Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
cóż mieszkam na 'wsi'
ogólnie nie byłoby źle, gdyby nie bóle krzyżowe, na które zupełnie nie byłam przygotowana, a to był najgorszy ból jaki może ktoś poczuć :-) a u mnie nie stosowano kleszczy 
i przelezala dobe w inkubatorze, ale i tak sie ciesze ze nie skonczylo sie gorzej... Pomimo ze opieke w tym szpitalu uwazam za naprawde wspaniała (rodziłam w Żeromskim), to jednak ich podejscie do "naturlnego" porodu jest przesadzone, ja rodziłam 15dni po terminie bo wczesniej nie chcieli wywołac, przez to Majka bardzo urosła i pewie tez dlatego nie dałam rady urodzi naturalnie a dodam ze ja mimo ze jestem raczej wysoka i duza babka
to biodra mam malutkie, mierzyli mnie, wiedzieli o tym ale i tak nic nie chcieli robić... a o znieczuleniu to nawet mowy nie było a akurat u mnie to by sie bardzo przydało bo miałam takie skurcze ze nawet ktg mi nie mogli podpiac , wszytsko ze mnie spadało przez te drgawki wlasnieto się babeczka namęczylaU mnie różnica między dzieciakami ponad 2 i pół roku a i tak uważam że to hard core![]()
Moja fryzjerka ma bliźniaki dwujajowe. To dopiero coś. Chłopcy w wieku niemowlęcym jedli w różnych porach, różne ilości, jeden luił usypiać na rękach, drugi w wózku, budzili się wzajemnie, później różne potrawy lubili... Teraz mają po 3 latka i jest już luz:-)

Justyna tak się składa że ta styczniówka urodziła 2 córkę chyba w 36 tc i urodziła ją w grudni, więc starsza jest z stycznia 2009 a młodsza grudzień 2009to jest hard core
dzielna babeczka, podziwiam ja naprawdę - z drugiej strony juz ma z głowy nie??
znieczulenie podpajęczynówkowe. działa szybko jak diabli - jak kładłam się na stole to już mnie trzymali - a minęło może 15 sekund od wkłucia do znieczulenia - chociaz mnie się oczywiście wydawało, że wzystko czuję. w moim szpitalu nie było znieczulenia na zyczenie - niedobrze,ale lekarz mnie od razu uprzedził, że nie ma mowy. z tego co wiem to jest w matce polce. a teraz likwidują mój szpital - strasznie to dziwne, to jest bardzo duża placówka (ale nie aż tak jak Matka POlka), wyposażona - tylko dla rodzących i patologia ciąży. a tu nagle likwidacja. ma przejść pod kuratelę innego spzitala, który nie ma porodówki. myślałam, że nazwa sie zmieni a budynek i wszystko zostanie a tu nie...
Kurde ktoś zupełnie nie pomyślal, babeczek rodzących przybywa a łóżek ubywa (kiey ja leżałam, zamknęli porodówkę bo nie było miesjc). no jak to teraz będzie aż strach myśleć... mamy jeszcze dwie porodówki - ale jedna ma chyba tylko 6 łóżek!! Pacjentki bardzo chwalą ten szpital - naturalny poród - rodzenie tak jak się chce, super położne - ale też bez znieczulenia ale 6 łóżek na całą łódź?????
) , spała kilka chwil i obudziła się na cyca, znowu usnęła i znów się pruła.... do pracy poszłam na rzęsach
teraz pospałam z nia przy usypianiu... teraz pewnie nie zasnę
a moja mama przyszła dzisiaj z Zu do pracy. wszyscy oczywiście zachwyceni
ale jak wracały (odprowadziły mnie na metriał) to młoda wyła jak nie wiem
to nie był dobry pomysł - Zuzka płakała aż do powrotu do domu, całą drogę - a najbliżej nie jest
to był błąd, jesli przyjda jeszcze to tylko wtedy kiedy razem wrócimy do domu.
ósemka mi się przesuwa (wcześniej wychodziła korzeniem do góry) i boli jak cholera. w dodatku przygryzłam to ze dwa razy i cały policzek mam spuchniety. teraz nie mogę zamknąć buzi... matko jedyna...
O cesarce na życzenie nawet mi pomysł do głowy nie przyszedł.Byłam nastawiona tylko na poród naturalny. Trwało to u mnie od momentu pojawienia się na porodówce 8,5 h ale bóle zaczęły się wcześniej około 2.30 w nocy a urodziłam o 16.30.