczęście M. nie wypomina mi nigdy jak wyrzucam do kosza żarcie, bo sam jest wybrednym niejadkiem i nigdy nie wie czy dany produkt zje, czy jednak się nie skusi. A jak już coś jest w zamkniętym pojemniku lub pod pokrywką to tam nie zagląda...dzięki za odp. czyli na miejscu i dobrze, bo parę lat temu to wiele zielonogórzanek jechało do Sulechowa na porodówkę, ale teraz widzę, że się to już zmienilo.w szpitalu w zg:-)

;-)
ale wmusiłam w siebie trochę i jest ciut lepiej...niemniej dziś leżę...

;-) nie forsuj się zbytnio!!
;-) oby teraz już tylko częściej!!
super ,że wyprawka udana !!!!



;-) i cieszymy się Twoim powrotem!




Futrzakowa, nie rób sobie wyrzutów. Nie jesteś sama. Pracujące babki tak miewają. Jak tu przewidzieć ile razy w tygodniu uda Ci się obiad ugotować, a ile razy będziesz siedziała po godzinach? Albo ile razy wrócisz tak padnięta, że nie będziesz już miała nawet siły jeść? Ja już przestałam się tym przejmować i scedowałam zakupy na M. On to nawet lubi, lepiej ogarnia niż ja, a mnie do marketu trzeba kijem wyganiać. Ja w sumie nawet nie do końca wiem, co mam w lodówce. Jak dzwonił ojciec, że robi zamówienie u znajomego masarza i czy czegoś nie potrzebujemy, to kierowałam go do małża - to teraz już prosto do M. dzwoni. A co - w końcu mężczyźni od dawna od zdobywania pożywienia byli ;-)pastela - nic mi nie mów o przeterminowanych produktach w lodówce... jestem taka "gospodarna" że zawsze mam co wyrzucic bo nie zdążę zjeść albo uzyć a to owoców/warzyw a to jogurtów... ehh... nie daję sobie z tym rady... a robić codziennie zakupy to też koszmar... czasem to łapie aż doła że nie umiem sobie z taka "prostą rzeczą" dac rady!
Anetko,Bosa gratuluje odczuwania pierwszych ruchów.Dobrze,że już wróciłaś.Pusto tu było bez Ciebie.
Moja Natalka ma obustronne zapalenie oskrzeli.przyniosłam z apteki mnóstwo leków łącznie z inhalatorem i encortonem.Ale na razie nie zamierzam podawać tego encortonu.Na samą myśl o sterydowym leku przechodzą mnie ciarki.Rozważam jeszcze postawienie baniek.
W czwartek znowu idziemy do pediatry i jeżeli nie będzie lepiej to wkraczamy z antybiotykiem i pewnie też encortonem. Trzymajcie mocno kciuki,żeby nie było to potrzebne.
miło, że zauważyłaś moją nieobecność.