reklama

Marcówki-codzienne rozmówki:))

reklama
Hejka,ja własnie wróciłam od rodziców,rano pozałatwiałam wszystko.Jakos z boku na dole mnie pobolewało dzis,mam nadzieje ze to nic złego.MARRY 76 WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO DLA CIEBIE I MALUSZKA!!!
 
Madzia wczoraj bylam u sioostry mojego meza i przez cala ciaze tez myslala , ze ma lozysko przodujace.. w poniedzialek byla na usg i lekarz jej powiedzial, ze lozysko jest na przedniej scianie. A jest teraz w 7 miesiacu ciazy.
Takze moze i u Ciebie zmieni polozenie?

No tak jakos mi gin powiedział ze jest przedniej sciance,mam nadzieje ze to nic złego,a myslałam ze to jest łozysko przodujace.Niewiem juz sama,23listopada sie wszystkiego dowiem.
 
Ja też już uciekam do łóżeczka. Cały dzień siedziałam nad magisterką, a napisałam 5 stron:eek: Ale początki są zawsze najtrudniejsze, potem powinno pójść bardziej gładko (nadzieja matką głupich:sorry:). Tak mnie to pisanie wypluło, jak bym w polu robiła, a nie przed kompem siedziała.
Spokojnej nocy brzuszki:rofl2:
 
reklama
rybka_24 ja również trzymam kciuki aby było tak dobrze jak tylko się da!!

Jestem troszkę spokojniejsza, siostra w końcu urodziła o 18:45 ślicznego synka Pawełka 4150, duży chłopak. Miała trochę problemów, wody jej przebili zielone, później akcja wolno postępowała, brała 2 razy znieczulenie, kiedy już miałą pełne rozwarcie synek nie chciał współpracować, zrobili cc, okazało się, że miał szyjkę i rączkę owinięte pępowiną, dobrze, że wszystko się dobrze skończyło :) A tu mój siostrzeniec.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry