Czarnuszka88
Mama Sebiego i Cristiano
- No wlasnie kochana!!!!! dlatego odpada.....Tylko, że bez wody z małym dzieckiem to kiepsko :-( a inwestować w cudze mieszkanie coby jakiś solidny remont robić to chyba nie ma sensu. I weź pod uwagę, że ogrzewanie elektryczne jest cholernie drogie. No chyba, że okna szczelne, budynek ocieplony i ciepło nie ucieka.
- u mnie gdzie treraz mieszkam jest to samo..... tez jak sie nie pali jest zimno....a maly sebus tu jest...jak przyszlam z nim po porodzie to tez bylo 16 stopni to az wybuchłam zloscia.......matoly jedne....nie wiedza ze ma byc cieplo jak sa dzieci....i rano jak wstajemy to musze mlodemu ubierac 2 dlugie rekawy i rajtki i spodnie po domu.... dopoki ktos nie napali... niewiem jak to bedzie znowu z noworodkiem....bo chyba nie mamy wyjscia jak poczekac ten rok i zaczac budowe wlasnego domku....ale jak bedzie tu tak zimno do beda latac po calym domu normalnie...chyba ich rozniose....Czarnuszka radziłabym ci zastanowić się nad tym mieszkankem bo Koza ma rację - inwestowac w nie swoje to głupota a to są duże koszty a po 2gie woda na zewnątrz:/ My mieszkamy w domu gdzie wydajemy 1200zł za 2 mce w zime za ogrzewanie i w domu jest caly czas zimno tzn 17stopni..a bez grzania 13-14 stopni!! dlatego remontujemy teraz dom-ocieplamy od srodka bo jak bedzie dziecko to nie dopomyslenia
Co do teściowej - niby nasza sie nie wtrąca bo ja sie z nią nie spoufalam i moze nie pozwala sobie na takie teksty...raz tylko posłala mi tekst jak milam krwiaka i musislsm uważać: "Jak ma polecieć to i tak poleci" i ze czy bede lezec czy to nie ma znaczenia :/ wqrwila mnei tym tekstem!!
Ale wczoraj wqrwil mnie pierwszy raz moj mąż bo powiedzial ze się "spączyłam" i żebym mu obiecała ze po porodzie wroce do mojej wagi!! a ja foch...bo powiedzial ze mi tyłek urósł i nogi mam takie baleronkiniby w żartach jak sie przekomarzaliśmy ale mnie to zabolało!! Wszytskie spodnie sprzed ciązy sie mieszcze wiec jedynie brzusio mi urósł bo ja obciesle spodnie nosilam a nadal w nie wchdze!! normalnie wrrrrrrrrrrr
Moj tez mi dogryza....jestem 30 kg grubsza niz 3 lata temu jak sie po-znalismy i strasznie mi z tym ciezko....ani ubran ladnych nie moe nosic ani nic.... ichce schudnac sama dla siebie chociaz do 70 kg.....ale to i tak 30 kg bedzie do zrzucenia....koszmar.......wsumie jestem wysoka i te 70 mi sterczy....bo moje marzenie to takie 60 kg.....mmmmmmmmmmmmm ale czy dam rade schudnac 10 to sie okaze a co dopiero 40 kg




wiec kochana.....co ja mam powiedziec hehe....- Mój tez aaaaaaardzo lubi moj a kuchnie.....heheh i mój ztatusiał jeszcze przed moją ciążą:-) widocznie moje obiadki są lepsze od teściowej..ale to już oficjalnie mi mówi ze woli moja kuchnie niż mamusiniom troche styl zycia zrobił swoje ale o tym ciiiiii
niom troche styl zycia zrobił swoje ale o tym ciiiiii
ostatnio uwielbiam tosty z białym serkiem szczypiorkiem i i czosnkiem, albo z kiełkami i wędzonym serem, mmmmmmm pycha , mogłabym jeśc na okrągło


A ja wcale jakaś słodyczolubna nie jestem- tylko jak coś ulubionego dopadne to wtedy jak betoniarka 
