reklama

Marcówki-codzienne rozmówki:))

fasolka mmm... uwielbiam ale jakoś nigdy nie robiłam. To przysmak który robi mi tesciowa jak mamy przyjechać bo bardzo lubię :sorry:
Ja właśnie robie lasagne na zyczenie małża. To tak w ramach niskokalorycznego i dietetycznego jedzenia :-D
 
reklama
Ja właśnie kocham moje dodatkowe kilogramy :-) Tylko mnie tak zabolało bo on przytył parwie 20kg od kąd jesteśmy razem a ja mu tego ani razu nie wytknęłam no też żartobliwie:sorry:a tu szlechetny cel-nasza dzidzia. Nie wqrzyło by mnie to tak bardzo bo mówi do mnie tez kluskeczka, barbelucha:-D ale tak zabiegał bym mu obiecala ze wroce do wagi sprzed ciąży ze to mnie zabolało..jakby to był najważniejsze po porodzie i zamiast myslec o dziecku to bede myslala o moich kg:crazy: no coż sama dla siebie chce wróćić do poprzedniej wagi ale nie dla niego:confused2:



Mój nie ma odwagi na takie uwagi:tak::-D:-D:-D:-D
Zresztą jest już wypróbwany...w pierwszej ciąży przytyłam 25 kg i kocha mnie nadal:-):-):-):-) więc sie nie obawiam.
 
Wróciłam z pracki,ale wzielam sobie papiery do domu bo strasznie duzo sie tego nazbierało:eek: jutro od rana bede nad tym sleczec...
odebrałam wyniki krwi i mam za malo limfocytów i za duzo neutrofili:eek::eek:wie któras z was co to oznacza?? moj lekarz bedzie dopiero w pon, a ja ciekawa jestem czy wszystko ok
Moniskabe współczuje tesciowej.....
Monia moj M tez taki ostrozny, i tez jeszvze nic nie kupowalismy, dopiero po swietach ruszamy na łowy :)
 
koza-u mnie dzisiaj tez lasagne:-)Właśnie wtrężoliłam 2 porcje i jeszcze bym zjadła ale sobie odpuszczę bo będe sie potem żle czuła. wczoraj skończyłam gotowac bigos i jak sie najedliśmy tak przez resztę wieczoru i noc oboje z M mieliśmy bóle brzucha połaczone z okrrrrrropnymi gazami. A fuj! Dzisiaj od rana wietrzyłam mieszkanie bo do końca nie było wiadomo czy to "zapach" bigosu czy czegos innego:zawstydzona/y:
 
ewcia30 :-D

ja nie jestem w stanie zjeść wiecej niz jednej porcji- lasagne zatyka jak mało co. Tylko ja robie warstwy z miesem w pomidorach i szpinak z beszamelem- nie jest takie cięzkie jak z samym miesem.
 
Wróciłam z pracki,ale wzielam sobie papiery do domu bo strasznie duzo sie tego nazbierało:eek: jutro od rana bede nad tym sleczec...
odebrałam wyniki krwi i mam za malo limfocytów i za duzo neutrofili:eek::eek:wie któras z was co to oznacza?? moj lekarz bedzie dopiero w pon, a ja ciekawa jestem czy wszystko ok
Moniskabe współczuje tesciowej.....
Monia moj M tez taki ostrozny, i tez jeszvze nic nie kupowalismy, dopiero po swietach ruszamy na łowy :)
hmm, z tego co wiem to w ciązy zawsze jest czegoś za dużo albo za mało, ale czego dokładnie to nie pamiętam:/
 
Neutrofile są leukocytami tak samo jak limfocyty. Normalnie swiadcza o stanach zapalnych ale w ciazy zawsze sa podniesione. Wiec jesli tylko ponad normalne normy to jest ok, jesli w kategoriach ciązowych to cos moze byc nie tak- ale to juz zadanie dla ginekologa
Neutrofili jest najwiecej ze wszystkich leukocytow wiec jak neutrofili zabyt duzo to ogólnie leukocytow zazwyczaj tez.
Przy morfologii te pozycje zawsze podniesione wiec sie nie martw
 
Ostatnia edycja:
a ja jutro idę z moimi wynikami krwi, moczu i glukozy. Lekarz to mnie chyba zbeszta jak nic.... hemoglobiny nie poprawiłam - kazał jesc duzo buraków...przez pewien czas jadłam, a później jakoś nie bardzo we mnie wchodziły, no i te krwawienia z nosa.
W moczu widze, że mam bakterie więc pewnie znowu coś przepisze, a glukoza...hmm boję się że będe musiała zrobić powtórne badanie bleee :no:
 
reklama
nie mogę jakoś się najeść, na obiad nie miałam dziś ochotę, i tak chodzę i podjadam:sorry:ostatnio uwielbiam tosty z białym serkiem szczypiorkiem i i czosnkiem, albo z kiełkami i wędzonym serem, mmmmmmm pycha , mogłabym jeśc na okrągło
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry