reklama

Marcówki-codzienne rozmówki:))

mysza nie łam sie...ja mialam wczoraj masakre...do dzisiaj rana bylam bomba zegarowa i balam sie co mnie moze dzis spotkac na szczescie nie wył tyle ale a ciepło dla niego....cały mokry jest:(((((
 
reklama
Dziewczyny, czego używacie na komary? Byłam dziś w parku i tam po powodzi jest zatrzęsienie komarów:no: O mało nas żywcem nie zjadły. Mam nadzieję, że udało mi się wszystkie od Kuby odgonić:dry:
 
ja już jednego widziałam w pokoju Mikiego...J śpi przy otwartym balkonie więc nie wiem co to będzie rano... mnie lubią kąsać ale mam nadzieję że Mikuś tego po mnie nie odziedziczył :/:sorry:
 
a może spróbuj mu podawać butlę w pozycji jakiej je pierś...ja tak mojemu podaję wodę :tak:

probowalam i tak i siak;-)

ale on nie chce i az mam wyrzuty sumienia ze tak go mecze:-(

a moze on nie chce ze smoka bo te zeby...?
poza tym jeszcze dzis jest marudny po szczepionce wczorajszej i z powodu upalu jak mniemam

mysza m ja dzis tez plakalam bo momentami tez mialam dosyc:-(

a co do tego pieluchowania to lekarz u ktorego ja bylam raczej do mlodszych nalezal ;-) poza tym jeszcze jeden lekarz tez zauwazyl ze z bioderkami pawelka jest nie tak jak powinno:shocked2:
wiec ja pielu****e i wydaje mi sie ze widze poprawe, np spi sobie na pleckach a nozki zlozone na zabke:-) dzis zauwazylam, bo oczywiscie dzis tez pieluch nie zakladalam zeby sie dziecko nie ugotowalo:tak:

a komary mnie pogryzly juz ze szok! ale zakupilam dzis offa:tak:
 
ja tez jestem pogryziona i do tego meszki sie uwzieły...g**** jedne...
mam 28 stopni w pokoju...ale bedzie sie kiepsko spało...wymieniłam posciele na mega cienkie mlody wył na mleko do tego jubel w pokoju i wzielo mnie na składanie stojaka na icuchy...wiec leci zem nie tak ze szok...
ale bym sobie wypiła zimnego zywca..
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry