W 8 tygodniu mialam maly epizod z plamieniem - prawodpodobnie po dosc intensywnym zblizeniu - lekarz zalecil dla bezpieczenstwa, zebysmy na jakis czas sie wstrzymali i pozniej tak samo jak Ty mialam obawy przed kolejnym razem... Niby mielismy zielone swiatlo, niby nie bylo zadnego zagrozenia a w glowie cos tam dalej siedzialo. Jednak okazalo sie, ze rzeczywiscie wszytsko jest w porzadku i obecnie nie mam z tym problemu. Jedyna rzecz, jaka mi troche przeszkadza - to tak, jak juz ktoryms z wczesniejszych postow pisalam - dyskomfort przy nie-klasycznych pozycjach - ale okazuje sie, ze nie jestem z tym sama, wiec sie nie martwie i pozostane przy klasyce