Ja bylam właśnie na reszcie zakupów do szkoly, bo dzis dowiedzialam sie co potrzeba, od stroju, po trampki, piornik,plecak i tak dalej 600zl [emoji54] i wiecie co moj syn pojechał dzis do szkoly z plecakiem mniejszym z tamtego roku, bo tylko kanapki dzis mieli i picie,a juz smiala sie jedna jaki ty masz maly plecak co to jest. A moj syn jej na to. Ciekawe,czy tobie nie bylo by przykro i do śmiechu jakbys ty taki miala,a ja bym sie śmiał. Zobaczcie jakie dzieci juz sa wysmiewaja sie zwracaja uwagę i jak ktos czegos nie ma ma sie czuc gorzej. Jestem dumna z mojego syna,ze tak jej powiedzial,a nie sie wymadrzal, ponoć mala wredota nie wiedziala co powiedziec. Plecak juz ma kupiony dzis,ale mowie,ze nawet ma jej o tym nie informowac i sie nie chwalic w nosie to miec, te dzieci...