reklama

Marcóweczki 2011

Witam:)

Koncia co Ty nakupiłaś że aż 16kg???

Maruda ja miałam ślub 12 czerwca czyli mały powstał tydzień po ;) i wcale nie uważam że to za szybko;)

Naczytałam się o ciucholanach aż sama się wybiorę poszperać;)
 
reklama
Witam kochane;-)

Przepraszam ,że wczoraj nie zaglądnęłam do Was, ale usiłowałam poprawić sobie humor poprzez zakupy :sorry: zresztą wczorajszy dzień w ogóle zaczął się bardzo miło ( chwile sam na sam z mężem i jego czułe słowa sprawiły ,że trochę odżyłam:tak:) nie wiem czy to humory ciążowe- ale po prostu brak mi jego zainteresowania mną jako kobiety w ciąży , myślałam ,że inaczej to będzie wyglądać no ale cóż...:-(może to przetrwam ...

Z zakupów to znów nakupiłam maaaaasę ubranek, przewijak, bujaczek fisher price , mate edukacyjną i wanienkę.:tak::-):-) no a zaraz mam ochotę się tym zająć i pochować to szuflad Wiktorka...lecz zanim to muszę zjeść jakieś śniadanie bo ostatnio zapominam się z tymi posiłkami...:zawstydzona/y::zawstydzona/y:

Dzisiejszy dzień zapowiada się w miarę spokojnie- zobaczymy co to jeszcze się wyklaruję w ciągu dnia...w sobotę i niedzielę zjazd, a muszę jeszcze znaleźć czas na dojechanie na 20 rocznicę ślubu ;-) no i kupić prezent ...no właśnie i chyba muszę dziś iść na zakupy, bo jeszcze muszę popatrzyć na lampki na łóżko i kupić nam prześcieradło z froty....więc chyba mnie to nie ominie...:eek:

Milutek...jak zdróweczko?? Powiem Ci ,że ja też męczę się z zawalonymi zatokami, kicham jak najęta i tylko się modlę kiedy to w końcu minie!!:baffled:
A przy Twoich dwóch myślę ,że nikt się nie połapię jak zawiniesz i trzecie :-)

Katjuszka
... ja wiem ,że to te ciążowe nastroje...wiem...ale kurka jak se coś nawbijam do głowy to koniec :baffled: użyczysz ogonka choć na chwilkę>?;-)

Malinka...zazdroszczę przespanej całej nocki, bo ja to standard tak raz to minimum do WC :baffled::tak:;-)

Futrzaczku...Ty nie marudaj ,że tak długo tylko wykuruj się porządnie bo jeszcze jakiej biedy sobie narobisz!! :tak::tak: a ja z moim M. póki co się chyba nie dotrę, ale grunt ,że już mi trochę lepiej...może on zrozumie pewne sprawy jak zobaczy większy brzucho, jak będą mocniejsze ruchy...ech...szkoda gadać...

ps; Chcę już Święta! Chcę! Bardzo chcę!!...:tak::tak::-(:tak::tak:

Scarletka...jak nastrój , lepszy dziś troszkę?? Mocno Cię tulę i nie dajmy się tym cholernym emocjom!!:tak:;-)

Kasiulka
...te literki są rewelacyjne, muszę pomyśleć nad nimi !!:tak:

Rudzik
...to trzymam kciuki za udane imię męża :-)

Fifronka...najgorsze ,że płakać nie mogę..tylko męczy w środku...ech..my kobiety ;-)

Ona...cieszę się ,że sobie wszystko wyjaśniliście i ,że jest już dobrze:tak: mój M. do pewnych rozmów musi jeszcze dojrzeć przez jakiś czas i myślę ,że wtedy wezmę go na celownik...ale póki co jest lepiej ,także dziękuję;-)

Olcia....dziękuję za wsparcie, jakoś to będzie :tak:;-)

Agnes
...z tymi smakami to chyba nie bardzo się sprawdza, a Ty co byś teraz chciała mieć??;-)

Koncia... super,że praktyki załatwione!!!:tak:;-)

Ewi...nie chciałam żeby Ci przeszło:-( mam nadzieję,że już jest lepiej!!!

Milenka...Wszystkiego Najlepszego na nowej drodze życia!! Miło słysześ ,że wszystko sie udało!!:tak:;-)

Bosonóżka
...ale czad!! To jednak dziewczynka??? hehehe....super niespodzianka!!:-) gratuluję!!!! No i na pewno sobie znakomicie poradzisz!! A Stella...imię wyszukane i wzbudzające zainteresowanie!:tak:;-)
I uśmiecham się -:-) dla Ciebie!!

Papciarkowa...jestem "za" za zakupami w lumkach, ale dobrych i sprawdzonych :-) a mam takich w okolicy kilka!!;-)

Migotka..trzymam kciuki aby wszystko Ci się ułożyło po Twojej myśli!!!:tak:

Pinka...
równie pozdrawiam i ściskam!!!

Anetka...tylko spokój Cię uratuję, bez nerwów, wszystko będzie oki !! Zdrowiej!!:tak:;-)

Co do różowego i niebieskiego koloru to jestem dość sceptycznie nastawiona, w sensie ,że dla mnie dziewczynka ubrana cała cały czas na różowo czy chłopczyk na niebiesko to przesad, są inne piękne kolory i tego będę się trzymać:tak:;-)

A ja właśnie wkraczam dziś w 19 tydzień :-) a mamą zostanę w wieku 21 lat tak jak moja mama:tak:;-)

No to chyba nadrobiłam!!
Idę coś wszamać!!
Buziaki
 
dzień dobry :-)

Bosonóżka
ogromne gratulacje córeczki :happy: wiem, że teraz jeszcze musisz oswoić się z tą myślą, że będziesz mieć córeczkę a nie synka, ale wierz mi , że posiadanie dziewczynki jest naprawdę super :tak:

Pestusia gdzieś czytałam na necie, że takie krwawienia z nosa są normalne w ciąży, ale niestety nie wiem jak sobie z nimi poradzić

Aneta9981 dużo zdrówka dla Ciebie i córci :tak:

Pinka zazdroszczę wyjazdu do Polski :rofl2: też bym chętnie sie urwała na parę dni :tak:

Futrzakowa to dobrze, że masz swoje lale jeszcze, bo mogą się przydać :tak: moja córcia bawi się moimi lalkami, barbie sie nie starzeje, tak samo jak klocki lego

Clifford jak to się mówi, byle by zdrowe było, ale chciałabym żeby znowu córeczka była :)

Ahh ja też niestety jestem już w średnim wieku, w tym roku mi 27 stuknęło :rofl2:
Co tam dzisiaj na obiad robicie? Ja pomysł na jeżyki, kiedyś zrobiłam i mojej córci bardzo zasmakowały i teraz muszę cały czas robić :confused2:

POZDRAWIAM papapa :-)
 
agnes a co to są te jeżyki? zaciekawiłaś mnie
a u mnie pierożki ruskie od teściowej. wczoraj mi zrobiła niespodziankę, o 12 zadzwoniła czy mam ochotę, mnie się micha roześmiała i poleciałam jak na skrzydłach:) dostałam jeszcze na wynos, będą jak znalazł na dzisiaj.
Clifordzik nic tak nie poprawia humoru jak zakupy. cieszę się, że zaszalałaś. a faceci tacy są, jedni przesadzają w jedną stronę, drudzy w drugą. mojego też mam dość, bo by mnie oprawił w ramki i postawił na komodzie, tak się nade mną trzęsie:-D miłe to jest, ale czasem mam go po dziurki w nosie:eek:
 
Dobry:)

widze ze rozmowa o ubrankach i kolorach a wiec ja tez nie jestem za tym aby ciagle ubierac na rozowo czy niebiesko jest tyle ladnych kolorow ze mozna wybrac rowniez inne z ubrankami to raczej sie nie popisze bo moja ciocia ma ciucha i juz mi zbiera poki co na dziewczynek i oczywiscie rozowych jest przewaga plus mam dostac od siostry pudlo wiec narazie nie bede nic kupywac dopiero jak podrosnie:) a malenstwo bedzie w naszym pokoju a pokoj robimy na zielono:P
 
Scarletka to takie danie, reklamują w tv , pomysł na jeżyki firmy winiary. Po prostu robi się jak kotlety mielone, ale dodajesz ryż, marchewkę i cebulę i smażysz, potem robi się ten sosik, który jest w tej paczuszce i gotujesz te kotlety w tym sosie 40 minut i gotowe :tak: moja córcia je uwielbia, chociaz ona w ogóle mięsa nie chce jeść, ale jeżyki zjada :-)
 
Ach!!! :baffled: Złapałyście mnie za słówko.. Ujmę to tak.. Lepiej rodzić chyba wcześniej, ale i tak cieszę się, że jestem trochę młodsza od mojej siostry, która rodziła w wieku 31. I NIE OBRAŻAJĄC NIKOGO - to kierowałam się po części tym, że siostra bardzo ubolewała nad tym, że była jedną z najstarszych na porodówce pierworódek.. :sorry: Ale niech się nikt nie gniewa.. to takie moje przemyślenia po słowach rodzonej siostry!! OK!!??!! ;-) Mam nadzieje, ze nikt mnie tu nie zlinczuje.. :rofl2:
A tutaj wrecz odwrotnie, nie ma zbyt duzo w wieku miedzy 20 a 30. Albo nastolatki,albo kolo 40.

Kochane

czytam i czytam o tych rozach i barbie- i nie do konca wiem- dlaczego kazdy mysli ze rozowy kolor musi byc cukierkowy- badz tez gejowski..
Moj Partner nosi czasem rozowe koszulki polo- ale to nie jest roz Paris Hilton - ale taki delikatny- spalony ( jako holender nie ma do tego jakichs zlych skojazen jak nasze polskie- dodam "pieknie" ubrane -chlopaki)
Powiem wam- wyglada zajebiscie przystojnie.
Mysle ze dla dziewczynki tez da sie znalezc ladny rozowy kolorek- do tego polaczyc go z innym i bedzie "gitara"

Bosa- Zobacz jaka juz Gwiazda z twojej coroni :) Cale forum juz o niej pisze. Hihi pewna jestem jak za kilka miesiecy napiszesz- ze niewyobrazasz sobie zeby twoja ukochana corcia byla syneczkiem ;-)
Poza tym- to pierwsze- wiec nastepnym razem moze uda sie zobaczyc " dindongi" ( moj szwagier tak mowi na jajeczka)

Ja lubie, choc Ken nigdy nie zalozy.
Ale tylko nie mam nic przeciwko stylowemu rozowemu i nie lubie gdy widze dzieci ubrane od dolu do gory w jeden jego odcien (ten cukierkowy wlasnie). Wiem, ze moje dziecko bedzie na pewno mialo cos rozowego, jezeli to bedzie dziewczynka, ale nie w przewadze.

No ale produkujecie od rana ciężaróweczki!
Nasze koty dzisiaj miały śpiocha, nie poganiały nas do wstania z łóżka i w efekcie zaspaliśmy z M. 20 minut. Jak poparzeni motaliśmy się po mieszkaniu i deptaliśmy obudzonym już kotom po ogonach. Ale zdążyliśmy!



No jeszcze się trochę szokujemy z M. U nas cały problem polega na tym, że synek żył w naszych głowach jeszcze przed ciążą. Dla nas to było realne, żyjące dziecko (swoją drogą ostatnio uzgodniliśmy, że będzie miał na imię jak Twój smyk - Olaf :-)) No i nagle go nie ma :-( Musimy przejść okres żalu za synkiem i zaczniemy się cieszyć z córeczki. Bo zaczniemy, jakie jest wyjście ;-)?

I wiesz co? Też mam wrażenie, że jesteśmy podobne pod pewnymi względami. A co do Kena i Barbie... pozwolę sobie opowiedzieć dowcip, przekaż Kenowi koniecznie:
"Wchodzi mężczyzna do sklepu z zabawkami i mówi, że chciałby kupić lalkę Barbie dla córki. Na to sprzedawczyni:
- Oczywiście! Mamy Barbie Hawajską za 60 zł, Barbie Narciarkę za 65 zł, Barbie Imprezową, Nowojorską, California Girl po 80 zł i Barbie Rozwiedzioną za 1000 zł.
- Ale dlaczego Barbie Rozwiedziona jest taka droga?!!! - pyta zszokowany mężczyna
- Bo Barbie Rozwiedziona jest w zestawie z domem Kena, samochodem Kena, jachtem Kena i stajnią Kena!".
Jeden z moich ulubionych dowcipów!


No miękniemy, miękniemy. Albo z tym imieniem to najzwyklejszy przebłysk geniuszu był ;-)
Co do różu - ja różową garderobę zniosę, sama mam kilka różowych ciuchów. Ale słodkie plakaty i nie daj Bóg! jakieś Hanny Montany - ratunku!!!!! Nie zniesę!!! Ja właśnie dzisiaj miałam zamiar zlecić siostrze malowanie obrazów do pokoju Gwiazdy:
Zobacz załącznik 289893 Zobacz załącznik 289894 I gdzie tu miejsce dla Hanny Montany czy innej Barbie Girl?!




A wczoraj mąż po treningu przytaszczył do domu lampkę robiącą kolorowe gwiazdki na ścianach i suficie!!!

a wiesz co jest najsmieszniejsze? Ze ja rozwazalam Stelle, ale w sumie z glupiego powodu...Aktorka grajaca w moim ulubionym serialu nazwala tak swoja coreczke- Stella Luna dokladniej, i mi sie tak strasznie podobalo...No, ale jak wiadomo Mister K. stwierdzil, ze nie i koniec.

Witam kobitki :happy:
Obudził nas o 9 dzwonek do drzwi, okazało się, że to pan ze spółdzielni przyszedł z pokrętłami do kaloryfera. Przykręcił i poszedł i wygląda na to, że są za darmo :-p
Teraz mój M poszedł wreszcie do laryngologa ze swoim chrapaniem. Zapowiada się dobry dzień :rofl2:



futrzaku, lepiej niech już da popalić tym różowym, zawsze może być gorzej, np jakieś emo na dopalaczach :baffled:
Widzę, że dbałaś o swoją Barbie tak jak ja :-D moja trafiła w końcu do śmieci przy przeprowadzce, ale była w stanie idealnym i też mnie wkurzało jak inne dziewczynki nie szanowały zabawek. Dla mnie to jest proste, jak specjalnie psuje, to nie dostanie nowej ;-) Na wszystko trzeba zasłużyć. Ale przeczytałam ostatnio, że aż 92% rodziców nie wie jak wychowywać swoje dzieci. Wiadomo, każdy powie, że wie co robi, tylko potem skutki będą inne niż oczekiwane :-D

maruda, ciekawe z tym wirusem opryszczki, zapamiętam.

Właśnie dotarła moja paka ubranek z allegro. M wchodzi zdyszany i mówi "dobrze, że pojechałem samochodem, 16kg to waży". I wtoczył taką cegłę wielkości starego TV 30 calowego :-D nic dziwnego, że listonoszowi nie chciało się tego nieść, tylko karteczkę zostawił w skrzynce...


tulip, jak ja ci zazdroszczę! Mój M nie chce nosić nic różowego, a czasem bym chciała dopasować nasze ubiory i dać mu modny różowy akcent :rofl2: chociaż raz mu pokazałam taki krawat w różo-fiolecie i powiedział, że ewentualnie dla mnie przywdzieje. Do tego jakąś liliową koszulę bym mu kupiła i cud miód malina! :-D

Bosa, Hana Montana to nie jest samo zło, jak to niektórym się wydaje. To jest bardzo pouczający serial i kończy się zawsze jakimś morałem. Dziewczynki chcą naśladować Hanę, która ma być ideałem grzecznej córeczki. Zawsze mówi przepraszam, kiedy coś spieprzy , itp. Jest to niezły autorytet, a że dorabiają do tego obleśne ubranka z jej pyskiem, to inna sprawa. :baffled: To, że coś wygląda kiczowato, nie znaczy, że jest całkiem złe. Dowiedziałam się oczywiście na pedagogice - edukacja medialna:rofl2:

pestusia, krwawień nie mam, ale czasem kilka kropelek zostanie na chusteczce. Kup sobie Marimer, nawilża śluzówkę nosa i można stosować w ciąży i u dzieci.

No wlasnie ja chcialam powiedziec, ze z siostra nastolatka zdarzalo mi sie ogladac Hanne i nie byla zla, jedynie wszystko co z nia idzie jest tragiczne.

pestusia - ja mam skrzepy krwi w nosie...a teraz jak katarek przyszedł to ostatnio jak dmuchałam to z jednej dziurki ciurkiem sama krew poleciała... na szczęście teraz jakoś mam z tym spokój...

Co do różu - to jestem antyróż ale w sypialni jedna ściana różowa jest:-) ale akurat ten róż co na ścianie jest przepiękny:-D hihi:-) żaden cukierkowy, żaden mdły ...po prostu idealny:-) ale ubranek w takim odcieniu jest bardzo mało... no i jak będzie chłopak to będzie miał różową ścianę w pokoiku:-D

mnie to generalnie się mało co podobają te standardowe kolory niebieskie i różowe w których są rzeczy wyprawkowe dla dzieciaczków w sklepach... jakoś mi kompletnie się nie podobają ... przez to że wszystkie w takich samych odcieniach to mam wrażenie że wszystko jest monotematyczne i takie same... dlatego tak wcześnie zaczęłam kupować ciuszki...bo kupuję te co mi się na prawdę podobają:-) bo generalnie: JEST TYLE ŁADNYCH ODCIENI NIEBIESKIEGO, ZIELONEGO I nawet RÓŻU a w sklepach czuję się maltretowana tylko jednymi odcieniami! do obrzydzenia:-(

I tutaj sie z Toba zgodze w 100% ! Ja mam duzo zieleni, czerwieni itd...Nic blekitnego.. I Olaf w sumie tez nie mial zbyt wielu ciuchow w tym stylu... Bo mi sie to wydaje wyblakle...
A co do rozu na scianie, to ja mam od dawna wybrany jaki chce, ale wiadomo- ja moge chciec ;)
za to gdy urodzi sie corka (jezeli to bedzie corka...) to bedzie na pewno miala sciany w takim oto kolorze (druga czesc reklamy, ktora swoja droga jest swietna!):
[video=youtube;d9_09U-g4zw]http://www.youtube.com/watch?v=d9_09U-g4zw&feature=player_embedded[/video]
 
Czy Wy to nie mozecie troszke dłuzej pospac;-) tyle stron juz napisałyscie ze czytam je od połtorej godziny:szok:
Witam słonecznie i wietrznie,jak codzien ostatnio:-)
Wczoraj tyle pisałyscie o ogorkowej i nabrałam tez ochoty wiec dzis bede ja robic:-)
Bosa znam jedna Stelle i powiem Ci ze tak jak ma niespotykane imie to i urode tez ma zabojcza;-)
Cliford alez zaszalałas z zakupami,super ze tak mozesz i wiesz juz dla kogo kupujesz:-)
Pestusia te krwawienia podobno sa normalne ale moze jestes osłabiona? albo masz wysuszone sluzowki,ja polecam masc majerankowa super nawilza ,jest tania i bezpieczna.
Futrzaczku do pracy nie idziesz i tak wczesnie wstajesz;-) jak katarek mija?

Wczoraj wpadła moja siostra z prezentem dla nas a własciwie to dla dzidzi,kupiła taka piekna metalowa listwe miarke (na sciane co sie mierzy wzrost dziecka) i ona jest z ramkami magnesowymi na fotki dzidzi,piekne takie kolorowe,zaskoczyła nas niesamowicie:-)
Zdrowka wszystkim chorym zycze i poprawy humoru tym co walcza z hustawka hormonalna:-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry