Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
zresztą wczorajszy dzień w ogóle zaczął się bardzo miło ( chwile sam na sam z mężem i jego czułe słowa sprawiły ,że trochę odżyłam
) nie wiem czy to humory ciążowe- ale po prostu brak mi jego zainteresowania mną jako kobiety w ciąży , myślałam ,że inaczej to będzie wyglądać no ale cóż...:-(może to przetrwam ...
:-):-) no a zaraz mam ochotę się tym zająć i pochować to szuflad Wiktorka...lecz zanim to muszę zjeść jakieś śniadanie bo ostatnio zapominam się z tymi posiłkami...



użyczysz ogonka choć na chwilkę>?;-)
;-)
a ja z moim M. póki co się chyba nie dotrę, ale grunt ,że już mi trochę lepiej...może on zrozumie pewne sprawy jak zobaczy większy brzucho, jak będą mocniejsze ruchy...ech...szkoda gadać...
:-
;-)
mój M. do pewnych rozmów musi jeszcze dojrzeć przez jakiś czas i myślę ,że wtedy wezmę go na celownik...ale póki co jest lepiej ,także dziękuję;-)
;-)
;-)
;-)
;-)
;-)
;-)
;-)
wiem, że teraz jeszcze musisz oswoić się z tą myślą, że będziesz mieć córeczkę a nie synka, ale wierz mi , że posiadanie dziewczynki jest naprawdę super 

też bym chętnie sie urwała na parę dni 
moja córcia bawi się moimi lalkami, barbie sie nie starzeje, tak samo jak klocki lego

miłe to jest, ale czasem mam go po dziurki w nosie
moja córcia je uwielbia, chociaz ona w ogóle mięsa nie chce jeść, ale jeżyki zjada :-)A tutaj wrecz odwrotnie, nie ma zbyt duzo w wieku miedzy 20 a 30. Albo nastolatki,albo kolo 40.Ach!!!Złapałyście mnie za słówko.. Ujmę to tak.. Lepiej rodzić chyba wcześniej, ale i tak cieszę się, że jestem trochę młodsza od mojej siostry, która rodziła w wieku 31. I NIE OBRAŻAJĄC NIKOGO - to kierowałam się po części tym, że siostra bardzo ubolewała nad tym, że była jedną z najstarszych na porodówce pierworódek..
Ale niech się nikt nie gniewa.. to takie moje przemyślenia po słowach rodzonej siostry!! OK!!??!! ;-) Mam nadzieje, ze nikt mnie tu nie zlinczuje..
![]()
Kochane
czytam i czytam o tych rozach i barbie- i nie do konca wiem- dlaczego kazdy mysli ze rozowy kolor musi byc cukierkowy- badz tez gejowski..
Moj Partner nosi czasem rozowe koszulki polo- ale to nie jest roz Paris Hilton - ale taki delikatny- spalony ( jako holender nie ma do tego jakichs zlych skojazen jak nasze polskie- dodam "pieknie" ubrane -chlopaki)
Powiem wam- wyglada zajebiscie przystojnie.
Mysle ze dla dziewczynki tez da sie znalezc ladny rozowy kolorek- do tego polaczyc go z innym i bedzie "gitara"
Bosa- Zobacz jaka juz Gwiazda z twojej coroniCale forum juz o niej pisze. Hihi pewna jestem jak za kilka miesiecy napiszesz- ze niewyobrazasz sobie zeby twoja ukochana corcia byla syneczkiem ;-)
Poza tym- to pierwsze- wiec nastepnym razem moze uda sie zobaczyc " dindongi" ( moj szwagier tak mowi na jajeczka)
No ale produkujecie od rana ciężaróweczki!
Nasze koty dzisiaj miały śpiocha, nie poganiały nas do wstania z łóżka i w efekcie zaspaliśmy z M. 20 minut. Jak poparzeni motaliśmy się po mieszkaniu i deptaliśmy obudzonym już kotom po ogonach. Ale zdążyliśmy!
No jeszcze się trochę szokujemy z M. U nas cały problem polega na tym, że synek żył w naszych głowach jeszcze przed ciążą. Dla nas to było realne, żyjące dziecko (swoją drogą ostatnio uzgodniliśmy, że będzie miał na imię jak Twój smyk - Olaf :-)) No i nagle go nie ma :-( Musimy przejść okres żalu za synkiem i zaczniemy się cieszyć z córeczki. Bo zaczniemy, jakie jest wyjście ;-)?
I wiesz co? Też mam wrażenie, że jesteśmy podobne pod pewnymi względami. A co do Kena i Barbie... pozwolę sobie opowiedzieć dowcip, przekaż Kenowi koniecznie:
"Wchodzi mężczyzna do sklepu z zabawkami i mówi, że chciałby kupić lalkę Barbie dla córki. Na to sprzedawczyni:
- Oczywiście! Mamy Barbie Hawajską za 60 zł, Barbie Narciarkę za 65 zł, Barbie Imprezową, Nowojorską, California Girl po 80 zł i Barbie Rozwiedzioną za 1000 zł.
- Ale dlaczego Barbie Rozwiedziona jest taka droga?!!! - pyta zszokowany mężczyna
- Bo Barbie Rozwiedziona jest w zestawie z domem Kena, samochodem Kena, jachtem Kena i stajnią Kena!".
Jeden z moich ulubionych dowcipów!
No miękniemy, miękniemy. Albo z tym imieniem to najzwyklejszy przebłysk geniuszu był ;-)
Co do różu - ja różową garderobę zniosę, sama mam kilka różowych ciuchów. Ale słodkie plakaty i nie daj Bóg! jakieś Hanny Montany - ratunku!!!!! Nie zniesę!!! Ja właśnie dzisiaj miałam zamiar zlecić siostrze malowanie obrazów do pokoju Gwiazdy:
Zobacz załącznik 289893 Zobacz załącznik 289894 I gdzie tu miejsce dla Hanny Montany czy innej Barbie Girl?!
A wczoraj mąż po treningu przytaszczył do domu lampkę robiącą kolorowe gwiazdki na ścianach i suficie!!!
Witam kobitki
Obudził nas o 9 dzwonek do drzwi, okazało się, że to pan ze spółdzielni przyszedł z pokrętłami do kaloryfera. Przykręcił i poszedł i wygląda na to, że są za darmo
Teraz mój M poszedł wreszcie do laryngologa ze swoim chrapaniem. Zapowiada się dobry dzień
futrzaku, lepiej niech już da popalić tym różowym, zawsze może być gorzej, np jakieś emo na dopalaczach
Widzę, że dbałaś o swoją Barbie tak jak jamoja trafiła w końcu do śmieci przy przeprowadzce, ale była w stanie idealnym i też mnie wkurzało jak inne dziewczynki nie szanowały zabawek. Dla mnie to jest proste, jak specjalnie psuje, to nie dostanie nowej ;-) Na wszystko trzeba zasłużyć. Ale przeczytałam ostatnio, że aż 92% rodziców nie wie jak wychowywać swoje dzieci. Wiadomo, każdy powie, że wie co robi, tylko potem skutki będą inne niż oczekiwane
maruda, ciekawe z tym wirusem opryszczki, zapamiętam.
Właśnie dotarła moja paka ubranek z allegro. M wchodzi zdyszany i mówi "dobrze, że pojechałem samochodem, 16kg to waży". I wtoczył taką cegłę wielkości starego TV 30 calowegonic dziwnego, że listonoszowi nie chciało się tego nieść, tylko karteczkę zostawił w skrzynce...
tulip, jak ja ci zazdroszczę! Mój M nie chce nosić nic różowego, a czasem bym chciała dopasować nasze ubiory i dać mu modny różowy akcentchociaż raz mu pokazałam taki krawat w różo-fiolecie i powiedział, że ewentualnie dla mnie przywdzieje. Do tego jakąś liliową koszulę bym mu kupiła i cud miód malina!
Bosa, Hana Montana to nie jest samo zło, jak to niektórym się wydaje. To jest bardzo pouczający serial i kończy się zawsze jakimś morałem. Dziewczynki chcą naśladować Hanę, która ma być ideałem grzecznej córeczki. Zawsze mówi przepraszam, kiedy coś spieprzy , itp. Jest to niezły autorytet, a że dorabiają do tego obleśne ubranka z jej pyskiem, to inna sprawa.To, że coś wygląda kiczowato, nie znaczy, że jest całkiem złe. Dowiedziałam się oczywiście na pedagogice - edukacja medialna
pestusia, krwawień nie mam, ale czasem kilka kropelek zostanie na chusteczce. Kup sobie Marimer, nawilża śluzówkę nosa i można stosować w ciąży i u dzieci.
pestusia - ja mam skrzepy krwi w nosie...a teraz jak katarek przyszedł to ostatnio jak dmuchałam to z jednej dziurki ciurkiem sama krew poleciała... na szczęście teraz jakoś mam z tym spokój...
Co do różu - to jestem antyróż ale w sypialni jedna ściana różowa jest:-) ale akurat ten róż co na ścianie jest przepięknyhihi:-) żaden cukierkowy, żaden mdły ...po prostu idealny:-) ale ubranek w takim odcieniu jest bardzo mało... no i jak będzie chłopak to będzie miał różową ścianę w pokoiku
![]()
mnie to generalnie się mało co podobają te standardowe kolory niebieskie i różowe w których są rzeczy wyprawkowe dla dzieciaczków w sklepach... jakoś mi kompletnie się nie podobają ... przez to że wszystkie w takich samych odcieniach to mam wrażenie że wszystko jest monotematyczne i takie same... dlatego tak wcześnie zaczęłam kupować ciuszki...bo kupuję te co mi się na prawdę podobają:-) bo generalnie: JEST TYLE ŁADNYCH ODCIENI NIEBIESKIEGO, ZIELONEGO I nawet RÓŻU a w sklepach czuję się maltretowana tylko jednymi odcieniami! do obrzydzenia:-(

futrzakowa - no właśnie dosłownie aż takie skrzepy się robią...jak sobie z tym poradziłaś?