Ja też bym mojego synka nikomu nie oddała bo kocham go nad zycie i zrobie wszystko żeby mu zapewnić jak najlepszy rozwój i zycie. Poprostu wychowywanie takiego dziecka to bardzo ciężka praca, poświęcenia i wyzeczenia, gorzej się w związku też dzieje bo czasu na nic nie ma. dlatego nie wyobrazam sobie zycia z dwojka chorych dzieci. Znam taką dziewczynę która swoją pierwszą córkę urodziła z zespołem Downa a droga córeczka podczas porodu została przyduszona i teraz ma czterokonczyńowe porazenie mozgowe

coś strasznego. Nawet sobie nie potrafię tego wyobraźcie.