reklama

Marcówki-codzienne rozmówki:))

za wynajem? ale to w Warszawie :-)

My mamy własny dom na Wawrze...rodzice męża mają własna ziemie i 2 domy : 1 stary w krórym my mieszkamy a sami się pobudowali. My mieszkamy w starym 80cio letnim domu gdzie ogrzewanie , woda jest na piec:eek: po wyłaczeniu go ..kalaoryfery ziemne są dosłownie w 5 sekund wiec próbujemy oszczedzac poki dziecka nie ma ale i tak to cholernie drogo kosztuje i w zime nieststy nam wychodzi ok 1000zł ..troche przesadzilam ze 2razy tyle:sorry:
 
reklama
Kochane ja zmykam robic obiad na jutro bo mnie nie bedzie wkoncu mam ten egzamin , no i kolacje no i K chce sobie ograc wiec jutro sie odezwe....moze mi sie uda jeszcze rano....trzymajcie kciukI!!!!!!!!!!!!!!!!!!









Miłego wieczorku kochane!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

bedziemy trzymac kciuki dasz rade.Powodzenia Ci nie życze żeby nie zapeszać.
 
Kochane ja zmykam robic obiad na jutro bo mnie nie bedzie wkoncu mam ten egzamin , no i kolacje no i K chce sobie ograc wiec jutro sie odezwe....moze mi sie uda jeszcze rano....trzymajcie kciukI!!!!!!!!!!!!!!!!!!




- ok szklanki



Miłego wieczorku kochane!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

of kors, że trzymamy kciuki :-):-):-)POWODZENIA!!!!
 
Kamikaa, ja mieszkałam we Francji sama, dla mnie to moja druga ojczyzna:) Moj Jarek to rodowity gdańszczanin, no i ma swietna prace tutaj wiec nie chce wyjezdzac..poza tym nie zna francuskiego..no wiec ja jestem teraz tutaj, zaczelam sobie nowe studia, zobaczymy co z tego bedzie..na razie J. musiałby uczyc sie francuza..ach jak mi teskno czasami:((((

na poprawe humoru zjem sobie chałwe i popije cola light:-p

P.S. CZARNUSZKA TRZYMAM KCIUKI ZA JUTRO!!!!:)
 
Czarnuszka - powodzenia!
Koza- tam gdzie chodzę do gin. muszę sama kupić tą glukozę. Tak mi mówiła moja prowadząca gin. Zadzwonię do położnej, która tam pobiera krew i się dowiem:-)
 
Dziewczyny, jak już mówiłam - jeśli chodzi o glukozę to najlepiej dowiedzieć się w miejscu, w którym będziecie robić badanie. Każde laboratorium robi to inaczej. W jednym dostajesz glukozę, w innym musisz kupić. W jednym pobierają krew na czczo, w innym dopiero po określonym czasie (choć wydaje mi się , że przy 75g zawsze najpierw na czczo pobierają). Wiem, bo sama pytałam w paru zanim zrobiłam.
A lepiej się dowiedzieć, niż mieliby Was odesłać z kwitkiem, albo zrobicie nie tak i potem wychodza złe wyniki.

Ja mam już jakiś drugi dzionek do niczego. Chodze podminowana, a wczoraj znów ciągle wybuchałam płaczem. No i cały czas jestem głodna!
 
reklama
Witajcie,
ja dzisiaj od rana latałam, a to z babcią u lekarza, a to jakieś zakupy potem, znowu odkryłam inny lumpek w mojej okolicy - same angielskie ubranka, oczywiście przytargałam siate. Potem późny obiadek,a teraz nawcinałam się mandarynek i pękam.
Z tymi teściowymi, to współczuję, ja akurat nie narzekam, wiadomo,że czasem mi się coś tam nie podoba, ale to raczej każdy tak ma.

Jessuu dziewczyny czy któras z Was tez sobie robi soki z buraków???
Ja od paru dni pije ze względu za anemie, ale poprostu ten sok juz mi w gardle staje - fuuujj jest taki gęsty i obleśny:no:
Juz nawet fakt ze robie to dla dziecka mi nie pomaga:sorry:
Ja piję sok z kwaszonych buraków, nastawiam najpierw w słoiku, a po kilku dniach gotowe do picia, jest kwaśne, ale to ja akurat lubię.

Poszperam jeszcze na forum i jednym okiem film oglądam. Może zasnę dzisiaj normalnie, bo coś mnie muli.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry