Witajcie:-)
Wczoraj nie miałam czasu wejść na BB.
Byłam u swojej gin i przy okazji pytałam o szkołę rodzenia przy szpitalu w którym pracuje. Zapisy są od 26 tygodnia a chodzi się dopiero od 32

Spytałam czemu tak późno, to mi powiedziała że wcześniej to bym wszystko mogła zapomnieć, głównie chodziło jej o ćwiczenia oddechowe

Wywnioskowałam, że zbytnio w tej kwestii sie nie orientowała, także dla świętego spokoju zadzwonię do tej szkoły osobiście
Widzę że teściowie to temat rzeka

, ja tam nie mam co narzekać, ale jak bym u swoich mieszkała to pewnie też bym się skłuciła

Widzimy sie raz na 2 tygodnie i to w zupełności wystarcza.
Teraz u teściów jest trudny okres, teściowa jutro jedzie na drugą dawkę chemii, następną miala mieć w wigilię, ale na szczęście jej przełozyli po świętach, tak to by biedna nawet świąt nie miała.:-(
Co do kupowania ubranek to nawet mój mąż jest przesądny. Ostatnio spodobały mi się takie śliczne bodziaki i chciałam już kupić, to mi powiedział, poczekajmy tak jeszcze do stycznia

Dla dziecka jeszcze nic sami nie kupiliśmy, z tym, że prawie wszystko już mamy po moim małym kuzynie, tak to pewnie bym nie wytrzymala, nie wspominając, ze wydatki trzeba by było w czasie rozłożyć;-)