Hej dziewczyny
Dawno tu już nie pisałam ale weny nie miałam kompletnie. Za to podczytuję was regularnie
Przede wszystkim witam nowe mamuśki! I gratuluję wszystkich pomyślnych badań.
Maryjka, super że wszystko ok.
Królowa, trzymam kciukasy za jutrzejsze usg.
A u mnie przez ostatnie 3-4 dni nic tylko mdłości, mdłości i jeszcze raz mdłości. W zeszłym tygodniu dostałam plamień, poszłam do lekarza i okazało się że mam małego krwiaka więc dostałam "rozkaz" leżenia i brania luteiny. I chyba po tej luteinie tak się paskudnie czułam, aż nie wiedziałam co ze sobą robić cały dzień. Od rana do wieczora mdłości, zawroty głowy i kompletnie nic nie mogłam jeść. Nawet na wodę się krzywiłam. Przedwczoraj skończyłam brać tą przepyszną

P) luteinę i dzisiaj już jest trochę lepiej. Dzięki Bogu! Bo myślałam że umrę. No ale miałam też przy okazji robione usg, mało co widziałam i nie dostałam zdjęcia ale okruszek miał już 17mm

rośnie młody, rośnie. Już się nie mogę doczekać wizyty w środę.
Aa, no i kiepskie wyniki moczu mi wyszły, nie wiem czemu bo nigdy nie miałam z tym problemu. Dostałam Urosept 3x2 tabletki. Czy któraś z was to brała w ciąży? Mam nadzieję że nie zaszkodzi młodemu.
No i wypukłość na podbrzuszu coraz większa

aż nie mogę się napatrzeć. Szczególnie jak sobie pomyśle że tam mały człowiek mieszka! Niesamowite
