Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
ohhh dokładnie ale jak ten czas mi zleciał....jeszcze rok temu to się człowiek ledwo toczył i nie mógł doczekać kiedy malucha zobaczy a tu już rok minał... :-)
akurat końcówka rok temu była najgorsza, bo wysłali mnie na dietę i zabronili pić, a ja potrafiłam 6 litrową butelkę w dwa dni wypić potem nie mogłam chodzić, bo kręgosłup wysiadł, poród był strasznie ciężki, ale czemu by nie pomęczyć się raz jeszcze za kilka lat żeby Kubuś już się odrobinkę usamodzielnił
Końcówka rzeczywiście dla każdego była ciężka, choć ja nie mogę narzekać - nic mnie nie bolało poza zmęczeniem, ale pamiętam jak wlazłam na parapet wieszać firany hehehe oczywiście tylko tam gdzie łóżko stało przy oknie no i poza tym chodziłam po schodach jak mamy nie było w domu spacery no i to trzecie S a mały wyszedł dzień przed terminem - tak akurat ;-)