madzik_
Fanka BB :)
a mi dziś strasznie słabo:-( serce strasznie mi wali nie wiem od czego..
lekkie przeziebienie mnie wczoraj bralo, nos mam okropnie zapchany ale niby chora nie jestem..
Pije goracą herbate z sokiem z malin.. przed chwila musiałam sie położyc bo mi strasznie słabo było..
Nie wiem moze to cisnienie bo dzis zmiana pogody a ja wrazaliwa na to jestem..
a co do tych skurczu to mnie az przestraszylyście, bo ja takie bóle jak na okres, bardzo bolesne miałam w 4 miesiącu:-( myslałam wtedy ze to moze tak ma być... nie wiedzialam że to sa skurcze.. nic mnie lekarz nie uprzedzał..
Na szczęscie zdarzyły sie kilka razy i mi przeszły.. raz chyba nospe wzielam..
Ide sie połozyc bo coś kiepsko ze mna dzis.. chyba pogoda:-(
lekkie przeziebienie mnie wczoraj bralo, nos mam okropnie zapchany ale niby chora nie jestem..
Pije goracą herbate z sokiem z malin.. przed chwila musiałam sie położyc bo mi strasznie słabo było..
Nie wiem moze to cisnienie bo dzis zmiana pogody a ja wrazaliwa na to jestem..
a co do tych skurczu to mnie az przestraszylyście, bo ja takie bóle jak na okres, bardzo bolesne miałam w 4 miesiącu:-( myslałam wtedy ze to moze tak ma być... nie wiedzialam że to sa skurcze.. nic mnie lekarz nie uprzedzał..
Na szczęscie zdarzyły sie kilka razy i mi przeszły.. raz chyba nospe wzielam..
Ide sie połozyc bo coś kiepsko ze mna dzis.. chyba pogoda:-(

zastanawiam się zawsze nad tym czy te ruchy sa takie jak zawsze czy inne czy silniejsze czy słabsze. Rusza się dosc często i dosyc intensywnie to czuje :-)
I bądź tu mądra! Pocieszam się, że prawda gdzieś pośrodku - przecież noworodek dużo śpi, więc pewnie maluszek w brzuszku też. Mam też nadzieję, że mogą być dni mniejszej aktywności. No i pocieszające doświadczenie Modroklejki - jak macica urośnie, ilość płynu się zwiększy, też można to inaczej odczuwać... Powinnam pamiętać to wszystko z tamtych ciąż, ale to nie były ciąże zagrożone i nie wczuwałam się tak w siebie...
Czuję się jak ... no sama niewiem jak to określić ponieważ sama "należę" do służby zdrowia. Powiem tylko jedno - jestem za prywatyzacją szpitali, dopłatami do leczenia itd. Nie waham się przed wyrażaniem takich opinii bo sama mam i miałam do czynienia kilkakrotnie właśnie z takim postępowaniem. Wiem również jak traktuje się pacjenta w prywatnych czy niepublicznych placówkach bo sama w takim obiekcie pracuję. Gdybym ja potraktowała tak pacjenta to w najlepszym wypadku pozbawiono by mnie premii, udzielono nagany a przy którymś "przewinieniu" po prostu szef podziękowałby mi. I jak ktoś powie, że nie mam racji to się myli. Czasem zatrudniane są u mnie pielęgniarki z "państwowych" szpitali i niestety nie sprawdzają się. Przykro mi o tym pisać ale uważam że czasem moje koleżanki "po fachu" nie wiedzą chyba po co wybrały ten zawód. I jeszcze raz za wszystkie takie "pielęgniarki" (i innych pracowników państwowych placówek medycznych) bardzo Was przepraszam
??
tylko dlaczego niektórzy lekarze na NFZ potrafią być okropnie niemili, a jak się pójdzie do nich prywatnie to do rany przyłóż??:-( to juz chyba charakter człowieka o nim świadczy..