S
Sara27
Gość
A u nas w pracy na imprezki mamusie malych dzieci nie stawiaja sie wogole a jak stawiaja to na kilka godzin i okolo 22 mezowie juz po nie przyjezdzaja:-(O wyjazdach szkoleniowych z noclegami czy wogole imprezach kilkudniowych wyjazdowych to nie wspomne,nigdy ich nie ma.Moze to faktycznie kwestia organizacji,dlatego hmm no nie chcialabym dluzej karmic niz 6 m-cy,im szybciej dzidzie od cycka odstawie tym bardziej bede miala wolnosc gdzies sie na wieczor wyrwac bo nie bedzie plakusiac za cycuszkiem a mleczko wczesniej sciagne laktatorem;-)Zreszta ciotki ciagle do mnie z tekstami ze po dziecku nic juz nie jest tak samo aja bym chciala wierzyc w idealny swiat ze wlasnie moze byc lepiej, ze dziecko nie znaczy zycie z wyrzeczeniami,moze nam sie tak uda kto wie...
Nawet nie zdazylismy z mezem sie soba nacieszyc porzadnie bo w ciazy bylam juz poltora miesiaca po slubie.Nie wiem,dola mam jakiegos
Nasze zycie się nie kończy dopiero zaczyna juz mamy z gorki potem juz nie będzie tak cięzko. Staram się sobie to tak tłumaczyć jak mnie dopadają wątpliwości smutek czasem rozgoryczenie 


